Nie mogę dojść, kto rozpoczął dyskusję o tym, czy premier Donald Tusk podpisze, czy nie podpisze aktu odebrania Władimirowi Zełeńskiemu przez Karola Nawrockiego Orderu Orła Białego, nadanego prezydentowi Ukrainy przez Andrzeja Dudę (Postanowienie Prezydenta RP z dnia 11 kwietnia 2022 r.). W każdym razie nasz czy ruski, był to niezły strateg, który potrafi pociągać za sznurki.
Na łamach i w eterze trwa burzliwa debata, w jakiej to pułapce bez wyjścia znalazł się premier Donald Tusk. Bo skutki kontrasygnowania aktu prezydenta, obciążą premiera i całą jego formację rządzącą, choć najmocniej właśnie jego osobę. Zwłaszcza, że wzmożenie, które narasta od kilku dni przeszło w stan chronicznej i krytycznej histerii.
No to może odmówi? Też niedobrze, bo spadnie na biednego Donalda Tuska wściekła nawałnica antyukraińskiego hejtu, który zwolna, od paru miesięcy jest podsycany przez niezliczone trolle, w wiadomej służbie.
Co może więc zrobić premier? Ja radzę po prostu przeczytać Polkom i Polakom przez telewizję dwa artykuły konstytucji, której wierność – a to znaczy przestrzeganie jej litery – Donald Tusk ślubował dwukrotnie, jako parlamentarzysta i jako Prezes Rady Ministrów.
A co w konstytucji na temat orderów jest napisane? Przeczytajmy premierowi i ewentualnym telewidzom:
Artykuł 138
Prezydent Rzeczypospolitej nadaje ordery i odznaczenia.
Zapis jest prosty i jednoznaczny, nie trzeba go objaśniać. To prezydent nadaje, także Order Orła Białego. Nie Prezes Rady Ministrów, który nie ma prawa wtrącać się do kompetencji prezydenta Rzeczpospolitej.
Żeby było mocniej, konstytucja wymienia uprawnienia (kompetencje) prezydenta, których nie obejmuje obowiązek kontrasygnwania ich przez premiera. Nasza ustawa zasadnicza wymienia je w artykule 144:
Art. 144.
1. Prezydent Rzeczypospolitej, korzystając ze swoich konstytucyjnych i ustawowych kompetencji, wydaje akty urzędowe.
2. Akty urzędowe Prezydenta Rzeczypospolitej wymagają dla swojej ważności podpisu Prezesa Rady Ministrów, który przez podpisanie aktu ponosi odpowiedzialność przed Sejmem.
3. Przepis ust. 2 nie dotyczy:
[…] 16) nadawania orderów i odznaczeń,
Wracamy więc do początku: premier nie ma prawa wtrącać się do decyzji prezydenta, który może mieć fantazję nadania orderu czy odznaczenia osobie przez siebie uznanej za godną tego zaszczytu. To jest jego decyzja. Premier może sobie na nią sarkać, może poskarżyć się w zaprzyjaźnionym medium – i nie będzie to miało żadnego skutku. Taki akt może politycznie szkodzić prezydentowi, albo razem z nim całej Rzeczpospolitej – trudno, trzeba się z tym pogodzić; jakby nie był szkodliwy – taki jest suwerenny wybór głowy tego państwa.
Powiedzcie mi zatem, moi mili, po jaką cholerę miałby wobec tego premier kontrasygnować dokument o cofnięciu decyzji, w której podejmowaniu nie uczestniczył i na które wpływu żadnego nie miał?
Podejrzewam, że debata o kontrasygnacie, jakiej jakoby potrzeba, by odebranie prezydentowi Zełeńskiemu Orderu Orła Białego dzielił Donald Tusk z Karolem Nawrockim była dobrze przygotowanym, misternym planem, który miał na celu złapanie przez obóz z Pałacu Namiestnikowskiego dwóch srok za ogon, co było zawsze ulubioną taktyką prezesa z Nowogrodzkiej:
Po pierwsze utrzeć nosa nielubianemu prezydentowi Ukrainy, zdobywając w ten sposób ogromne wsparcie naszej najtwardszej altprawicy oraz całej rzeszy Polaków, dla których rzeź wołyńska to wciąż ropiejąca rana.
A po drugie, autorzy tej perfidnej zasadzki, wciągając w nią Donalda Tuska liczyli, że jeśli złoży on podpis, to podzieli odpowiedzialność za nieszczęśliwe tego skutki i straci sympatię swoich wyborców, zaś gdy odmówi – będzie można oskarżyć go o postawę antypolską, wręcz o moralny sabotaż, nihilizm i co tam jeszcze. Już widzę te paski z trzema wykrzyknikami w wiernej obozowi prezydenta telewizji! Co doprowadzić musiałoby, zdaniem autorów przedsięwzięcia, do spadku notowań Donalda Tuska i koalicji rządowej, a przede wszystkim – znienawidzonej Koalicji Obywatelskiej.
Donald Tusk, po posiedzeniu kapituły Orderu Orła Białego powinien tedy zwrócić się do obywateli w telewizyjnym orędziu o godzinie 20 i przekazać narodowi: że
kto daje i odbiera niech się sam w piekle poniewiera. Miejsce w piekle szykują nie dla Andrzeja Dudy*, tylko dla tego, co postanowił odebrać…
Piotr Rachtan
Zdjęcie: 13 kwietnia 2022 r., Prezydent Andrzeja Duda spotyka się w Kijowie z Wołodymyrem Zełeńskim. 11 kwietnia prezydent Duda* podpisał postanowienie o nadaniu Orderu Orła Białego Prezydentowi Ukrainy. Autor zdjęcia: Jakub Szymczuk, Kancelaria PRP.