Niejaki Piotr Tołstoj, szef rosyjskiej Dumy uważa, że Alaska to święta ziemia rosyjska, podobnie zresztą jak i Ukraina. No, to wreszcie wiemy, że 49 stan USA należy do Federacji Rosyjskiej. Rosjanie dopływali do Alaski i próbowali ją skolonizować, ale szło im niesporo. Próbowali skolonizować także Hawaje. Cóż, i tu nie udało się.
A potem Alaskę sprzedali.
O co szło imperium, które gotowe było – i jest – ukraść, zdobyć, zachachmęcić każdy kęsek ziemi? Ano potrzebne były dutki, bo wojna krymska przegrana. Wojna, w której bodajże jedynym sprzymierzeńcem Rosji były Stany (!!!). Więc sprzedali Alaskę, a teraz szef Dumy mówi, że to ziemia przodków. Ciekawe, że miejscowi Indianie to przodkowie Rosjan.
Cóż, szef rosyjskiej Dumy ma gest (przygarniający). Strach się bać, bo może sobie przypomni, że Białystok za cara należał bezpośrednio do imperium rosyjskiego.
A zatem: Hawaje, Alaska, Białystok… Gdzieby tu jeszcze się usadowić. Nie, nie: sadowi się tyłkiem, więc najpierw może pomyśleć. Myśli się głową.
Radosław Januszewski
Ilustracja: Czek, którym Stany Zjednoczone zapłaciły za Alaskę (źródło: Wikipedia.org)