A. Mączyński: Czy faktycznie w Polsce jest pięć razy więcej sędziów, niż w Anglii? To mit

3.7
(9)
Wiele osób, przyrównując polski system sądowniczy do tego obowiązującego w Anglii i Walii, stara się udowodnić, że w Polsce jest zdecydowanie za dużo sędziów. Jednocześnie, od wielu lat furorę robi instytucja sędziego pokoju, jako remedium na bolączki polskiego wymiaru sprawiedliwości.
Bardzo często przywołuje się właśnie Anglię, jako przykład państwa, które ponoć ma pięciokrotnie mniej sędziów, niż Polska. Niestety, ale ta nierzetelna informacja jest bardzo często powielana w mediach. Co gorsza, stała się jednym z głównych argumentów na potwierdzenie tezy, że choć mamy więcej sędziów, niż w innych państwach, to i tak nasze postępowania toczą się opieszale. Jak jest naprawdę?

Sądownictwo w Polsce

Sądownictwo powszechne w Polsce jest wieloszczeblowe i składa się z sądów rejonowych, sądów okręgowych, sądów apelacyjnych i Sądu Najwyższego. Na poszczególnych szczeblach swoje obowiązki pełnią sędziowie rejonowi, okręgowi, apelacyjni i sędziowie Sądu Najwyższego. Według szacunków, w tym m.in. Instytutu Wymiaru Sprawiedliwości (vide: https://www.iws.org.pl/pliki/files/IWS_S%C4%85downictwo.%20Polska%20na%20tle%20pozosta%C5%82ych%20kraj%C3%B3w%20Unii%20Europejskiej.pdf) w Polsce jest około 10.000 sędziów.
Nie chcę w chwili obecnej analizować, czy sędziów w Polsce jest za dużo czy też nie. Nie ma to zresztą większego sensu, gdyż to akurat zagadnienie już dawno zostało wyrzucone poza nawias rzetelnych analiz.
Istotne natomiast są liczby, które po prostu działają na wyobraźnię, zwłaszcza jeśli się stwierdzi, że w takiej Anglii jest pięć razy mniej sędziów.

Sądownictwo w Anglii i Walii

W dużym uproszczeniu w Anglii można wyodrębnić Magistrates courts (odpowiednik dawnych polskich sądów grodzkich), Country Courts (odpowiednik polskiego sądu rejonowego), High Court (odpowiednik polskiego sądu okręgowego), The Court of Appeal (odpowiednik polskiego sądu apelacyjnego) i Izbę Lordów (House of Lords), jako najwyższą władzę sądowniczą w Anglii i Walii.
Na poszczególnych szczeblach wymiaru sprawiedliwości swoje obowiązki pełnią sędziowie pokoju (magistrates), sędziowie rejonowi (district judges), sędziowie okręgowi (circuit judges), sędziowie lordowie (Lord Justices of Appeal), pełnoetatowi członkowie w Izbie Lordów.
Szczególną uwagę należy poświęcić magistrates, tj. osobom niemającym wykształcenia prawniczego, które jednak sprawują wymiar sprawiedliwości w sprawach mniejszej wagi. To właśnie oni czasem są nazywani sędziami pokoju (justices of the peace). Warto dodać, że wśród tych spraw mniejszej wagi znajdują się m.in. sprawy karne, niektóre sprawy cywilne. Trzeba podkreślić, że ci sędziowie rozpoznają około 95% wszystkich spraw karnych.
Niezwykle istotne jest to, że sędziami są wszyscy członkowie każdego sądu i trybunału, który jest upoważniony do sprawowania władzy sądowniczej. W tym znaczeniu sędzią jest także sędzia pokoju.
Zadziwiającym jest więc to, że z jakiegoś powodu w wielu statystykach podaje się liczbę sędziów, z wyłączeniem magistrates. Wówczas przyjmuje się, że sędziów w Anglii jest około 2000. Podczas gdy samych sędziów pokoju jest około 16.129. (dane z 2017 roku).

Liczby

Podsumowując trzeba podkreślić, że w Polsce mamy około 10.000 sędziów. W Anglii natomiast, wbrew temu co się podaje, funkcjonuje nie 2000 a około 18.000 sędziów, tj. prawie dwa razy więcej, niż w Polsce.
Zupełnie nie rozumiem tego ciągłego powtarzania, że Anglia ma mniej sędziów, niż w Polsce. Przecież sędziowie pokoju rozpoznają sprawy, które w Polsce rozpoznają zawodowi, wykwalifikowani sędziowie. Sędziowie pokoju rozpoznają zarówno sprawy rodzinne, jak i sprawy karne. To trochę tak, jakby w naszych statystykach nie uwzględniać w ogóle tych sędziów, którzy rozpoznają sprawy wykroczeniowe, czy rodzinne. W tym miejscu jeszcze raz warto podkreślić, że w Anglii 95 % spraw karnych rozpoznają właśnie sędziowie pokoju.
Ostatnia uwaga. Natrafiłem na bardzo ciekawe dane (vide: https://www.judiciary.gov.uk/wp-content/uploads/2017/07/judicial-diversity-statistics-2017-1.pdf), z których wynika, że liczba sędziów pokoju w Anglii sukcesywnie spada.
Czy ktoś jednak ma świadomość o jakie liczby chodzi? Jeszcze w 2012 roku w Anglii i Walii było 26.104 sędziów pokoju. Później zaczęła się redukcja, która wyglądała następująco: 2013 – 23.401; 2014 – 21.626; 2015 – 19.634; 2016 -17.552.
Jak było w tym czasie w Polsce. Sędziów nie przybywało, choć lawinowo przybywało spraw.
Dla pełnej oceny wydolności danego systemu bardzo ważne znaczenie ma również to ile spraw przypada na jednego sędziego. Nie zmienia to jednak fakt, że nierzetelne przywoływanie liczby sędziów wywołuje wrażenie, że polscy sędziowie są mało wydolni, czy wręcz leniwi. Mam nadzieję, że zaprezentowane wyżej porównanie nieco zmieni ten obraz.
Artur Mączyński
Print Friendly, PDF & Email

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating 3.7 / 5. Vote count: 9

No votes so far! Be the first to rate this post.

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

1 Komentarz
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
kolo molo

Komisja Europejska ds. Efektywności Sprawiedliwości (CEPEJ) podaje te dane i są zupełnie inne. Kto ma rację. Komisja czy Mączyński? Dane tej samej komisji wskazują, że za ilością sędziów w Polsce nie idzie ilość rozpatrzonych spraw. A poza tym, kto ma mieć inicjatywę w tym, by upraszczać procedury prawne i sądowe? Czy nie sami prawnicy? Nie sędziowie? Czemu się tu nie wykazują, jak w polityce.