Niekiedy przepisy prawa procesowego godzą się na nieobecność strony na rozprawie. Sąd wtedy daje sobie radę z taką sytuacją. Podobnie jak czytelnik, który nie przerywa lektury tylko dlatego, że w książce brak jednej strony.
Immanentną cechą ugrupowań prawicowo-nacjonalistycznych jest podwyższony indeks swarliwości, słyszalny (i widoczny) w wystąpieniach ich przedstawicieli (i zwolenników). Nie będę wymyślał skrótu dla tej przypadłości, bo już od lat funkcjonuje…
Elokwencja szefa prezydenckiej kancelarii, p. Boguckiego jest niezmożona. To jego ostatni wyczyn: „Pan Prezydent widzi ten chaos, terror bezprawia, który uprawia minister Żurek na zlecenie Donalda Tuska”. Pewno niebawem będzie mówił o piekielnych kręgach i dantejskich obrazach. Strach tylko, że biuro prasowe podsunie mu Apokalipsę…
Ostatnio Zbigniew Ziobro zapowiedział, że stawi się przed polskim sądem dopiero wtedy, kiedy Dariusz Barski zostanie przywrócony na stanowisko prokuratora generalnego. O tym, że Barski był świadkiem na jego ślubie, nie wspomniał.
Błędny rycerz don Kichot napotkawszy grupę skazanych na galery, wypytał o ich czyny. Przedstawili się ochoczo: złodziej, koniokrad, stręczyciel, łapownik i oszust. Po tej prezentacji rycerz wraz ze sługą i przestępcami przegonił konwojentów na cztery wiatry. W finale zaś uwolnieni skazańcy… doszczętnie okradli swych wybawicieli, zostawiając ich w bieliźnie.
„Etyki zawodowej musimy przestrzegać właśnie wtedy, gdy słyszymy, że sytuacja jest wyjątkowa” – to cytat z „Tyranii większości” Timothyʼego Snydera, odnoszący się do prawników i lekarzy.
Cytat z autobiografii Adama Asnyka tyczący lat 1861-63: „[…] pojechałem do Heidelberga, gdzie na Wydział Filozoficzny przeszedłem. Prócz filozofii i historii obrałem sobie za cel studiów ekonomię polityczną, prawo publiczne, prawo międzynarodowe, filozofię prawa, historię prawa rzymskiego i niemieckiego, politykę, finanse, słowem – nauki społeczne”.
Na stronie internetowej Belwederu znajdujemy „Biuro Wydarzeń Prezydenta”. Jest wydarzeniem nieprzypadkowym, iż kieruje nim Anna Plakwicz, współodpowiedzialna za PiS-owskie plakaty zniesławiające polskie sądownictwo.
O przysiędze (iusiurandum) w prawie kanonicznym: „Przysięgę należy tłumaczyć ściśle, według prawa i intencji przysięgającego; albo gdyby składający przysięgę działał podstępnie, według intencji tego, komu przysięga jest złożona” (kanon nr 1204).
Św. Łukasz,18,1-6. Bohaterem ewangelicznej przypowieści jest „sędzia, który Boga się nie bał i nie liczył się z ludźmi”, którego wielokrotnie prosiła o pomoc pewna wdowa, nalegając: „Obroń mnie przed moim przeciwnikiem”. Dopięła swego, bo znamy jego decyzję: „Wezmę ją w obronę, żeby nie nachodziła mnie bez końca i nie zadręczała mnie.” Spójrzmy też na jej łaciński zapis: Tamen quia molesta est mihi haec vidua, vindicabo illam, ne in novissimo venens sugillet me.
Ć zasłużyło w słowniku Brűcknera na pochwałę (cyt.): „Swojem ć jak dź, ś itd. wyróżnia się polszczyzna od innych języków słowiańskich najdosadniej”. Ale cóż, kiedy zbiór podaje tylko jedno słowo na „ć”. Pisałem już o tym, ale powtórzę: ĆMA – „ćmić, zaćmienie, ciemny, ciemnia, ciemność, ciemnica [więzienie, od 13 w. stąd dawne niem. Temnitze, więzienie, Temlitz, węg. tömlöcz).
§ § § § §
Sędzia śledczy wzorem rzetelności dla krytyka literackiego, albowiem „umie zbadać okoliczności i z tysiąca kłamstw wydobyć nieznany sekret” (H.-F. Amiel, „Dziennik intymny”, tłum. Joanna Guze, Warszawa 1997). Wspomniany urząd już nie istnieje – funkcjonował w przedwojennym sądownictwie. Krytycy działają nadal.
Ten wiersz ma pięćdziesiąt sześć dwusylabowych wersów. Autor: C. W. Brodribb, tytuł „Kariera złoczyńcy”, tłumacz: St. Barańczak, oficyna i rok wydania: a5, 2007. Przysłuchujemy się rozprawie: „Skradł. Wpadł./ Sąd: „Błąd;/ Sześć; cześć.”/. Mec.: „Lecz/ Młódź: skróć”./ Sąd: „Wont”./ Siadł. Lat/ pięć […]”.
Radca stanu Piotr Sorin, emerytowany prawnik, postać ze sztuki Czechowa „Czajka” (vel „Mewa”), stwierdził, że ma za sobą dwadzieścia osiem lat pracy. Jedno z polskich tłumaczeń określa go jako „emerytowanego prezydenta sądu”. Traktujmy to jako przyczynek do wiedzy o prawie ubezpieczeń społecznych w carskiej Rosji z ostatniej dekady XIX wieku.
O dodatkowych zatrudnieniach Tomasza Buddenbrooka słów kilka. Jako radny „zawalony był obowiązkami prywatnymi i publicznymi”, odpowiadając za sprawy podatkowe, opłaty celne i kolej żelazną. Uczestniczył też w niezliczonych posiedzeniach rad nadzorczych spółek należących do miasta. W powieści Manna o hanzeatyckiej Lubece przypada to na środek drugiej połowy XIX wieku.
Nezek to w dawnym prawie żydowskim nazwa trwałego uszkodzenia ciała, objętego obowiązkiem pieniężnego odszkodowania. W spisie 613 przykazań judaizmu figuruje pod numerem 49.
Ypréau to po francusku topola biała, drzewo dość popularne. Może stąd jego łacińska nazwa populus…
Marian Sworzeń
prawnik, pisarz, członek PEN Clubu, autor książek „Dezyderata. Dzieje utworu, który stał się legendą”, „Opis krainy Gog” i „Czarna ikona – Biełomor”
Ilustracja: Portret Adama Asnyka, ok. 1863. Fotografia