Po raz pierwszy do odmowy powołania na stanowiska sędziowskie kandydatów nominowanych przez Krajową Radę Sądownictwa doszło w okresie prezydentury Lecha Kaczyńskiego. W styczniu 2008 r. Prezydent wydał postanowienie o odmowie ich powołania, niezawierające żadnego uzasadnienia. Przez kolejne lata równolegle toczyło się postępowanie przed sądami administracyjnymi i Trybunałem Konstytucyjnym. Ostatecznie, w październiku 2012 r. NSA oddalił skargę kasacyjną niepowołanych kandydatów, wskazując m.in., że kwestia powołań sędziowskich stanowi materię konstytucyjną i nie podlega kognicji sądów administracyjnych. Z kolei Trybunał Konstytucyjny w postanowieniach z czerwca 2012 i czerwca 2013 r. (utrzymanym w mocy postanowieniem z 2014 r.) odmówił nadania biegu skargom konstytucyjnym wniesionym przez kandydatów. Niepowołani kandydaci wnieśli jednak skargi do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Sprawa ta prowadzona jest w ramach Programu Spraw Precedensowych HFPC, a skarżących reprezentuje adw. dr Marcin Ciemiński. Postępowanie przed ETPC wciąż się toczy.
Do odmowy powołania na stanowiska sędziowskie doszło również w okresie Prezydentury Andrzeja Dudy w 2016 r. Niepowołani kandydaci wnieśli skargi do sądu administracyjnego, ale ponownie okazały się one nieskuteczne ze względu na przyjęcie przez sądy wykładni, zgodnie z którą kompetencja prezydenta do powoływania sędziów ma charakter dyskrecjonalny i nie podlega kontroli sądowej. Helsińska Fundacja Praw Człowieka uczestniczyła w postępowaniach przed sądami administracyjnymi w charakterze uczestnika postępowania. W swojej skardze kasacyjnej HFPC argumentowała m.in., że przyjęcie, iż prezydentowi przysługuje nieograniczona i niepodlegająca kontroli kompetencja do odmowy powołania sędziego, zagrażałoby niezależności sądownictwa i niezawisłości sądów, a także byłoby niezgodne ze standardami międzynarodowymi. Również w tym przypadku niektóre z niepowołanych osób wniosły skargi do ETPC, ale nadal nie doszło do ich rozpoznania.
Odnosząc się do ostatniego przypadku odmowy powołania przez prezydenta kandydatów na stanowiska sędziowskie, pragniemy podkreślić, że jako HFPC w dalszym ciągu uważamy, że nawet jeśli przyjąć, że Prezydent, w pewnych wyjątkowych przypadkach mógłby odmówić powołania, to jego postanowienia w tym zakresie powinny zawierać uzasadnienie i podlegać kontroli sądowej. Zdajemy sobie jednocześnie sprawę z tego, że, jak wynika z doniesień medialnych, co najmniej większość sędziów, których powołania odmówił urzędujący Prezydent, została nominowana przez obecną Krajową Radę Sądownictwa, a zatem ich status mógłby być kwestionowany po powołaniu. Niezależnie jednak od tej kwestii, sposób, w jaki Prezydent zakomunikował swoją decyzję może wywoływać pewien efekt mrożący. Może ona bowiem być odczytywana jako wysłanie sędziom i kandydatom na sędziów sygnału przez głowę państwa, że ich kariery będą zależeć od arbitralnych, politycznych ocen głowy państwa.