Jerzy Adam Stępień: O badaniu konstytucyjności Konstytucji RP

0
(0)

W budynku w Alei Szucha 12 A grasują groźni aroganci prawni, których działalność powinna być natychmiast przerwana w imię ochrony Konstytucji, ponieważ choć ich orzeczenia od grudnia 2023 r. nie wchodzą do obrotu prawnego, to swoją codzienną działalnością tworzą zamęt mieszając w głowach zdezorientowanych obywateli.

Dotyczy to w szczególności sędziów Święczkowskiego, Sycha, Sochańskiego i Piotrowicza, podpisujących wyrok w sprawie dotyczącej asesorów i sędziów funkcyjnych w Sądzie Najwyższym.

Usłużny prezydentowi i prezes Manowskiej skład z udziałem w.w. absolwentów prawa (według typologii profesora Mirosława Wyrzykowskiego) wymyślił, że jest możliwe orzekanie o zgodności z konstytucją… przepisów zawartych w tejże konstytucji. Nie śledzę co prawda od pewnego czasu wszystkich wyroków obecnego TK, nie przypominam sobie jednak podobnego „wynalazku” po 2016 roku, tj. od momentu zaprowadzenia tam nowych porządków.

Innowacja ta ośmieliła tę czwórkę do uznania, że instytucja kontrasygnaty postanowień prezydenta nie obowiązuje w każdym przypadku wskazanym w konstytucyjnym katalogu jego tzw. prerogatyw.

Tym razem trafiło na asesorów sądowych i sędziów funkcyjnych w SN, których powoływanie odbywało się zawsze z wcześniejszym uzyskaniem kontrasygnaty prezesa. Wniosek w tej sprawie złożyła ostatnim rzutem na taśmę kończąca kadencję Małgorzata Manowska.

„Intelektualny” wkład całego tego towarzystwa polegał na zidentyfikowaniu w ustrojowych ustawach sądowych takich treści, których tam nie ma, a które rzekomo upoważniały premiera do upominanie się o kontrasygnatę. Rzecz w tym, że Trybunał bada ustawy pod kątem zgodności z konstytucją – ustawy, a nie przepisy samej konstytucji. Ta czwórka o tym oczywiście wie i dlatego potrzebna im była ta ustawowa proteza, ponieważ orzekając o granicach, czy raczej katalogu postanowień nie wymagających kontrasygnaty w istocie właśnie usiłowali… zbadać konstytucyjność konstytucji.

Podkreślam, że chodzi o wymienioną czwórkę, ponieważ ten nie-wyrok zapadł z ze zdaniem odrębnym sędziego Zielonackiego, który wręcz wykpił „filozofię” swych kolegów, wyśmiewając ich uzurpację sięgającą po kompetencję oceny konstytucji.

Jedyny w tym towarzystwie profesor prawa widać dostrzegł granice i śmieszności tej uzurpacji. Sprawę wniosła M. Manowska, ale jej następca nie odważył się tej kompromitującej sprawy wycofać. Wiele to mówi także i o nim.

Biedna Rzeczpospolita!

Jerzy Adam Stępień

Autor opublikował wcześniej komentarz na swoim profilu FB

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating 0 / 5. Vote count: 0

No votes so far! Be the first to rate this post.

0 0 głosy
Ocena artykułu
Subskrybuj
Powiadom o
guest

wp-puzzle.com logo

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów