Helsińska Fundacja Praw Człowieka skierowała do Prokuratora Generalnego zawiadomienie o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Prezes Trybunału Konstytucyjnego Julię Przyłębską. Zdaniem Fundacji w Trybunale Konstytucyjnym przez lata dochodziło do bezprawnego kształtowania i zmieniania składów orzekających w taki sposób, aby sprawy o istotnym znaczeniu ustrojowym i politycznym rozstrzygały składy dające gwarancję orzeczenia oczekiwanej treści. Zawiadomienie jest efektem trwających blisko sześć lat starań Fundacji o dostęp do danych o zmianach składów oraz ich analizy.
Złożone zawiadomienie stanowi element działań, które Fundacja prowadzi w odniesieniu do Trybunału Konstytucyjnego nieprzerwanie od 2015 roku. Przez ten czas HFPC monitorowała funkcjonowanie Trybunału, przygotowywała raporty poświęcone jego działalności, w tym opracowania „Pracuje tak jak powinien!?” oraz „Narzędzie w rękach władzy”, podsumowujące funkcjonowanie TK w latach 2016–2021, przedstawiała opinie prawne do projektów ustaw regulujących pracę Trybunału oraz występowała z opiniami amicus curiae w postępowaniach przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka dotyczących Trybunału Konstytucyjnego.
Pięć lat starań o dane
Punktem wyjścia dla zawiadomienia był wniosek o dostęp do informacji publicznej, który Fundacja skierowała do Trybunału Konstytucyjnego już w 2020 roku. HFPC domagała się w nim danych o sygnaturach spraw, w których dochodziło do zmiany składu orzekającego. Uzyskanie tych informacji zajęło niemal pięć lat i wymagało dwukrotnego wygrania sprawy przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym w Warszawie oraz raz przed Naczelnym Sądem Administracyjnym. Żądane dane trafiły do Fundacji dopiero pod koniec grudnia 2025 roku.
Z uzyskanych danych wynika, że w latach 2015–2020 doszło do zmiany składu sędziowskiego w 885 sprawach zawisłych przed Trybunałem Konstytucyjnym. Ich analiza pozwoliła zidentyfikować co najmniej 176 spraw, w których osoby kierujące Trybunałem podjęły w tym okresie decyzje o zmianie składu wyznaczonego do rozpoznania sprawy ze względów innych niż śmierć sędziego lub koniec jego kadencji. Dane te zostały skonfrontowane z licznymi innymi źródłami wskazującymi na praktykę bezprawnej zmiany składów Trybunału, w tym w szczególności z listami sędziów Trybunału adresowanymi do Prezes TK, korespondencją Jarosława Wyrembaka z Prezes TK oraz raportem Fundacji im. Stefana Batorego, która badała tę kwestię w 2017 roku.
Dlaczego ma to znaczenie
Sposób przydziału sprawy konkretnemu składowi stanowi jedną z podstawowych gwarancji niezależności i bezstronności sądu. Gdy decyzja o tym, kto rozpozna daną sprawę, pozostaje w uznaniu jednej osoby, realna staje się możliwość takiego dobrania składu, by z góry przesądzić wynik postępowania. Dlatego ustawy regulujące pracę Trybunału przewidują określony tryb przydziału spraw sędziom oraz ograniczają katalog okoliczności, w których może dojść do uzupełnienia składu orzekającego.
Z ustaleń Fundacji wynika, że zmiany składów były dokonywane poza tym katalogiem, a niekiedy przy wykorzystaniu przewidzianych w nim okoliczności jako pretekstu. Przykładowo, koniec kadencji jednego sędziego służył jako uzasadnienie do jednoczesnej, niepowiązanej z tym zmiany innego sędziego w składzie. Odrębnym mechanizmem było obniżanie liczebności składu z pełnego do pięcioosobowego lub trzyosobowego, tak aby w łatwiejszy sposób większość uzyskała określona grupa sędziów.
Zebrane dane pokazują, że do bezprawnych zmian składów dochodziło w wielu sprawach istotnych dla ówczesnej rządzącej większości parlamentarnej, dotyczących m.in. Krajowej Rady Sądownictwa, mediów publicznych, czy granic prezydenckiego prawa łaski. Jednocześnie Fundacja nie zidentyfikowała analogicznych spraw o istotnym znaczeniu, w których większość w składzie mieliby sędziowie wybrani przez Sejm wcześniejszych kadencji.
„Każdy, kto kieruje skargę, wniosek lub pytanie do Trybunału Konstytucyjnego, ma prawo oczekiwać, że o jego sprawie zdecyduje sędzia wyznaczony według jasnych, z góry ustalonych reguł, a nie dobrany pod z góry znany wynik. Zebrane przez nas dane każą się zastanowić, czy tak rzeczywiście było” — mówi adw. Marcin Wolny z HFPC.
W ocenie HFPC opisane działania doprowadziły do szkody w interesie publicznym oraz prywatnym, przejawiającej się m.in. rozpoznaniem spraw jednostek kierujących skargi konstytucyjne w sposób naruszający zasady bezstronności i niezależności.
Fundacja przyjęła zarazem, że działania te miały charakter kierunkowy i zostały podjęte w celu osiągnięcia określonych korzyści przez samą Prezes TK oraz podmioty trzecie. Ustalenie to oparła na szeregu okoliczności dotyczących funkcjonowania Trybunału, w tym w szczególności na bliskich relacjach Prezes TK z politykami rządzącego wówczas obozu politycznego oraz na przejściu Trybunału od roli instytucji kontrolującej władzę wykonawczą do roli podmiotu legitymizującego działania budzące zasadnicze wątpliwości konstytucyjne.
Całokształt tych okoliczności wskazuje w ocenie Fundacji, że opisane działania mogły wyczerpywać znamiona przestępstwa z art. 231 § 2 Kodeksu karnego, polegającego na przekroczeniu uprawnień przez funkcjonariusza publicznego, działającego na szkodę interesu publicznego lub prywatnego w celu osiągnięcia korzyści osobistej.