Prof. Piotr Tuleja, sędzia Trybunału Konstytucyjnego w stanie spoczynku, pytany przez red. Krzysztofa Sobczaka w wywiadzie opublikowanym w prawo.pl pod tytułem „Zgromadzenie sędziów może przywrócić w TK stan zgodny z Konstytucją” odniósł się do treści i celów ostatniej uchwały Polskiego Towarzystwa Prawa Konstytucyjnego, która jest apelem m. in. do prezydenta, jako największego naruszyciela konstytucji. A także jest ona wskazówką dla trybunalskich sędziów.
[…] [Uchwała]To jest przede wszystkim apel do Prezydenta i Prezesa TK. Skoro oni nie podejmą działań nakazanych przez Konstytucję to apel – również apel do wszystkich sędziów, którzy w Trybunale obecnie orzekają, zarówno tych wybranych wcześniej, jak i tych wybranych ostatnio, żeby odpowiedzieli sobie na jedno pytanie: w jaki sposób powinna być zrealizowana Konstytucja w tym zakresie, w jakim wybrano sędziów, gdy jedynym organem kompetentnym jest Sejm. Ci sędziowie powinni zacząć orzekać, bo nie ma w Konstytucji innego wymogu, poza wyborem przez Sejm. Są zapewne różne możliwości zrealizowania tego obowiązku, ale on ciąży na wszystkich sędziach Trybunału i w tym zakresie to jest do nich apel. […] [U]chwała nie zawiera konkretnych wytycznych. Sytuacja jest atypowa i my jako gremium naukowe nie mamy tytułu do tego, żeby w sposób jednoznaczny wskazywać sędziom, jak mają się zachować. Możemy co najwyżej pokazywać, do jakiego celu powinni dążyć. […] Sędziowie konstytucyjni są związani w pierwszej kolejności Konstytucją. Jeśli przepis niższej rangi, w tym przepis ustawy uniemożliwia im realizowanie konstytucyjnych obowiązków, to powinni taki przepis pomijać. Odnosi się to np. do sytuacji, w której Prezes TK nie dopuszcza do orzekania prawidłowo wybranych sędziów. […] [J]est oczywiste, że Trybunał nie wypełnia swojej konstytucyjnej roli, a w oparciu o wszystkie procedury zapisane w ustawie o Trybunale Konstytucyjnym nie jesteśmy w stanie tej sytuacji naprawić. No i w tej sytuacji oczekiwanie, że prawnicy zajmujący się prawem konstytucyjnym znajdą jednoznaczne rozwiązanie tego pata, jest oczekiwaniem daremnym. Bo takiego sposobu nie ma. […] [M]oże nastąpić jakieś działanie faktyczne w samym Trybunale, co chyba byłoby najbardziej pożądane. A kolejne apele do polityków o kompromis, o jakieś resety, już raczej nie mają sensu. Ale te ewentualne działania faktyczne muszą w możliwie największym stopniu szanować zasady konstytucyjne. Moim zdaniem takie warunki mogłyby spełnić działania zgromadzenia ogólnego sędziów Trybunału Konstytucyjnego. […] [T]aka sytuacja, w której zgromadzenie ogólne podjęłoby decyzję o dopuszczeniu legalnie wybranych sędziów do orzekania, byłaby rozwiązaniem najbardziej zbliżonym do zasad wynikających z Konstytucji. Argument, że trzeba stosować się do ustawy i nie można nic zrobić, jest sprzeczny z artykułem 8 ustęp 2 Konstytucji, który mówi o jej bezpośrednim stosowaniu i zakłada, że jest aktem nadrzędnym w stosunku do ustawy. Dlatego ja uważam, że takie rozwiązanie byłoby najbardziej zgodne z Konstytucją i najbardziej akceptowalne. […] [P]ierwszym krokiem w tym kierunku powinno być dopuszczenie pięciu prawidłowo wybranych sędziów do orzekania. Bo bez tego nie da się zrobić nic w Trybunale[…] […] Mam wrażenie, że zbliżamy się do sytuacji, być może już w niej jesteśmy, gdy prawnicy, przedstawiciele i doktryny utracili możliwość przedstawiania klarownych rozwiązań, które byłyby równocześnie rozwiązaniami efektywnymi. Widoczne jest to również w debacie publicznej. Ludzie oczekują efektywnego rozwiązania problemu TK i w coraz mniejszym stopniu zważają na prawnicze racje. Sam zresztą uważam, że niektóre spory prawnicze mają jałowy charakter, a formułowane oceny są nieadekwatne do istniejącej sytuacji. […] [T]o sędziowie Trybunału, jako zgromadzenie ogólne, mogą zdecydować o dopuszczeniu wybranych przez Sejm sędziów do orzekania. To [jest] niewątpliwie pierwszy i konieczny krok w odbudowie Trybunału.