Warszawa 24 lipca 2026 r.
1. Amerykański Departament Stanu ogłosił rozpoczęcie kampanii, mającej na celu likwidację zagrożenia jakie rzekomo dla amerykańskiej suwerenności stwarza Międzynarodowy Trybunał Karny.1 Zaprezentowane przez sekretarza stanu (Marco Rubio) stanowisko przewiduje między innymi:
- działania dyplomatyczne sekretarza stanu, zastępcy sekretarza, ambasadorów i innych członków kierownictwa wyższego szczebla w stosunku do państw obcych, podkreślające nadużycia w praktyce Trybunału oraz ryzyko, jakie stwarza on dla Amerykanów i dla innych państw, oraz wzywające te państwa do wycofania się z Trybunału;
- wezwanie państw, które współpracują z amerykańskimi organami ścigania i armią USA lub korzystają z amerykańskiego parasola bezpieczeństwa, do odrzucenia uprawnień Trybunału do ścigania amerykańskich urzędników i żołnierzy;
- wzmożenie kontroli państw, które mimo uzyskiwanej od USA pomocy odmawiają spełnienia powyższych postulatów.
Atak administracji Donalda Trumpa na Międzynarodowy Trybunał Karny nie jest niespodzianką, ponieważ prezydent USA odnosi się krytycznie do organów lub organizacji międzynarodowych, a personel Trybunału, w tym sędziów, prokuratora i jego zastępcę obłożył niedawno sankcjami. Jako jeden z pretekstów wymienia się ewentualność pociągnięcia do odpowiedzialności żołnierzy amerykańskich podejrzanych o popełnienie zbrodni wojennych (na przykład w Afganistanie). Inny powód to wystawienie przez prokuratora Trybunału nakazów aresztowania premiera Izraela Benjamina Netanjahu, byłego ministra obrony Izraela Joawa Galanta oraz dowódcy Hamasu Al-Masriego. Prokurator zarzuca im popełnienie po 2023 r. na terytorium Strefy Gazy zbrodni przeciwko ludzkości i zbrodni wojennych.
2. Międzynarodowy Trybunał Karny nie jest organem powołanym do orzekania o prawnomiędzynarodowej odpowiedzialności państw, lecz sądem karnym orzekającym o odpowiedzialności osób fizycznych, które po wejściu w życie statutu Trybunału (tzw. Statutu Rzymskiego w 2002 r.) popełniły zbrodnie wojenne, zbrodnie przeciwko ludzkości, zbrodnię ludobójstwa lub zbrodnię agresji. Trybunał działa na zasadzie subsydiarności, to znaczy dopiero wtedy, gdy sądy krajowe nie chcą lub nie są w stanie orzec w sprawie. Od odpowiedzialności karnej nie zwalnia immunitet wynikający z pełnienia funkcji publicznej (np. głowy państwa).
Międzynarodowy Trybunał Karny jest kolejnym etapem ewolucji międzynarodowego sądownictwa karnego, zapoczątkowanego przez Międzynarodowe Trybunały Wojskowe w Norymberdze i Tokio, które po zakończeniu II wojny światowej osądziły zbrodniarzy hitlerowskich i japońskich. W latach 1993 i 1994 Rada Bezpieczeństwa NZ powołała do życia Międzynarodowy Trybunał do spraw byłej Jugosławii oraz podobny Trybunał do spraw Ruandy. Celem funkcjonowania tych międzynarodowych sądów jest zapobieżenie (nie zawsze łatwe w praktyce) bezkarności sprawców najcięższych zbrodni międzynarodowych.
Stronami Międzynarodowego Trybunału Karnego jest obecnie ponad 120 państw, jednak nie należą do tej grupy m.in.: Stany Zjednoczone, Rosja, Chiny, Indie, Turcja, Izrael, Iran, Irak, Arabia Saudyjska i Pakistan. O skierowaniu sprawy do Trybunału decyduje prokurator Trybunału, państwo-strona lub Rada Bezpieczeństwa NZ. Jurysdykcji Trybunału podlegają osoby będące obywatelami państw-stron, ale także niebędące takimi obywatelami, jeżeli popełniły zbrodnię na terytorium państwa strony (np. obywatele Rosji odpowiedzialni za zbrodnie na terytorium Ukrainy).
3. Stanowisko przedłożone oficjalnie przez Marco Rubio charakteryzuje się dwoma elementami, wychodzącymi poza dotychczasową krytykę.
Po pierwsze – zwraca uwagę ostrość ataku: Rubio stwierdza bowiem, że Trybunał, którego działalność ma być wspomagana przez „sieć lewackich NGO-sów”, „zadufanych globalistów” i „wrogich USA rządów państw trzeciego świata”, zagraża suwerenności Stanów Zjednoczonych, w szczególności urzędnikom, funkcjonariuszom i wojskowym broniącym państwa, którzy mieliby odpowiadać przed trybunałem „złożonym z sędziów z przypadkowo dobranych państw”, być skazani na podstawie „tzw. prawa międzynarodowego”, „na które USA nigdy nie wyraziły zgody”, oraz być „wsadzeni do więzienia tysiące mil od Ameryki”.
Po drugie – planowane akcje przeciwko Trybunałowi znacznie wychodzą poza nałożenie sankcji na jego personel. W ich ramach bowiem „cały rząd” Stanów Zjednoczonych ma wywierać presję na inne państwa, aby „wystąpiły z Trybunału i odcięły wszelkie finansowe wsparcie dla Trybunału”, przy czym zaznaczono, że „żadna opcja dyplomatyczna nie będzie wykluczona”. Zapowiedziano m.in. „wzmożoną kontrolę państw”, które odmawiają wystąpienia z Trybunału, a „jednocześnie korzystają z amerykańskiej pomocy”. Ma to dotyczyć zwłaszcza państw współpracujących z siłami zbrojnymi Stanów Zjednoczonych.
Zarzuty i postulaty formułowane przez Marco Rubio muszą z kilku względów wywołać niepokój.2
Po pierwsze – są one merytorycznie bezpodstawne i opierają się na nieporozumieniu co do rzeczywistych kompetencji Trybunału i sposobu ich wykonywania (zarzut o naruszaniu suwerenności USA jest tanim wytrychem). Jurysdykcja Trybunału ma charakter komplementarny w stosunku do kompetencji państw. Zasada terytorialna w stosunku do zbrodni (państwo co do zasady ma jurysdykcję w odniesieniu do osób popełniających takie zbrodnie na jego terytorium, niezależnie od ich obywatelstwa) jest kanonem prawa karnego, również w Stanach Zjednoczonych. Nota bene w stosunku do obywateli amerykańskich nie toczyło się i nie toczy żadne postępowanie przed Trybunałem. Poza tym, żołnierze amerykańscy, stacjonujący w Europie, są co do zasady wyłączeni z jurysdykcji państwa, w którym stacjonują, na mocy specjalnych umów międzynarodowych, tzw. SOFA (Status of Forces Agreement), negocjowanych każdorazowo przez rząd Stanów Zjednoczonych z rządem państwa – gospodarza (host country).
Po drugie – Stany Zjednoczone osłabiają rozwijający się powoli mechanizm międzynarodowego ścigania sprawców najpoważniejszych zbrodni międzynarodowych. Co więcej, nie proponują w tym względzie żadnej alternatywy. Niedoskonałości w funkcjonowaniu Międzynarodowego Trybunału Karnego są znane i dyskutowane3 (np. zarzut oskarżania prawie wyłącznie sprawców afrykańskich lub długotrwałość procedur), nie powinny one jednak podważać samej zasady ścigania. Stanowisko Marco Rubio jest w tym kontekście kolejnym wyrazem negatywnego nastawienia administracji Donalda Trumpa do prawa międzynarodowego.
Po trzecie – stanowisko zaprezentowane przez Marco Rubio winno zaniepokoić zwłaszcza państwa europejskie, ponieważ jest zapowiedzią nacisków o doniosłych konsekwencjach dla swobody państw w zaciąganiu międzynarodowych zobowiązań oraz dla (ciągle niesatysfakcjonującej) skuteczności ścigania sprawców najpoważniejszych zbrodni międzynarodowych. Na uwadze należy mieć bowiem, że Międzynarodowy Trybunał Karny zaczyna odgrywać wiodącą rolę w ściganiu osób podejrzanych o popełnienie zbrodni międzynarodowych przez Rosję i jej żołnierzy po dokonaniu agresji wobec Ukrainy, a zarazem, że w fazę operacjonalizacji weszły prace nad ustanowieniem Specjalnego Trybunału do spraw zbrodni agresji przeciwko Ukrainie.
Po czwarte – nie sposób w końcu nie zauważyć, że amerykańska presja w sprawie Międzynarodowego Trybunału Karnego może się negatywnie odbić na relacjach Stanów Zjednoczonych z państwami europejskimi w kontekście zamówień na amerykańską broń, stacjonowanie wojsk amerykańskich lub w kontekście skuteczności amerykańskiego parasola obronnego. Polska jest stroną Trybunału, a tym samym winna przestrzegać jego Statutu, nie widać natomiast przesłanek, które miałyby Polskę skłaniać do opuszczenia jego struktury. Również włączanie się Polski w działania skierowane przeciwko Trybunałowi nie leży w polskim interesie, zwłaszcza ze względu na doświadczenia historyczne oraz toczącą się obecnie przy jej granicy wojnę w Ukrainie, będącą następstwem agresji Rosji.
4. Reakcja na zapowiedziane przez Marca Rubio działania jest jednoznacznie negatywna. Rzecznik Sekretarza Generalnego ONZ podkreślił, że niezależnie od tego, że Międzynarodowy Trybunał Karny nie jest częścią ONZ, pozostaje on „kluczowym elementem międzynarodowego systemu sprawiedliwości”, „popierany jest przez znaczącą liczbę państw i przyczynia się do pociągnięcia do odpowiedzialności za najpoważniejsze przestępstwa”, a Statut Trybunału uchwalony został przez przeważającą liczbę państw.4.
Bardziej kategorycznie wypowiedzieli się rzecznicy instytucji unijnych, podkreślając m.in. że „Unia Europejska zdecydowanie popiera Międzynarodowy Trybunał Karny i zasady ustanowione w Statucie Rzymskim oraz respektuje jego niezależność i bezstronność”, natomiast „atak i groźby wobec Trybunału, jego wybranych sędziów i innych urzędników są nie do zaakceptowania”. Podkreślili również, że Trybunał „nie zajmuje się suwerennymi państwami i nie stanowi żadnej groźby dla ich suwerenności”, lecz – stosownie do Statutu Rzymskiego – ma jurysdykcję w stosunku do jednostek odpowiedzialnych za najbardziej poważne przestępstwa o szczególnym znaczeniu dla społeczności międzynarodowej”5.
Dodać do tego jeszcze można, że w 2006 r. Unia Europejska zawarła z Międzynarodowym Trybunałem Karnym umowę6, w której zobowiązała się m.in. do wspierania efektywnego działania Trybunału oraz do gwarantowania jego niezależności7.
5. Powyższe stanowiska mają znaczenie kluczowe, niemniej wydaje się, że w obecnej sytuacji politycznej, wobec ogromu zbrodni popełnianych przez Rosję i jej siły zbrojne podczas wojny w Ukrainie a jednocześnie wobec redefinicji znaczenia NATO i roli obecności wojsk amerykańskich w Europie, pożądane byłoby wspólne stanowisko UE i jej państw członkowskich oraz pozostałych państw członkowskich NATO.
Przypomnijmy, że jednoznaczne stanowisko państw europejskich w sprawie Grenlandii przyhamowało zakusy prezydenta Trumpa nakierowane na zawładnięcie tą wyspą, stanowiącą autonomiczną część terytorium Królestwa Danii (państwa członkowskiego UE i NATO). Z punktu widzenia prawa międzynarodowego oraz znaczenia politycznego, zamiar aneksji (zakazanej i nielegalnej z definicji) jest porównywalny z próbę narzucenia innym państwom woli „rozmontowania” Międzynarodowego Trybunału Karnego, ustanowionego na mocy umowy międzynarodowej, którego jurysdykcja obejmuje, powtórzmy, karanie winnych najpoważniejszych zbrodni międzynarodowych: zbrodni wojennych, zbrodni przeciwko ludzkości, zbrodni ludobójstwa oraz zbrodni agresji.
***
Ustanowienie Międzynarodowego Trybunału Karnego było wynikiem trwających kilka dziesiątków lat dążeń społeczności międzynarodowej, nakierowanych na sprecyzowanie i nadanie efektywności zasadom norymberskim i tokijskim, wypracowanych przy walnym udziale USA i stanowiących podstawę ukarania zbrodniarzy z okresu II wojny światowej.
Zasady te, ujęte obecnie i sprecyzowane w Statucie Międzynarodowego Trybunału Karnego, stanowią część niezbywalnego dziedzictwa prawnego, którego znaczenie rośnie, zwłaszcza wobec zwiększającej się niestabilności politycznej i narastających zagrożeń – nie są one negocjowalne.
Konferencja Ambasadorów RP
Konferencja Ambasadorów RP to stowarzyszenie byłych przedstawicieli RP, której celem jest analiza polityki zagranicznej, wskazywanie pojawiających się zagrożeń dla Polski i sporządzanie rekomendacji. Chcemy dotrzeć do szerokiej opinii publicznej. Łączy nas wspólna praca i doświadczenie w kształtowaniu pozycji Polski jako nowoczesnego państwa Europy, znaczącego członka Wspólnoty Transatlantyckiej. Jesteśmy przekonani, że polityka zagraniczna powinna reprezentować interesy Polski, a nie partii rządzącej.
1State Department Launches Campaign to Dismantle International Criminal Court’s Threat to American Sovereignty, July 13, 2026- https://www.state.gov/releases/office-of-the-spokesperson/2026/07/state-department-launches-campaign-to-dismantle-international-criminal-courts-threat-to-american-sovereignty;
Why We’re Dismantling the International Criminal Court by Marco Rubio,Wall Street Journal, Eastern edition, New York, N.Y. 14 July 2026:www.wsj.com/opinion/why-were-dismantling-the-icc-0af0a8a6?msockid=2f7ad740bcb864f21862c176bd116522 (dostęp: 19.07.2026 r.
2 Szczegółowa analiza krytyczna tych obaw i zarzutów z punktu widzenia prawa międzynarodowego i prawa amerykańskiego: T. Dannenbaum, E. Lieblich, In Context: Analyzing Secretary Rubio’s International Criminal Court Op-Ed, Just Security, July 16, 2026:
www.justsecurity.org/147437/international-law-response-rubio-icc/ (dostęp: 17.07.2026 r.)
3 Por. John B. Bellinger III, The ICC Has Real Flaws. Dismantling It Without an Alternative Is Not the Answer, July 16, 2026 – https://www.cfr.org/articles/the-icc-has-real-flaws-dismantling-it-without-an-alternative-is-not-the-answer
4https://news.un.org/en/story/2026/07/1167932 (dostęp: 17.07.2026 r.).
5https://www.eunews.it/en/2026/07/14/the-eu-condemns-rubios-threats-against-the-international-criminal-court-unacceptable/ (dostęp: 18.07.2026 r.)
6Umowa o współpracy i pomocy między Międzynarodowym Trybunałem Karnym a Unią Europejską, podpisana 10.04.2006 r., D.U. UE L 115/50 z 28.04.2006.
7Omówienietreściumowy: Summary of Agreement between the EU and the International Criminal Court (ICC): https://eur-lex.europa.eu/EN/legal-content/summary/agreement-between-the-eu-and-the-international-criminal-court-icc.html (dostęp: 18.07.2026 r.)
Ilustracja: Siedziba Międzynarodowego Trybunału Karnego w Hadze. Źródło: Wikimedia Commons