Stanowisko Zarządu Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka na temat czasowego zakazu przebywania w strefie nadgranicznej. I komentarz Włodzimierza Wróbla

0
(0)

Zdaniem Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka ponowne wprowadzenie rozporządzeniem Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji czasowego zakazu przebywania w części strefy nadgranicznej przy granicy z Białorusią będzie prowadziło do dalszych naruszeń praw człowieka i pogłębienia kryzysu humanitarnego trwającego od 2021 r.

Wprowadzany zakaz będzie stanowił poważne utrudnienie dla pracy aktywistek i aktywistów niosących pomoc ofiarom kryzysu humanitarnego.

Zakaz ten utrudni im monitorowanie przestrzegania prawa przez funkcjonariuszy Straży Granicznej i innych formacji działających w rejonie granicy, a także dokumentowanie nadużyć i naruszeń praw człowieka.

Nieobecność mediów oznaczać będzie pozbawienie społeczeństwa rzetelnej informacji o panującej na granicy sytuacji.

W ocenie HFPC rząd jak dotąd nie uzasadnił wprowadzenia zakazu w sposób, który rozwiewałby wątpliwości co do jego celowości. Nie wyjaśnił, w jaki sposób zakaz przebywania w strefie przygranicznej ma wpłynąć na zażegnanie kryzysu humanitarnego na granicy czy ograniczenie ruchu migracyjnego z Białorusi. Nie zmienia tego kontekst rosyjskiej pełnowymiarowej agresji na Ukrainę, choć niewątpliwie względy bezpieczeństwa państwa mają obecnie jeszcze większe niż uprzednio znaczenie.

Nie możemy więc uznać wprowadzenia zakazu za zgodne ze standardami demokratycznego państwa prawa.

Rozporządzenie zostało wydane na podstawie art. 12a ustawy o ochronie granicy państwowej, który budzi poważne wątpliwości co do zgodności z Konstytucją RP. Fundacja już wcześniej wskazywała, że przepis ten został dodany do ustawy przez poprzednią większość parlamentarną w celu obejścia regulacji dotyczących wprowadzania stanów nadzwyczajnych, przyznając Ministrowi właściwemu do spraw wewnętrznych szeroką kompetencję i swobodę wprowadzania czasowego zakazu przebywania w strefie nadgranicznej.[1] Również Rzecznik Praw Obywatelskich zwracał uwagę, że przepis ten nie spełnia konstytucyjnych wymogów dla regulacji, które mają wprowadzać ograniczenia w korzystaniu z praw i wolności, w szczególności, gdy ograniczenia te mają być nakładane w drodze aktów podustawowych (rozporządzeń)[2].

Za złamanie zakazów wynikających z rozporządzenia będzie grozić kara grzywny lub nawet aresztu. Zdaniem Fundacji, to ostatecznie na sądach będzie ciążyła ocena zgodności z Konstytucją wspomnianych regulacji i dopuszczalności karania za naruszenie zakazu przebywania w strefie nadgranicznej.

Fundacja pragnie przypomnieć, że kryzys na granicy, mimo że wywołany celowym działaniem władz i służb białoruskich, nie zwalnia polskich władz z obowiązków wynikających z wiążących Polskę traktatów międzynarodowych i prawa Unii Europejskiej.

Fundacja wyraża także stanowczy sprzeciw wobec języka, w jakim prowadzona jest debata polityczna wokół kryzysu humanitarnego na granicy polsko-białoruskiej.

Stosowany w debacie politycznej dehumanizujący język nie służy konstruktywnej dyskusji na temat migracji.

Stosowanie określeń takich jak „nielegalni imigranci”, publiczne zaprzeczanie faktom, że wśród osób migrujących są osoby poszukujące ochrony międzynarodowej, czy w końcu sugerowanie, że posiadanie przez migrantów wiz białoruskich lub rosyjskich dyskwalifikuje ich jako potencjalnych uchodźców czy sprawia, że nie mogą być ofiarami naruszeń praw człowieka, wprowadza opinię publiczną w błądTego rodzaju wypowiedzi prowadzić mogą w odczuciu społecznym do legitymizacji przemocy i naruszeń, do których na pograniczu polsko-białoruskim nieustannie dochodzi.

Należy pamiętać, że w sytuacji pushbacku nie ma żadnej możliwości rozstrzygnięcia, kim jest zawracana osoba, jaki był powód przekroczenia granicy i jakie zagrożenia wiążą się z jej powrotem do Białorusi czy do kraju pochodzenia, ani także – jakie zagrożenia dla bezpieczeństwa państwa polskiego wiążą się z jej ewentualnym – i bardzo prawdopodobnym – ponownym przekroczeniem granicy z Polską w sposób nieudokumentowany.

Helsińska Fundacja Praw Człowieka z niepokojem obserwuje postępujący upadek debaty publicznej na temat migracji.

W raporcie na temat języka kampanii wyborczej do Sejmu i Senatu Fundacja alarmowała, że także partie określające się jako liberalne, które wchodzą w skład aktualnego rządu, zaczęły przejmować narracje antymigranckie i normalizować wypowiedzi o charakterze ksenofobicznym[3]. W ostatnich miesiącach tendencja do wzbudzania strachu przed osobami migrującymi oraz do ich odczłowieczania jedynie zyskuje na sile. Choć stosowanie tego rodzaju narracji krótkoterminowo może przynosić korzyści polityczne w formie wzrostu poparcia, długoterminowo może przynieść jedynie wzrost napięć społecznych oraz uzasadnienie dla niedopuszczalnych systemowych i indywidualnych aktów przemocy. Skupianie uwagi opinii publicznej jedynie na zagrożeniu w strefach przygranicznych i konieczności obrony przed „atakiem migrantów” zaciemnia zjawisko instrumentalizacji migracji, nie pozwalając na jego adekwatną analizę z punktu widzenia tak bezpieczeństwa, jak i poszanowania prawa. Ignoruje także sytuację i potrzeby społeczności lokalnych zamieszkujących tereny przygraniczne, pozbawionych systemowej pomocy państwa i realnie poszkodowanych obowiązującymi poprzednio i nowowprowadzanymi ograniczeniami.

Odizolowanie strefy przygranicznej może jedynie pogłębić kryzys praworządności i poszanowania praw człowieka. Zamiast przygranicznych „stref ukrytej przemocy”, gdzie dehumanizacja stanowi element codzienności, konieczne są rozwiązania gwarantujące poszanowanie praw osób migrujących, także w sytuacji ich zawracania z terytorium Polski, jak również zapewniające godne i bezpieczne warunki pracy funkcjonariuszom Straży Granicznej i innych formacji.

Helsińska Fundacja Praw Człowieka niezmiennie zapewnia i będzie zapewniać pomoc prawną wszystkim osobom niosącym pomoc humanitarną, które spotkają się z represjami w związku ze swoją działalnością.

W imieniu Zarządu HFPC

Maciej Nowicki

Prezes Zarządu

[1] Uwagi Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka do ustawy o zmianie ustawy o ochronie granicy państwowej i niektórych innych ustaw, 22 listopada 2021 r., https://archiwum.hfhr.pl/wp-content/uploads/2021/11/nowelizacja-ustawy-o-ochronie-granicy.pdf

[2] Opinia Rzecznika Praw Obywatelskich dla Senatu z 22.11.2021 r. o ustawie o zmianie ustawy o ochronie granicy państwowej i niektórych innych ustaw (druk senacki nr 569), https://bip.brpo.gov.pl/sites/default/files/2021-11/Do_Senatu_granica_panstwowa_22.11.2021.pdf

[3] Ksenofobia w natarciu. Monitoring mowy nienawiści w kampanii wyborczej w 2023 r.: https://hfhr.pl/upload/2024/02/raport-ksenofobia-w-natarciu.pdf.

 

Włodzimierz Wróbel: Komentarz, a na końcu – pytanie z tezą

Na rozporządzeniu, które miało wprowadzić na części terytorium kraju, na pograniczu białoruskim quasi stan wyjątkowy, nie będzie symbolicznej daty 4 czerwca. Zdecydowano przedłużyć prace legislacyjne.
Istotą projektu rozporządzenia jest wprowadzenia zakazu przebywania (przez całą dobę) na wskazanych w tym rozporządzeniu obszarach. Oznacza to też zakaz wstępu i poruszania się na tych terenach. Obejmuje on dziennikarzy czy podmioty świadczące pomoc humanitarną. W tym zakresie to prawie kopia zakazu, który obowiązywał od 2 września 2021 r.
W uzasadnieniu projektu rozporządzenia znajduje się tylko jedno zdanie wskazujące, w jaki sposób ów zakaz ma chronić funkcjonariuszy i „w sposób skuteczny” przeciwdziałać niekontrolowanemu napływowi imigrantów na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej:
„Zaproponowane ograniczenia zmierzają głównie do ograniczenia obecności osób postronnych w rejonie działań służbowych”.
Brak jest jakiegokolwiek wyjaśnienia, w jaki sposób wprowadzony zakaz miałby zwiększyć bezpieczeństwo funkcjonariuszy lub zmniejszyć liczbę nielegalnych przekroczeń granicy.
Warto w tym kontekście przypomnieć fragment uzasadnieniu wyroku Sądu Najwyższego (I KK 171/21), który dotyczył owego wcześniejszego zakazu przebywania w zakazanych strefach na pograniczu polsko-białoruskim
„ustawodawca nie może zatem delegować władzy wykonawczej kompetencji regulacyjnej w tym zakresie, w którym sam nie może wprowadzać określonych uregulowań prawnych. Stąd na podstawie ustawy o stanie wyjątkowym nie jest możliwe jakiekolwiek ograniczenie ochrony godności człowieka, ochrony życia lub obowiązku humanitarnego traktowania (por. art. 233 ust. 1 Konstytucji RP). Dotyczy to także udzielenia władzy wykonawczej kompetencji normodawczej zastrzeżonej dla przypadków stanu wyjątkowego w innym trybie niż przewiduje to Konstytucja RP. Skoro bowiem czegoś na mocy Konstytucji nie wolno ustawodawcy, to tym bardziej ustawodawca na mocy własnych rozstrzygnięć nie ma uprawnienia do tworzenia takich kompetencji normodawczych organom władzy wykonawczej. Skoro np. nawet w ramach stanu wyjątkowego niedopuszczalne jest tworzenie regulacji prawnych dopuszczających niehumanitarne traktowanie osób pozbawionych wolności, to nie ma możliwości, by ustawodawca stworzył na mocy delegacji ustawowej taką kompetencję po stronie organów władzy wykonawczej.
(…)
„przewidziane w ustawie upoważnienie do wydania aktu wykonawczego z istoty rzeczy – choćby posługiwało się pojęciami ogólnymi i nieostrymi – w żadnym przypadku nie daje możliwości wprowadzenia regulacji sprzecznej z normami konstytucyjnymi i ustawowymi. Nie można nawet teoretycznie wyobrazić sobie sytuacji, w której upoważnienie ustawowe legitymizuje możliwość regulowania rzeczywistości szerzej niż wynika to z Konstytucji i innych ustaw.
(…)
Nie sposób (…) przyjąć, że zakaz przebywania na obszarze objętym stanem wyjątkowym bez względu na porę dnia oraz miejsce można uznać za uzasadnione „zagrożeniem bezpieczeństwa obywateli oraz porządku publicznego, związanym z obecną sytuacją na granicy państwowej Rzeczypospolitej Polskiej z Republiką Białorusi” (§ 1 ust. 1 in principio rozporządzenia Prezydenta RP). Sąd Najwyższy nie znajduje powodu, dla którego tak dotkliwe ograniczenie wolności – a pośrednio wpływające na możliwość skorzystania z szeregu innych praw i wolności – byłoby w tych okolicznościach uzasadnione. Samo przypuszczenie co do istnienia zagrożenia dla porządku publicznego wynikającego z obecności określonych osób na obszarze objętym stanem wyjątkowym nie może być równoznaczne z obiektywnym istnieniem przesłanek ograniczenia (zob. wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 12 lutego 2019 r., sygn. akt IV SA/Wa 2018/18, LEX nr 2636149). Nie sposób ponadto a priori domniemywać, że całkowity zakaz przebywania na obszarze całego stanu wyjątkowego przez cały czas jest efektem dążeń do minimalizacji obciążeń wynikających z limitowania przestrzeni wolności jednostek”.
I jeszcze opinie o niekonstytucyjności przepisu ustawy o ochronie granicy, na podstawie którego Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji chce wydać zakaz przebywania na pograniczu polsko-białoruskim.
I jeszcze pytanie z tezą: czy projekt takiego rozporządzenia pojawiłby się także wówczas, gdyby w Polsce funkcjonował Trybunał Konstytucyjny?

Włodzimierz Wróbel

Prof. Wróbel zamieścił ten komentarz na swoim profilu FB

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating 0 / 5. Vote count: 0

No votes so far! Be the first to rate this post.

0 0 głosy
Ocena artykułu
Subskrybuj
Powiadom o
guest

wp-puzzle.com logo

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze