Powiedzieli, napisali: Tomasz Zalasiński o kohabitacji, wetach prezydenta, jego kompetencjach i o zmianach w konstytucji

1
(1)

Dr Tomasz Zalasiński, kierownik Katedry Prawa Uniwersytetu Civitas, członek Obywatelskiego Forum Legislacji przy Fundacji im. S. Batorego i Polskiego Towarzystwa Prawa Konstytucyjnego, radca prawny w rozmowie z red. Mateuszem Mikowskim opublikowanej w dzienniku Rzeczpospolita pod tytułem Karol Nawrocki korzysta z weta zbyt często, nie czas na wojnę na górze, mówi m. in. o nadużywaniu prawa weta przez Karola Nawrockiego, co może prowadzić do paraliżu państwa. 

[…] Po wyborach stało się oczywiste, że współpraca między prezydentem a rządem będzie trudna. Nie spodziewałem się jednak tak licznych wet. Jak pokazuje historia, współpraca między prezydentem a premierem w warunkach kohabitacji, gdy wywodzą się z różnych obozów politycznych, bywa szorstka i wyboista. Jednak obecna sytuacja jest szczególnie niepokojąca. Nie chodzi jednak wyłącznie o liczbę wet, bowiem prezydent podpisał przy tym 130 ustaw, ale także o atmosferę narastającej wrogości między obozem rządowym i prezydenckim, o publiczną wymianę ciosów. Stanowią one prognozę eskalacji, także w zakresie korzystania z prawa weta. Wiele wskazuje zatem na to, że – po kryzysie konstytucyjnym – zmierzamy wprost do paraliżu instytucjonalnego i ustrojowego państwa.

[…] Straciliśmy niezależny i niezawisły Trybunał Konstytucyjny, upolityczniono Krajową Radę Sądownictwa, Sąd Najwyższy targany jest wewnętrznym sporem, a w sądownictwie powszechnym powstał podział na „neo” i „paleo” sędziów. Skutkuje to coraz większą dysfunkcjonalnością państwa.

[…] 20 wet Karola Nawrockiego w pierwszych pięciu miesiącach prezydentury daje podstawy do niepokoju.

[…] Pod względem formy prawnej działania prezydenta wydają się odpowiadać konstytucji, ale problem tkwi w zupełnie innym miejscu. Nadmiernie wysoka temperatura sporu politycznego i eskalacja niechęci między obozami politycznymi, przy całkowitym braku komunikacji, skutkuje działaniami nieproporcjonalnymi, których w warunkach prawidłowej debaty można byłoby uniknąć. Wiele z zawetowanych ustaw można byłoby uratować.

[…] [W]zajemna polityczna wrogość i krańcowy brak zaufania są przyczynami tak dużej liczby wet, co w konsekwencji jest niebezpieczne dla struktur państwa i jego obywateli. Mieliśmy już doświadczenia z tzw. „wojną na górze” i wiemy, że się to nie sprawdza. Politycy powinni poszukiwać płaszczyzny porozumienia.

[…] Przez ponad trzy dekady instytucja [we]ta funkcjonowała prawidłowo, tzn. służyła wzajemnemu równoważeniu się władzy wykonawczej. Prezydent z założenia jest słabszą częścią egzekutywy, a konstytucja kierowanie polityką państwa powierza radzie ministrów. Dlatego także akty urzędowe prezydenta – poza prerogatywami – wymagają kontrasygnaty premiera, bez której są nieważne. To jedyny przypadek sankcji nieważności wynikający wprost z konstytucji. Z drugiej strony prezydent posiada mocny mandat polityczny od obywateli, bowiem jest wybierany w wyborach powszechnych. Koncepcja prezydentury zawiera zatem pewne sprzeczności, ale jest moim zdaniem udanym efektem kompromisu konstytucyjnego z 1997 r. Realny kształt prezydentury jest jednak w dużym stopniu konsekwencją osobowości prezydenta oraz sposobu korzystania z prerogatyw. Konstytucja nie przewiduje jednak, by prezydent stanowił konkurencję dla rady ministrów […]. Aktualnie – z uwagi na liczne weta – prezydent istotnie ograniczył efektywność procesu legislacyjnego. Jeżeli ten trend się utrzyma i na linii prezydent – większość rządowa nie dojdzie do porozumienia, przynajmniej w sprawach o kluczowym znaczeniu dla państwa i obywateli, możemy stanąć w obliczu poważnego kryzysu ustrojowego.

[…] [P]ostulat prezydenta [konsultowania z nim projektów ustaw] jest jak najbardziej zasadny, o ile nie będzie sprowadzał się do narzucania przez niego swoich koncepcji rządowi i stawiania ultimatum: „albo przyjmiecie moje pomysły, albo weto”. Proces konsultacji nie jest bowiem niczym złym i niebezpiecznym. Wręcz przeciwnie, opiniowanie i konsultowanie przepisów służy szukaniu porozumienia i wypracowaniu optymalnych rozwiązań normatywnych.

[…] W warunkach kryzysu konstytucyjnego i ustrojowego nie powinno się dokonywać zmian w konstytucji. Jej treść nie powinna być także dostosowywana do bieżących kryzysów politycznych. Konstytucja ma bowiem istotną funkcję stabilizującą, którą w takich warunkach natychmiast utraciłaby. Nie oznacza to jednak, że trzeba zaniechać jakichkolwiek dyskusji o zmianach w ustawie zasadniczej, w tym o nowej koncepcji prezydentury, nad którą powinni pracować eksperci, najlepiej z dala od polityki.
[…] Obecna konstytucja prawidłowo spełnia swoją rolę, choć w ostatnich latach bywa coraz częściej naruszana. […]  Na dzień dzisiejszy do ustawy zasadniczej z pewnością należałoby wpisać gwarancje niezależności i apolityczności prokuratury, oddalenie tej instytucji od polityki i rozdzielenie od stanowiska ministra sprawiedliwości. Prokuratura nie może być bowiem instrumentem w rękach polityków, niezależnie od opcji politycznej. Rozważyłbym też konstytucjonalizację służby cywilnej, jako niezależnego i apolitycznego korpusu urzędniczego, a także zmianę zasad odpowiedzialności konstytucyjnej najwyższych urzędników państwowych. Kompetencje Trybunału Stanu powinny zostać przeniesione do Sądu Najwyższego, gdyż o odpowiedzialności konstytucyjnej powinni decydować niezależni i niezawiśli sędziowie. Obecnie gwarancje niezawisłości członków Trybunału Stanu są zbyt wątłe. Czas pokaże, w jakim kierunku pójdą prace prezydenckiej rady do spraw naprawy ustroju państwa.[…] W mojej ocenie prerogatywy prezydenta należy raczej redukować niż poszerzać. W szczególności warto byłoby ograniczyć prawo łaski. Konstytucja powinna przewidywać zakaz stosowania prawa łaski wobec osób skazanych za przestępstwa urzędnicze.

rp.pl

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating 1 / 5. Vote count: 1

No votes so far! Be the first to rate this post.

5 1 głos
Ocena artykułu
Subskrybuj
Powiadom o
guest

wp-puzzle.com logo

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze