Ujawnienie zajęcia nie zawsze odnosi się do podania wykonywanego zawodu. Wedle art. 924 kpc komornik musi każdorazowo zawnioskować o ujawnienie w księdze wieczystej wszczęcia egzekucji z nieruchomości. Idzie o to, by jej nabywca nie doznał zawodu, kupując dom z ukrytym lokatorem w postaci sądowego sekwestru.
Jest w przepływach walut jakaś wielka siła… Orkiestry dęte z piosenki Haliny Kunickiej ‒ inaczej niż kryptowaluty ‒ defilowały zawsze jawnie z dumnym dyrygentem na czele.
Art. 132 Konstytucji stwierdza, że „Prezydent Rzeczypospolitej nie może piastować żadnego innego urzędu ani pełnić żadnej funkcji publicznej, z wyjątkiem tych, które są związane ze sprawowanym urzędem.” Przestroga dla tych, którzy chcą ogłosić Karola Nawrockiego ojcem-patronem polskiej prawicy w przyszłorocznych wyborach parlamentarnych. Również dla niego.
W kodeksie prawa kanonicznego jest rozdział „Przedkładanie dokumentów” (kanony 1544-46). Nie wchodząc w językowe rozważania przyznajmy, że jego oryginalny tytuł ‒ De productione documentorum ‒ brzmi cokolwiek niezręcznie.
Nowy mail od Petrusa Suma: „Zawsze wiedziałem, że Ukraińcy i Polacy są niezwykle do siebie podobni. Teraz mam już na to niezbity dowód: i z Polski, i z Ukrainy za granicę uciekli przed odpowiedzialnością karną prokuratorzy generalni. Z Polski najpierw, co oznacza, że to my wyznaczamy trendy.”
I przeskok z Europy do Ameryki, do „Ławy przysięgłych” Johna Grishama. Znajdujemy w niej zarys sylwetki adwokata broniącego wielki koncern produkujący papierosy. Durwood Cable „tylko na krótko objął posadę sędziego, by następnie wrócić do czynnej praktyki, w ciągu trzydziestoletniej kariery z wielkim upodobaniem występował w salach sądowych”. On to właśnie „swego czasu ustanowił rekord i przez sześć lat nie przegrał żadnej sprawy”.
E-mail nr 2 od Petrusa S.: „Jedno z prawniczych praw Murphy’ego brzmi: Gdyby nie prawnicy, prawnicy nie byliby potrzebni. Rozwinę to prawo: Gdyby nie było nierzetelnych prawników, którzy swą wiedzę wykorzystują w niecnych celach, nie byłoby trzeba prawników rzetelnych. Niestety, trzeba u nas całej masy tych dobrych, żeby usunąć zło wywołane działaniem nieuczciwych sługusów zachłannych polityków.”
Nowa, usprawniona wersja starego, czarno-białego filmu (z 1962 r.) ‒ „Proces” wg opowiadania Franza Kafki w reżyserii Orsona Wellesa. Dwie godziny przejmujących zmagań bohatera. Początek znamy z książki: Józef K. wstaje rano z łóżka…
Intestatus ‒ tak łacina określała osobę, która zmarła bez sporządzania testamentu. Jerôme, bohater opowiadania Georgesa Pereca „Rzeczy” marzył o otrzymaniu listu: „Szanowny Panie, komunikujemy, że wuj Pana, p. Podevin, zmarł ab intestat …”.
Egida, pod egidą, wykorzystując egidę… Używając tego słowa, korzystamy z nazwy tarczy należącej do Zeusa. Codzienność mitologii.
§§§§§
Z opowiadania Jamesa Baldwina. USA lat 50-tych XX wieku. Luiza, czarna mieszkanka Stanów, jedzie z bratem do nowojorskiego hotelu. „Przyjmą nas tam? / Spojrzała na mnie. / ‒ W Nowym Jorku rządzi prawo, kochany, i można by z łatwością spędzić całe życie w sądach. Ale w hotelu »New Yorker«, mam wrażenie, orientują się już co i jak.” Pokój się znalazł.
Anegdota o zmyślnym rybaku z Kaszub. Jej bohater obiecał prawnikowi zapłatę w rybach. „Wygrawszy jurysta upomina się, zaś ów: »Mój panie rzeczniku, teraz siałem żyto, na bezrok będę siał len, potem zrobię sieć, czwartego roku będę łowił.” Co znaczy staropolskie „na bezrok”? Wyjaśniam: wybory będą u nas dokładnie na bezrok.
Jezusowe Kazanie na Górze przy błogosławieństwie dla cichych, zapowiada im, że „na własność posiądą ziemię” (Mt, 5,5). Grecki tekst Ewangelii (Makarioi oi praeis, oti autoi kleronomesousin ten gen), tłumaczony dosłownie, głosi, że: „Szczęśliwi łagodni, bo oni odziedziczą ziemię”. Wszystko się zgadza: łagodność jest cicha, a dziedziczenie to przeniesienie własności.
Ę czai się na przedostatnim miejscu w rodzimym słowie „Podstęp”, zaś w jego łacińskim odpowiedniku (Dolus) tam się przyczaiło „u”. Natomiast w „Ikonologii” Ripy opis tego złego zamiaru wygląda tak: „Kobieta w zbroi, z lisem zamiast szyszaka, spowita gęstą mgłą; w prawej dłoni dzierży obnażony puginał, w lewej trzy dziryty. W zielonej trawie czai się wąż, lekko wysuwający głowę do przodu”. W książce nie ma rysunku, ale mamy przecież wyobraźnię…
Chłopskie prawo do drewna z pańskich lasów było tematem artykułów, napisanych w 1842 r. przez pewnego początkującego dziennikarza z Kolonii, syna prawnika z Trewiru. Nazywał się Karol Marks.
Instruuje nas słownik Brűcknera o różnicy między dybami a dybkami. Jakaż ona? Nie ma co gdybać, lepiej przeczytać… Dyby to ciężka kłoda, krępująca całe ciało („w dyby zakuć”), a dybki, przeciwnie, to zwykłe kajdany na ręce.
Aforyzmy chińskie w przekładzie M.J.Kűnstlera (PIW 1957) zawierają mądrość Kung Sun-Janga: „Próbować rządzić bez pomocy prawa to tyle, co marzyć o tym by nie być głodnym, a jedzenie odsuwać, pragnąć nie marznąć, a ubranie wyrzucać, chcieć iść na wschód, a wyruszyć na zachód.” Chętnie bym zamienił na „chcieć iść na Zachód, a wyruszyć na Wschód”, ale cóż!, kiedy nie mam prawa…
Marian Sworzeń
prawnik, pisarz, członek PEN Clubu, autor niedawno wydanej książki „Nie odeszli. Eseje o niewygasłej obecności”, Śląsk WN, Katowice, 2026
——————————————————————————————————————————-
Ilustracja: Defilada w 130 rocznicę Ochotniczej Straży Pożarnej w Osieku Jasielskim. Źródło: terazJaslo.pl