Kryzys konstytucyjny, który rozpoczął się w 2015 r. ma takie skutki, że nie funkcjonujemy już w ustroju konstytucyjnym. W niektórych obszarach konstytucja jest już bowiem jedynie martwą literą i nie obowiązuje. Przykładem są w zasadzie wszystkie organy władzy sądowniczej czy KRRiT, które nie działają w sposób niezależny. – mówił prof. dr hab. Piotr Tuleja, sędzia Trybunału Konstytucyjnego w stanie spoczynku w wywiadzie pt. „Ustrój Polski się zmienił, wróciliśmy do XIX wieku”, którego udzielił red. Mateuszowi Mikowskiemu z dziennika „Rzeczpospolita”.
[…] Żyjemy w dualizmie konstytucyjnym, w którym konstytucja jest w istotnej części aktem programowym, nie określa już granic i sposobów postępowania organów państwa. W tej części sfery publicznej organy władzy działają tak jakby konstytucji nie było. Sądy mają stać się znowu tylko „ustami ustawy”. Wróciliśmy do systemu, który funkcjonował w XIX wieku. W krajach Europy Zachodniej zakończył się definitywnie po II wojnie światowej, a w Polsce po 1989 r. Niestety wróciliśmy do niego. Zamiast odpowiadać na nowe wyzwania ustrojowe mamy do czynienia z reanimacją starych pomysłów. W efekcie pogłębia to chaos w systemie prawa i u części obywateli może powodować oczekiwanie silnej, autorytarnej władzy. [N]owi sędziowie [Trybunału Konstytucyjnego] nie są wybierani przez Sejm, […] jest to stan niezgodny z konstytucją. Co do zasady konsekwencją tego będzie brak możliwości wydawania orzeczeń w pełnym składzie. A do sformowania pełnego składu ustawa wymaga obecności co najmniej 11 sędziów. […] [Jest to] sytuacja niezgodna z konstytucją, ale rozumiem, dlaczego do niej dochodzi. TK swoimi działaniami doprowadził do sytuacji, w której trudno traktować go jako organ wypełniający swoje konstytucyjne funkcje. Zapadają kuriozalne orzeczenia, po których warto byłoby zastanowić się nad wszczęciem wobec sędziów postępowań dyscyplinarnych. Przykładem jest orzeczenie, w którym TK stwierdził, że skarga konstytucyjna złożona przez spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością jest niedopuszczalna, bo skargi konstytucyjne mogą składać tylko osoby fizyczne. To rażące naruszenie Konstytucji. […] Mam wątpliwości, czy nawet gdyby ruszył nabór na te wakaty, to znaleźliby się poważni prawnicy, którzy zgodziliby się zasiąść w Trybunale Konstytucyjnym. Z drugiej strony jeśli większość parlamentarna będzie zwlekać z wyborem sędziów do czasu, kiedy będzie do obsadzenia większość miejsc w TK, to powstanie uzasadniony zarzut upolitycznienia tego wyboru. I nawet jeśli wybrane w ten hurtowy sposób osoby będą wybitnymi fachowcami, to zostaną one obciążone politycznym wyborem. Spór będzie trwał nadal. Byłbym jednak zwolennikiem niezwłocznego obsadzenia wakatów w TK pod warunkiem, że zmodyfikowana zostałaby procedura wyboru sędziów. […] Należałoby tak zmienić regulamin Sejmu, aby kandydatów na sędziów TK mogły zgłaszać samorządy prawnicze, organizacje zajmujące się ochroną praw człowieka albo uniwersyteckie wydziały prawa. Bardziej transparentna i sensowna powinna być też procedura oceny tych kandydatów. Spośród nich Sejm wybierałby nowego sędziego. […] Według samego Trybunału […] orzeczenie obowiązuje od momentu ogłoszenia, a nie publikacji. Jednak aby mówić o konkretnych skutkach prawnych […] wyroków, np. uchyleniu przepisów, muszą one być opublikowane w Dzienniku Ustaw. Bez tego nie można wymagać od obywatela, aby stosował się do zmienionego w ten sposób prawa. Mamy zatem stan niebywałego chaosu prawnego. […] Jakakolwiek naprawa Trybunału wymagałaby szerokiego konsensu społecznego, który silnie wpłynie na klasę polityczną. Bez tego zmiany mogą być niemożliwe. Bowiem żadna władza polityczna nie ma interesu w tym, żeby w państwie funkcjonował sprawny i niezależny organ sądowy ograniczający tę władzę. Na pewien czas udało się stworzyć w Polsce taki Trybunał podczas przemian po 1989 r., ale dzisiaj szansy na to nie widzę.[…]
Subskrybuj
0 Komentarze
Najstarsze