Tomasz Tadeusz Koncewicz: O „wierności konstytucyjnej” w ponurych czasach. Kiedy konstytucja stanie się KONS-TY-TUC-JĄ?

0
(0)

Z okazji urodzin Premiera Tadeusza Mazowieckiego (18 kwietnia 1927 r. – 28 października 2013 r.),
Ojca Polskiej Konstytucji 1997 r., ten tekst dedykuję Jego Pamięci

Relacja pomiędzy prawem a społeczeństwem jest istotą odczytywania Konstytucji w duchu wierności wobec niej i nabiera szczególnej aktualności dla dzisiejszej dyskusji o nie tylko przywróceniu państwa prawa teraz, ale o jego długofalowym podtrzymaniu jutro i pojutrze. Nie chodzi wyłącznie o odwrócenie procesu delegitymizacji instytucji i mechanizmów ochrony prawnej, ale o przywrócenie i mocniejsze obywatelskie zakorzenienie ich społecznego mandatu. Ten ostatni aspekt jest kluczowy nie tylko dla pomyślnego przywrócenia rządów prawa w Polsce, ale przede wszystkim budowania obywatelskiego szacunku dla dokumentu konstytucyjnego. Jeśli w naszym kraju ma być lepiej, to powinien być najważniejszy drogowskaz nie tylko na 2026 r., ale przede wszystkim na przyszłość. Tylko bowiem wtedy konstytucja stanie się i pozostanie „Naszą KONS-TY-TUC-JĄ”.

Czy jednak przez te słowa nie przemawia mój niepoprawny idealizm, skoro w dzisiejszej spolaryzowanej i skłóconej Polsce, przestrzeń do dyskusji w dobrej wierze i z poszanowaniem dla Konstytucji, zmniejsza się w zastraszajacym tempie każdego dnia? Jeśli nawet tak jest, to tekst poświęcony Premierowi Tadeuszowi Mazowieckiemu z okazji jego 99 urodzin, musi mieć w sobie aspirację do czegoś lepszego niż to co wokół nas, zwłaszcza w czasach, gdy nasza ponura rzeczywistość odbiega od tego wszystkiego, co wyraża Konstytucja 1997, o którą tak niestrudzenie walczył Tadeusz Mazowiecki.

Gdy więc zastanawiam(y) się nad tym, gdzie dzisiaj jesteśmy, dokąd chcemy zmierzać i co robimy, aby żmudnie na co dzień bez fajerwerków, wielkich słów i gestów, zakotwiczać obywatelsko moją i naszą wierność wobec Konstytucji, musimy stale uczyć się jak Konstytucję praktykować każdego dnia. Musimy częściej niż dotychczas wracać do tego co było zawsze bliskie Premierowi Mazowieckiemu, gdy pracował nad jej aksjologią w warunkach demokratycznej i odrodzonej Polski. Aksjologia Konstytucji wyrażona w wartościach otwartości, pluralizmu, tolerancji dla każdego i wierze w przyzwoitą władzę ograniczoną przez prawo i sprawowaną dla dobra wspólnego, to była istota manifestu, któremu Premier Mazowiecki był zawsze wierny w swojej działalności publicznej i o który walczył w najciemniejszych z czasów.

Preambuła Konstytucji 1997, której Premier Mazowiecki był jednych z Autorów, rozpoczyną się od potężnego przesłania, że Konstytucja ma łączyć różniących się między sobą obywateli i budować piękną, bo bogatą takim zróżnicowaniem, wspólnotę obywatelską. W czasach obecnej polaryzacji i prymitywizacji dyskursu publicznego wezwanie “My, Naród Polski – wszyscy obywatele Rzeczyposolitej, zarówno wierzący w Boga (…) jak i nie podzielający tej wiary”, wybrzmiewa prawie jak wołanie pochodzące z innego świata, w którym przywoitość, solidarność i tolerancja coś znaczyły …

Dlatego w Polsce A.D. 2026 musimy pamiętać i tego nie wstydzić się, że Premierowi Mazowieckiemu i nam, Polakom ta Konstytucja po prostu się udała. Nie możemy pozwalać sobie wmawiać, że jest inaczej. Ta Konstytucja daje głos wszystkim i zaprasza wszystkich.

Umiejętnie zarządzała konfliktem, który przecież cały czas tlił, tli się w tle i nas dzieli. Polska Konstytucja została przyjęta i funkcjonuje właśnie dlatego, że jest wyrazem mądrego kompromisu pomiędzy różnymi wizjami państwa, jest otwarta na innych i, co ma znaczenie fundamentalne, nie przesądza definitywnie, która wersja dobrego życia zasługuje na usankcjonowanie ze strony państwa. Autorzy Konstytucji dobrze rozumieli, że w dzisiejszych czasach różnorodności, nowa Konstytucja nie mogła wyrażać w sposób kompleksowy woli narodu. Raczej powinna tworzyć ramy dla dialogu i rozwiązywania konfliktów, rekonstruowania narodowego kompromisu wobec wizji państwa i elementów, które powinny je definiować w odpowiedzi na zmieniające się wyzwania czasu.

Jest nawet możliwe, że Konstytucja z 1997 w swojej wizji i aspiracjach jest zbyt optymistyczna. Pewnie nas nieco upiększa i opisuje trochę na wyrost, czy nie dostrzega przywar. Nie powinniśmy mieć jednak żądnych wątpliwości, że zawsze warto opowiedzieć się za jasnym dokumentem nadziei i optymizmu, a odrzucić ciemny dokument, którym rządziłby podział i wykluczenie. Konstytucja 1997 jest konstytucją nadzieji, a nie strachu, bo za nadzieją i wiarą w dobro wspólne i wspólnotą obywateli zawsze swój głos oddawał Premier Mazowiecki.

Za to dzisiaj i zawsze musimy być mu wdzięczni.

*****

Gdy więc dzisiaj spieramy się o to, jak odbudować państwo prawa w Polsce i przyzwoitość w życiu publicznym, symboliczne odczytywanie Konstytucji w duchu obrony nie tylko jej normatywnej treści, ale w równym stopniu jej aksjologii, nabierają podstawowego znaczenia. Aby nam się jednak udało nasze skupienie się na konstytucji i jej wartościach musi stać jedyną perspektywą, punktem odniesienia i wspólnym językiem, dzięki którym osiągniemy stan pewnej wizji tunelowej, w której jedynym azymutem jest dokument konstytucyjny. Wierność konstytucyjna to znacznie więcej niż przywiązanie do tekstu konstytucji, skoro konstytucja to znacznie więcej niż suchy tekst. To także wartości, instytucje i tradycja, których konstytucja jest wyrazicielem i rezerwuarem, a wierność jest lojalnością także wobec tych elementów. Wierność konstytucyjna oznacza nie to co Konstytucja robi ze mną, ale to, co ja robię z samym sobą i wokół siebie, aby być jej wiernym. Aby stać się wiernymi sługami Konstytucji, musimy mówić i myśleć w jej kategoriach; musimy myśleć konstytucyjnie i mówić konstytucyjnym językiem. Aby w tym sensie być wiernym Konstytucji, musimy zaryglować drzwi, zgasić światła i blokować wejścia dla tych, którzy konstytucję chcą naruszać.

Dobra konstytucja jest dokumentem, w którym spotykają się przeszłość (skąd przychodzimy?), teraźniejszość (kim jesteśmy dzisiaj?) i przyszłość (dokąd zmierzamy?). Każdy z tych trzech elementów oddziałuje na siebie: teraźniejszości nie możemy zrozumieć, jeżeli zapomnimy o przeszłości, przyszłości nie odkryjemy, jeżeli źle odnajdziemy siebie dzisiaj. Każdy z tych elementów musi być analizowany w sposób całościowy, tj. z uwzględnieniem rzeczy dobrych i złych. Wierność konstytucyjna powstaje bowiem na skrzyżowaniu praktyki, tekstu, interpretacji i kultury. Konstytucyjny dokument jako aspiracja zmierza do odzwierciedlenia nas w sposób najlepszy z możliwych, a nie perfekcyjny. Konstytucja powinna uchwycić ten obraz, ale nigdy jej się to w pełni nie uda, ponieważ „my naród” podlega stałym zmianom i ewolucji równolegle z dokumentem konstytucyjnym.

Dlatego aspiracja i idealizm są wpisane w każdy dokument konstytucyjny i nie może dziwić, że kierował się nimi Tadeusz Mazowiecki pracując nad, i walcząc o Konstytucję 1997 r.

*****

To w tym sensie Konstytucja RP z 1997 r. i jej wartości mają charakter ponadgeneracyjny, skoro aspirują do tłumaczenia skąd my, Naród Polski, przychodzimy, gdzie jesteśmy i dokąd zmierzamy. Mądra preambuła do Konstytucji RP z 1997 r. podkreśla znaczenie ponadtysiącletniej polskiej historii, różnorodności i szacunku dla wszystkich. Nasza wierność wobec Konstytucji RP musi być więc definiowana przez zakotwiczenie w przeszłości, rozwijanie i wzrastanie w teraźniejszości oraz przechodzenie w przyszłość. Takie rozdarcie między patrzeniem w przeszłość i w przyszłość jest cechą charakterystyczną dobrych konstytucji, które opierają się na tekście, kontekście i tradycji. Takie międzypokoleniowe paktowanie między tym, co było, co jest i co będzie, jest wyzwaniem dla każdej generacji, która musi wyciągać na światło dzienne konsekwencje zobowiązań wyrażonych w dokumencie konstytucyjnym.

Wierność nie ma jednak nic wspólnego z bezkrytyczną recepcją historii, w której „my, Naród Polski” jawimy się wyłącznie jako zwycięzcy. Prawidłowo rozumiana wierność oznacza uznanie, że nasza tradycja to także porażki i ciemne strony. Przyznanie się do porażki nie znaczy jednak, że powinniśmy się obawiać jej dzisiaj. Porażka jest elementem wierności, gdyż nie ma konstytucji idealnych. Każda bowiem konstytucja musi być wypadkową niedoskonałej przeszłości, niepewnej teraźniejszości i wyidealizowanej przyszłości. O ile przeszłość jest kluczem do przyszłości, o tyle jej znaczenie sięga znacznie głębiej. Sięgamy do przeszłości nie dlatego, że zawiera ona wszystkie rozwiązania naszych obecnych problemów, lecz dlatego, że jest rezerwuarem naszych wspólnych zmagań i zobowiązań. Jako taka przeszłość zawiera nieocenione źródło informacji o nas samych, w czasie, gdy spieramy się o najważniejsze kwestie, których i tak nie będziemy w stanie rozstrzygnąć raz na zawsze.

*****

Kluczowe, że proces obywatelskiego zakorzeniania wierności konstytucyjnej nie może nigdy zapominać i wykluczać tych, którzy cały czas pozostają nieprzekonanymi, którzy nie wiedzą, nie rozumieją, bo nikt im nigdy nie tłumaczył i nie interesował się nimi, a w końcu ignorować tych, którzy w ogóle nie są zainteresowani. Ta ostatnia grupa jest najtrudniejsza. Wierność konstytucyjna z aspiracji niepoprawnego idealisty może stać rzeczywistością tylko wtedy, gdy uwierzymy, że wszystkie te grupy potrzebują, aby do nich mówić o prawie i państwie w sposób zrozumiały, objaśniać i tłumaczyć. Musimy to robić bezinteresownie, nie zniechęcać się. Tadeusz Mazowiecki nigdy się nie zniechęcał.

To wyzwanie jest olbrzymie, ponieważ wychodzi poza odbudowę państwa prawa nie tylko na poziomie instytucji, lecz także w sercach obywateli. Takie budowanie kultury „dobrej roboty”, uwrażliwienie na niegodziwość, wzmocnienie potrzeby partycypacji i aktywności trwa znacznie dłużej i jest o wiele trudniejsze niż budowanie państwa prawa od góry, poprzez nowe instytucje, procedury, kodeksy i teksty. Bez solidnego podglebia wszystko budowane i odbudowywane na górze zawsze będzie przypominać zamki z piasku.

Tymczasem w latach 2015-2023 zobaczyliśmy, że nasze polskie państwo prawa budowane od góry przemieniło się faktycznie w mało stabilną budowlę, która przy najmniejszym wstrząsie się zawaliła. Nie stać nas po raz kolejny na sprowadzenie dyskusji wokół pytania o to, jak odbudować, tylko do technicznego sporu pomiędzy prawnikami przerzucającymi się mało zrozumiałymi dla obywateli argumentami. Musimy, bazując na wielkim potencjale hasła „KONS-TY-TUC -JA” i wyzwaniu wierności wobec i partycypacji w niej, pytać o to, jak naszą dyskusję lepiej zakorzenić społecznie i wyruszać w drogę razem z obywatelami. Każdy z nas dzisiaj powinien więc pytać, co może zrobić wokół siebie, aby było lepiej, a 2015-2023 pozostał tylko tragicznym epizodem, a nie normą, zamiast akceptować, że jest źle i nie będzie lepiej, bo co ja mogę …

Pytam więc siebie, co ja mogę zrobić? Nie tylko pisać, ale i pojechać, gdy zapraszają do małych miast i miasteczek, gdzie trzeba mówić, tłumaczyć, słuchać, okazywać szacunek każdemu. Nie zamykać się we własnych czterech ścianach. Akceptacja bowiem bierności i kojącego business as usual czyni mnie i nas podatnymi na „dobre zmiany” fundowane od góry. Muszę pamiętać, że każda dobra zmiana, aby być trwała, musi zacząć się w sercach i postawach ludzi, nigdy nie może być przynoszona „w darze” od władzy. Każda zmiana zaczyna się wokół mnie i we mnie, na poziomie rodziny, znajomych, sąsiadów, wspólnoty, osiedla, gminy. Jeżeli na dole mamy odwagę sprzeciwić się podłości, złu i niesprawiedliwości, to taki głos będziemy chcieli także usłyszeć wyżej, wtedy, kiedy trzeba powiedzieć NIE w obronie Konstytucji i instytucji. To tu jest nadal potrzeba potężnej roboty do wykonania …

*****

Konstytucja jest dobrą konstytucją dla obywateli, gdy jest stosowana w ich sprawach indywidualnych, gdy jest najwyższym prawem i potrafi swoje pierwszeństwo wyegzekwować na co dzień. Ten ostatni element jest kluczowy, ponieważ konstytucja przemawia do obywateli i w nich ma budować nakaz wierności konstytucyjnej, gdy oni widzą, że gwarancje konstytucyjne są czymś realnym w ich sprawach życia codziennego. Konstytucja zasługuje na wierność obywateli, gdy będzie stosowana i respektowana przez instytucje (sądy, administrację), która są na pierwszej linii kontaktu obywatela z państwem. Rozczarowanie obywateli na tej pierwszej linii powoduje, że tracą oni wiarę w dokument, bez względu na to tak co i jak pięknie w nim zapisano. Tylko bowiem gdy suchy tekst połączy się z praktyką, dokument konstytucyjny zacznie rosnąć w sercach obywateli, którzy dostrzegą w nim swoją konstytucję, zrozumieją jej znaczenie i, gdy trzeba, będą gotowi do jej obrony.

Tu właśnie cały czas istnieje wielki ukryty społeczny potencjał, którego zabrakło w ciągu ostatnich lat, a który w 2026 r. przegrywa każdego dnia z bezwzględną polityką „tu i teraz”.

Dlatego też sami nie bójmy się być wierni Konstytucji, zawsze i wszędzie, tu i teraz, każdy na swój sposób, mały i większy. Tylko w ten sposób może zacząć się prawdziwie dobra zmiana i tylko wtedy konstytucja ma szansę stać się NASZĄ KONS-TY-TUC-JĄ.

Czy takie moje własne konstytucyjne pisanie i myślenie w duchu Premiera Mazowieckiego w Polsce A.D. 2026 r. musi być nadal uznawane za niepoprawny idealizm?

Tomasz Tadeusz Koncewicz*

*Profesor prawa, kierownik Katedry Prawa Europejskiego i Komparatystyki Prawniczej na Uniwersytecie Gdańskim; Członek Rady Jean Monnet Fondation pour l’Europe w Lozannie; zasiada w Editorial Board Oxford Encyclopedia of EU Law; Adwokat specjalizujący się w zastępstwie procesowym przed sądami europejskimi.

Zdjęcie: 24.08.1989 Warszawa, Sejm kontraktowy. Tego dnia Tadeusz Mazowiecki zostaje premierem. Autor: Tomasz Wierzejski/FOTONOVA

Tekst prof. Tomasza T. Koncewicza to pierwotna wersja artykułu opublikowanego 18 kwietnia w Gazecie Wyborczej po tytułem „Tadeusz Mazowiecki wierzył w konstytucję opartą na otwartości i tolerancji. Rozważania w rocznicę urodzin byłego premiera

 

 

 

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating 0 / 5. Vote count: 0

No votes so far! Be the first to rate this post.

0 0 głosy
Ocena artykułu
Subskrybuj
Powiadom o
guest

wp-puzzle.com logo

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze