Rzecz osądzona to pojęcie wzięte z prawa rzymskiego (res iudicata). Polska procedura cywilna stwierdza, że nie każdy wyrok prawomocny „ma powagę rzeczy osądzonej”. Rzecz w tym, że art. 366 kpc jest zasadny i dobrze osadzony w logice.
Z orędzia Karola Nawrockiego: „Sędziowie nie są bogami”. Te słowa nie spadły z nieba. Gdyby powiedział: „Sędziowie nie są kastą”, ugodziłby w narrację Ziobry i Kaczyńskiego.
Ewentualność przyszłego związku partii Mentzena („Nowa Nadzieja”) z PiS jest oczywistością, wdrukowaną, wręcz wpisaną, w nazwy obu organizacji. Nadzieja to po grecku elpis.
C.d. ad prezydenckie orędzie. Ani słowa o Ukrainie. I ani zdania ‒ z ust gdańszczanina, i to w Sierpniu ‒ o dziedzictwie „Solidarności”.
Znowu orędzie. Polska została w nim nazwana gospodarstwem pomocniczym Unii Europejskiej. Otóż „gospodarstwo pomocnicze” (znane z finansów publicznych) dawno temu skończyło żywot w polskim ustawodawstwie. Pomocne detale: D.U. z 2009 r., nr 157, poz. 241.
§ § § § §
Oto kolejne spotkanie z Mikołajem Rejem: „Sprawiedliwość jest to sędzia srogi, równy dekret ma pan jak i ubogi”.
Spójrzmy teraz na radę ‒ jakże podobną do powyższej ‒ którą don Kichot udzielił Sanczy przed objęciem rządów na wyspie: „Staraj się odkryć prawdę pośród obietnic i darów bogatego, tak samo jak pośród łkania i utyskiwania biednego”.
Ą to szacowna, prawnie umocowana litera. Na samym początku Konstytucji 3 Maja czytamy: „USTAWA RZĄDOWA”.
Dobro i zło. „Ikonologia” Ripy obrazuje sposób ich rozróżniania: „Kobieta w wieku dojrzałym, odziana dostojnie, z przetakiem w prawej dłoni i grabiami gospodarskim w lewej.” Autor zmarł przed czterema wiekami, ale narzędzia są wciąż te same.
Z wiersza „Dezyderata”: Exercise caution in your business affairs, for the world is full of trickery. Te same słowa w przekładzie Andrzeja Jakubowicza: „Bądź ostrożny w interesach, na świecie bowiem pełno oszustwa.” Ta przestroga do dziś wybrzmiewa w hymnie „Piwnicy pod Baranami”, śpiewanym na zakończenie każdego spektaklu.
Od złego dłużnika przyjmij nawet kamień ‒ to mądrość muzułmańskiego Wschodu adresowana do niezaspokojonego wierzyciela. Komentarz: kamyk do kamyka…
Najbardziej zabójczą formą odmowy jest zwłoka. Wyjaśnił to Parkinson w książce wydanej w Londynie w 1960 r. „Prawo zwłoki” ukazało się w Warszawie niemal bezzwłocznie, w 1967 r.
Antyczna facecja o mędrku, który „pisał pismo sądowe dla kogoś i czytał publicznie na głos”. Zaniepokojony klient zwrócił mu uwagę, że w ten sposób wyjawia przeciwnikom „sekrety skargi”. Niezrażony mędrek huknął nań: „Ty zarazo, czyż nie mówię zasadniczych punktów?!”.
Marian Sworzeń
prawnik, pisarz, członek PEN Clubu, autor książek „Dezyderata. Dzieje utworu, który stał się legendą”, „Opis krainy Gog” i „Czarna ikona – Biełomor”
Ilustracja: Cesare Ripa „Dobro i zło”