Marian Sworzeń. Prawo Wielkich Liter: KLAUZULA WYKONALNOŚCI 

0
(0)
Klauzula wykonalności to spora pieczęć zawierająca kilka wersów i opatrzona sędziowskim podpisem. Nadanie klauzuli podlega rozlicznym obwarowaniom proceduralnym (art. 781-786 kpc). Są kraje (np. Francja), gdzie ministra sprawiedliwości zwie się również strażnikiem pieczęci.
Ledwo minister Żurek znowelizował regulamin urzędowania sądów, szef prezydenckiej kancelarii Bogucki nazwał jego resort „ministerstwem bezprawia”. Zaraz po nim prezydent Nawrocki skonkludował, że to „ostentacyjny akt bezprawia”. Do dwugłosu pewno dołączy prezes PiS Kaczyński. Dokument ma trzy strony, więc będzie sprawiedliwie: trzech na trzech.
Artyści też się procesują. Niżyński wygrał proces ze swoim eks-patronem Diagilewem. Napisał w swym dzienniku, że poszło o 50000 franków. Proces odbył się w Buenos Aires w 1913 r. Szło o tango w Argentynie? Nie, o balet w Paryżu.
Uczonymi terminami wyniesionymi z nowojorskiego uniwersytetu zwykł popisywać się Mort Fleishacker, doradca prawny wytwórni filmowej ‒ jeden z bohaterów opowiadania F. S. Fitzgeralda „Ostatni z wielkich”. Jakież to były słowa? Ano implicite i explicite.
Zamierzam dokładnie przeczytać biografię Kazimierza Moczarskiego pióra Anny Machcewicz (Znak, 2009). Zachęcił mnie do tego jej artykuł w „Wyborczej” (27.IX.br.) napisany w pięćdziesiątą rocznicę śmierci Moczarskiego. Do dziś pamiętam przejęcie, z jakim w 1977 r. przystępowałem do lektury „Rozmów z katem”.
Ukłonić się powinien czy też nie? Pytanie dotyczy sytuacji, w której doktor prawa spotyka na ulicy doktora teologii nie odzianego w odświętne szaty. To jedna z kwestii podniesionych w XVI-wiecznych „Listach ciemnych mężów”. Dla równości jest tam też narzekanie, że juryści chodzą w czerwonych butach i szubach z kuny.
Lektura tego wersu Mikołaja Reja przyda się każdej osobie urząd sprawującej: „Kiedy publika stroną sobie chodzi, prywata na nią by kot na mysz godzi.”
Akta sądowe są dostępne wyłącznie w czytelni, nie można ich zabrać ze sobą (D.U. 2024, poz. 867). Jest to na kształt biblioteki prezencyjnej. Ten stary termin oznaczał książnicę udostępniającą zbiory tylko na miejscu i nie prowadzącą wypożyczeń.

§ § § § §

W 1819 r. doszło do zawieszenia Habeas Corpus Act gwarantującego obywatelską wolność w Anglii. Odpowiedzią były marsze i protesty. W krwawej rozprawie wojska z demonstrantami w Manchesterze na placu świętego Piotra zginęło kilkanaście osób, rannych było ponad pięciuset. Wydarzenia te nazwano Peterloo, drwiąco nawiązując do bitwy pod Waterloo sprzed czterech lat.
Y pojawia się ostatnim zdaniu Konstytucji 3 Maja. Jej rozdział XI pt. „Siła Zbrojna Narodowa” ma takie zakończenie: „Użytem być więc Wojsko Narodowe może na ogólną Kraju obronę, na strzeżenie fortec i granic lub na pomoc Prawu, gdyby kto egzekucyi jego nie był posłusznym.”
Kolejny krok stron w „Kupcu weneckim” Szekspira. Shylock, gotów do udzielenia pożyczki, mówi do Antonia: „Teraz chodź ze mną pan do notariusza/ i podpisz oblig”. Tak też się stało – umowa została zawarta. Na czym polegało zobowiązanie, opowiem potem ‒ że było niezwykłe, mówię już teraz.
O świadkach w prawie kanonicznym: „[…] powinni zeznawać ustnie i bez czytania, chyba że chodzi o rachunki i sprawozdania; w takim bowiem wypadku mogą się posługiwać zapiskami, które ze sobą przynieśli.” W łacińskim oryginale kanonu 1566 owe zapiski to swojsko brzmiące adnotationes.
Nareszcie skompletowano skład do sprawy z „Ławy przysięgłych” J. Grishama. „Dziewięcioro przysięgłych było białych, troje ciemnoskórych, pośród siedmiu kobiet i pięciu mężczyzn wyróżniał się jeden niewidomy. Troje sędziów rezerwowych usiadło na rozkładanych krzesełkach.” Sędzia Harkin mógł przystąpić do sprawy. Będę informował o jej przebiegu.
Aleksander Brűckner w swoim „Słowniku etymologicznym języka polskiego” z 1927 r. pisze zaskakująco o etymologii nazwy jednego z zawodów prawniczych. Cytuję z zachowaniem pisowni, cudzysłowów i kursyw: „Palestra, palestranci, »izba adwokacka«, »adwokaci«, tylko u nas przeniesione z starożytnej palestry, „szkoły szermierskiej” na »prawników«.” Dobra okazja do pojedynku na słowa ze znajomymi z palestry. No i to „tylko u nas”, a zdawało się, że wszędzie.
Law ‒ to po angielsku prawo. Dokładnie to samo słowo ‒ law ‒ w języku hebrajskim oznacza zakaz (vide „613 przykazań judaizmu”).
Nie płaci, unika kontaktu, ma w nosie umowę. Więc pozew o eksmisję? Nie zawsze. Spójrzmy na początek wiersza Emily Dickinson: „Szczur to najtreściwszy Najemca./ Nie płaci Renty./ Nie uznaje Obowiązku ‒/ Intrygami zajęty/ Drwi z naszego Rozumu/. (tłum. Krystyna Lenkowska, Officyna, 2018).
Opisany wyżej „najemca” nie miałby szans u jednej z powieściowych postaci Tomasza Manna. Pan Permaneder po ślubie z Tonią Buddenbrook „wycofał kapitał znajdujący się w przedsiębiorstwie”, został rentierem i „ograniczył swoje czynności do podwyższania komornego.” A miał tych mieszkań w swoim monachijskim domu co najmniej dwa („Odnajmiemy parter i drugie piętro”).
Świątobliwy finał swego żywota (zamurowanie w „budyneczku z cegły” z jednym oknem) Jasza Mazur poprzedził beztroskim życiem. „Stale brnął w nowe wydatki i zadłużył się u Wolskiego; pożyczał pieniądze na procent od lichwiarzy w Warszawie i Lublinie. Bezustannie podpisywał weksle, szukał żyrantów, kupował prezenty i siedział w długach.” Bliższe szczegóły finansów przyszłego pustelnika można znaleźć na kartach „Sztukmistrza z Lublina” Isaaca B. Singera (PIW, 1983, tłum. Krystyna Szerer).
Cum gais, boris et granicebus. Tłumaczenie przychodzi łatwo: „z gajami, borami i granicami”. Ten makaronizm, w którym tylko cum i et są łaciną, był żelazną formułką w wielu staropolskich aktach kupna i sprzedaży posiadłości ziemskich.
I na zakończenie dwa wersy z wiersza „Poeta znaków drogowych” M. Bishop w przekładzie St. Barańczaka (wyd. A-5, 2007). Otóż „staruszek niewielki” wędruje „poboczami autostrad” i ‒  wyposażony w „kubeł z farbą i różnorakie pędzelki” ‒ przerabia napisy. To jedno z jego dzieł: „Hasło NIE PROWADŹ PO WYPICIU ALKOHOLU/ Skraca się do perfidnej postaci NIE WADŹ W PICIU/ OLU.”

Marian Sworzeń

prawnik, pisarz, członek PEN Clubu, autor książek „Dezyderata. Dzieje utworu, który stał się legendą”, „Opis krainy Gog” i „Czarna ikona – Biełomor
Ilustracja: Wielka Pieczęć Republiki Francuskiej

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating 0 / 5. Vote count: 0

No votes so far! Be the first to rate this post.

0 0 głosy
Ocena artykułu
Subskrybuj
Powiadom o
guest

wp-puzzle.com logo

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze