Wyrok w sprawie K 18/24, zapadły 16 czerwca to siódme orzeczenie uznające tryb procedowania sejmowych ustaw za sprzeczny z ustawą zasadniczą. Wszystkie odwoływały się do tej samej przyczyny: podjęcia ich pod nieobecność wykluczonych przez marszałka Sejmu Szymona Hołownię posłów Mariusza Kamińskiego i Michała Wąsika. Ostatni wyrok został przyjęty większością 3 z 5 głosów. Zdania odrębne złożyli sędzia Jakub Stelina i wiceprezes Bartłomiej Sochański. Przytoczę fragment votum separatum sędziego Steliny, który w zwięzłej formie ujął chronicznie powtarzany paradoks trybunalski. Najpierw jednak proponuję sprawdzić, co Trybunał uznał za sprzeczne z Konstytucją. Sięgnę do komunikatu, opublikowanego na internetowej stronie Trybunału.
Skład orzekający zestawiony był następująco: dr hab. Jarosław Wyrembak – przewodniczący, prezes TK Bogdan Święczkowski – sprawozdawca, sędzia TK Stanisław Piotrowicz, sędzia TK Jakub Stelina, wiceprezes TK Bartłomiej Sochański.
Z komunikatu omawiającego wyrok i jego uzasadnienie
[…] Problem konstytucyjny stanowiący przedmiot rozstrzygnięcia w niniejszej sprawie jest tożsamy z problemem konstytucyjnym występującym m.in. na gruncie rozpatrzonego przez Trybunał Konstytucyjny szeregu spraw, i tak o sygn.: K 6/24, K 7/24, U 4/24, K 4/24, Kp 2/24, K 14/24. Wobec powyższego, Trybunał ograniczy się w tym miejscu do przypomnienia jedynie najważniejszych wydarzeń, które doprowadziły do niedopuszczenia posłów Mariusza Kamińskiego oraz Macieja Wąsika do udziału w pracach legislacyjnych nad kontrolowaną ustawą oraz dopuszczenia do udziału w tychże pracach Moniki Pawłowskiej. […]5 stycznia 2024 r. Szef Kancelarii Sejmu podjął decyzję o dezaktywacji kart do głosowania posłów Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika. Jednocześnie, od 25 stycznia 2024 r., tj. od czwartego posiedzenia Sejmu X kadencji, posłowie Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik nie byli wpuszczani do budynków Sejmu w celu wykonywania swoich obowiązków poselskich, w tym brania udziału w pracach legislacyjnych Sejmu.
6 marca 2024 r. Marszałek Sejmu X kadencji umożliwił Monice Pawłowskiej złożenie wobec Sejmu ślubowania poselskiego i występowanie w pracach Sejmu w charakterze „posła”, co przejawiało się dopuszczeniem tej osoby do prac Sejmu – w tym także do udziału w głosowaniach sejmowych.
Przeprowadzona w niniejszej sprawie analiza doprowadziła do uznania przez Trybunał Konstytucyjny, że omówione działania Marszałka Sejmu – w świetle: postanowienia Prezydenta z 16 listopada 2015 r. o zastosowaniu wobec posłów Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika prawa łaski; orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego dotyczących prezydenckiej prerogatywy stosowania prawa łaski; postanowień Sądu Najwyższego z 4 i 5 stycznia 2024 r. – podjęte zostały z rażącym naruszeniem prawa, a tym samym pozostawały w oczywistej sprzeczności z wywodzoną z art. 7 Konstytucji zasadą legalizmu.Trybunał stanowczo podkreślił, że w czasie procedowania przez Sejm kontrolowanej ustawy Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik byli posłami i przysługiwały im wszystkie uprawnienia związane z pełnieniem funkcji posła – zwłaszcza podstawowe prawo i obowiązek jakim jest czynne uczestnictwo w pracach Sejmu, znajdujące swoje źródło w konstytucyjnej zasadzie sprawowania władzy przez Naród za pośrednictwem posłów, którzy są jego przedstawicielami. Zasada ta wynika z art. 4 ust. 2 w związku z art. 104 ust. 1 Konstytucji i znajduje swe odzwierciedlenie w ustawodawstwie, np. w art. 3 ustawy z dnia 9 maja 1996 r. o wykonywaniu mandatu posła i senatora.
Uniemożliwienie realizacji wskazanego prawa i obowiązku wpływa na wadliwość procesu legislacyjnego, przejawiającą się w niewłaściwej obsadzie organu ustawodawczego, którego w konsekwencji nie można zakwalifikować jako Sejm w rozumieniu konstytucyjnym. Skutek ten rozciąga się również na dopuszczenie do prac sejmowych w charakterze „posła” Moniki Pawłowskiej, tj. osoby nieuprawnionej do sprawowania mandatu poselskiego w czasie prac sejmowych nad kontrolowaną ustawą.
Trybunał orzekający w niniejszej sprawie podkreślił także, że niekonstytucyjność kontrolowanej ustawy nie jest oczywiście spowodowana tym, iż została ona uchwalona przez Sejm bez udziału wszystkich 460 posłów, lecz tym, że dwóch posłów na skutek arbitralnych i umyślnych czynności Marszałka Sejmu, niemających umocowania w obowiązującym w Rzeczypospolitej Polskiej porządku prawnym, nie zostało dopuszczonych do procedowania, zwłaszcza do udziału w głosowaniach sejmowych. Nie można także wykluczyć, że gdyby wskazani posłowie mogli brać rzeczywisty udział w pracach nad kontrolowaną ustawą, a także w posiedzeniach komisji, to podniesione przez nich argumenty, postulaty czy też zaprezentowane opinie mogłyby wpłynąć na brzmienie poszczególnych przepisów czy też rzutować na decyzje redakcyjne lub zgłaszane poprawki do ustawy. […]
Votum separatum sędziego Jakuba Steliny (fragment)
…moim zdaniem znaczenie przyjętego przez Trybunał utrwalonego już w tej chwili toku rozumowania, który odcisnął wyraźne piętno także w niniejszej sprawie, może się ponownie zaktualizować. Nie można przecież wykluczyć, że podobne sytuacje wystąpią w przyszłości, dlatego niniejsze zdanie ode mnie traktuję jako swoje ostrzeżenie i wezwanie do pewnego namysłu, że w końcu ponad polityką jest jeszcze interes państwa. I chciałbym jeszcze na dwie rzeczy zwrócić uwagę, takie pośrednie, znaczy właśnie bezpośrednie, ale takie trochę poboczne.
Chciałem właśnie zwrócić uwagę na to, że po pierwsze wyrok w tej sprawie K 18/24, czyli w tej sprawie jest według mojej oceny dziewiątym rozstrzygnięciem, w którym Trybunał dokonywał oceny skutków decyzji prawotwórczych wadliwie obsadzonego Sejmu. Jeżeli byśmy wykluczyli dwie ustawy budżetowe, to siódmy [wyrok], prawda? Siódmy. W przyszłym tygodniu będzie jeszcze kolejny, czyli ósme orzeczenie.
I teraz właściwie oznacza to, że w siedmiu sprawach zapadały wyroki oparte na tej samej argumentacji i wywołujące analogiczne skutki. Można więc skonstatować, że ukształtowała się linia orzecznicza Trybunału. Warto jednak wskazać na inną jeszcze prawidłowość.
Otóż w siedmiu z wyżej wymienionych spraw występował ten sam sędzia sprawozdawca [Bogdan Święczkowski – przyp. PR]. Co rodzi pytanie, czy właściwie został zastosowany artykuł 38 ustawy o organizacji i trybie postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym, który stanowi, że sędziów Trybunału do składu orzekającego, w tym przewodniczącego składu i sędziego sprawozdawcę, wyznacza prezes Trybunału według kolejności alfabetycznej, uwzględniając przy tym rodzaje, liczbę oraz kolejność wpływu spraw do Trybunału. W literaturze słusznie się wskazuje, że ta kolejność alfabetyczna powinna obowiązywać w każdej kategorii spraw.
Tutaj dodam jeszcze, też tak jakby na marginesie, że w 2024 roku wpłynęło 26 spraw K do Trybunału i w 13 sprawach był ten sam sprawozdawca. Więc pytanie o alfabet, prawda? Przecież był już literowy alfabet na […] rynku. Więc ja w swoim zdaniu odrębnym, w tym do sprawy Kp 3/ 24, zwróciłem na to uwagę też i wtedy wyraziłem takie przekonanie, tam chodziło o ustawę o Trybunale Konstytucyjnym, tam były pewne zaproponowane rozwiązania, które jakby trochę inaczej kształtują wyznaczanie składów, więc tam jakby zaapelowałem o to, żeby jednak ukształtować prawo w ten sposób, żeby skład Trybunału bardziej odzwierciedlał jednak kolegialny charakter Trybunału i losowość przydziału spraw poszczególnym sędziom.
No i ostatnia kwestia, o której tutaj pytałem Pana Profesora na rozprawie. Tę sprawę też sygnalizowałem, też w którymś tam zdaniu odrębnym, chyba do sprawy Kp 2/ 24. Wyraziłem wtedy sugestię, że przy dokonywaniu tego typu ocen właśnie dotyczących jakby statusu organu, który jest w jakimś tam sensie zdekompletowany, że zalecana jest jednak duża ostrożność w formułowaniu zbyt śmiałych tez, w przeciwnym razie można byłoby dowodzić, że wobec nielegalnego zaniechania przez Sejm obsady wakatów sędziowskich w Trybunale nie mamy do czynienia z Trybunałem składającym się z 15 sędziów w rozumieniu artykułu 194 ust. 1 Konstytucji. Można więc się zastanawiać, czy skoro nieobsadzenie 2 z 460 części Sejmu skutkuje tak poważnymi konsekwencjami, to jak należy ocenić nieobsadzenie aż 4 na 15 części Trybunału Konstytucyjnego, a od grudnia 2025 do kwietnia 2026 – 6 z 15. Od tego czasu sytuacja nie uległa wcale poprawie, można powiedzieć nawet, że się pogorszyła, ponieważ Sejm wybrał sześciu sędziów na wakujące stanowiska, ale czworo z nich powiedzmy z pewnych względów nie podjęło służby.
Ale na te stanowiska nikt inny nie może już być wybrany, bo oni zostali wybrani, więc właściwie mamy do czynienia z takim trwałym uszczupleniem składu Trybunału, czy z takim trwałym defektem składu Trybunału. Więc jeśli Trybunał miałby być konsekwentny i konsekwentnie stosować swój tok rozumowania, to musiałbym stwierdzić, że nie ma prawa działać.
Z tych względów zdecydowałem się na złożenie zdania [odrębnego].
Wedle wokandy za kilka dni – 24 czerwca – Trybunał będzie debatować nad identycznym (ósmym) zagadnieniem, tyle, że tym razem z wniosku prezydenta.
Przedmiot sprawy K 17/24:
Wniosek o zbadanie zgodności ustawy z dnia 20 marca 2024 r. o zmianie ustawy – Kodeks cywilny, ustawy o kredycie konsumenckim oraz ustawy o konsumenckiej pożyczce lombardowej (Dz. U. poz. 653)
z art. 4, art. 7, art. 104 ust. 1 w związku z art. 106 oraz art. 96 ust. 1 Konstytucji RP.Skład orzekający Trybunału Konstytucyjnego: sędzia TK Jarosław Wyrembak – przewodniczący, prezes TK Bogdan Święczkowski – sprawozdawca, sędzia TK Stanisław Piotrowicz, wiceprezes TK Bartłomiej Sochański, sędzia TK Andrzej Zielonacki.