Czasem człowiekowi przypomina się nie kodeks postępowania cywilnego, tylko szlachecka karczma z „Trylogii”. Oto grupa ławników Sądu Najwyższego udaje się do świeżo powołanego I prezesa SN i mówi mu – w największym skrócie – żebyDalej
Czasem człowiekowi przypomina się nie kodeks postępowania cywilnego, tylko szlachecka karczma z „Trylogii”. Oto grupa ławników Sądu Najwyższego udaje się do świeżo powołanego I prezesa SN i mówi mu – w największym skrócie – żebyDalej