Adam Jankiewicz: Zanim Trybunał stał się atrapą

5
(1)

Nie mogę już słuchać tych bredni pisowskich i konfederackich kretynów… Od końca 1989 roku do końca 2016 roku NIKT, żadna partia polityczna i żadne lobby polityczne nie miały wpływu na SĘDZIÓW TRYBUNAŁU KONSTYTUCYJNEGO… byłem tego świadkiem uczestniczącym.

Była to kwestia ogromnie wrażliwa i zawsze zwracano na to uwagę. Co nie znaczy, ze nie podejmowano takich prób ze strony np. SLD czy PSL-u. Wszystkie one kończyły się niepowodzeniem. Taka atmosfera i głębokie przekonanie panowało w Trybunale podczas mojej tam obecności (byłem w latach 1991-2016 Rzecznikiem TK , dyrektorem Gabinetu Prezesów i z czasem Zespołu Prezydialnego i obserwowałem to z bliska). To była wielka zasługa prof. Andrzeja Zola, prof. Marka Safjana i kolejnych prezesów oraz pełnej akceptacji wszystkich ówczesnych sędziów, niezależnie z jakiej rekomendacji zjawili się w Trybunale… Wynikało to z faktu, że wybór sędziów przez Sejm był aktem politycznym i należało wszystko robić, aby te wybory polityczne nie miały żadnego wpływu na orzecznictwo TK.

W latach 1990-2016 nikt w sposób zauważalny nie wyłamał się z tego „dogmatu” niezawisłości. I dotyczyło to zarówno sędziów wybranych z rekomendacji czy przy poparciu np. Ligi Polskich Rodzin, PC i PiS… jak i pozostałych sił politycznych. Czego nie można powiedzieć o niektórych pracownikach Biura TK, choc wydaje mi się, że przypadek Kamila Zaradkiewicza, postaci wyjątkowo cynicznej i zdemoralizowanej, był raczej odosobniony…

Tak ukształtowany niezawisły i niezależny Trybunał Konstytucyjny był zawsze solą w oku Kaczyńskich, Lecha i szczególnie Jarosława. W czasie pierwszych rządów PiS-u, czuliśmy to w TK bardzo wyraźnie. Pełne zniszczenie polskiego sądu konstytucyjnego po 2016 roku, jego degradacja z poziomu wzorcowej w skali europejskiej instytucji sądownictwa konstytucyjnego, było dziełem obsesji Jarosława Kaczyńskiego, Dudy, i niektórych posłów PiS-u, przy pomocy dziwnych postaci w rodzaju Przyłębskiej i Muszyńskiego.

Przez cały rok 2017 obserwowałem, jak to niszczenie przebiega. Dla mnie historia wspaniałego polskiego sądu konstytucyjnego, (którego orzecznictwo uzyskiwało najwyższe oceny w Europie), jednej z nielicznych wzorcowych polskich instytucji ustrojowych po transformacji 1989 roku, zakończyła się w grudniu 2016 roku.

Wszystko potem to dzieje pisowskiej przybudówki, lichej atrapy organu konstytucyjnego. Wskrzeszanie jej poprzez wybór niezależnych sędziów to iluzja, która się nigdy nie powiedzie, ponieważ mamy do czynienia z głęboko zainfekowaną przez Kaczyńskiego niekonstytucyjną instytucją partyjną… Najpierw trzeba rozliczyć Kaczyńskiego, Dudę, Szydło, Morawieckiego i Ziobro z niekonstytucyjnej zmiany ustroju RP, ponieważ zło nieukarane nadal pozostaje złem! Dopiero wtedy można będzie skutecznie odtwarzać zdegradowane organy konstytucyjne Państwa…

Warto dodać, że Kaczyńscy nie formułowali zarzutu wpływów politycznych. Sądownictwo konstytucyjne można zrozumieć tylko na gruncie „państwa prawa”, a oni odrzucali z zasady kelsenowski model sądowej kontroli instytucji państwa i tworzonego prawa… wyznawali omnipotencję organów państwa pochodzących z wyborów i tworzonego przez nie prawa, tak jak uczono nas w PRL-u w ramach marksistowskiej teorii państwa i prawa, w ramach której żaden sąd konstytucyjny nie miał racji bytu. Ale tego dziś nawet większość apologetów PiS-u, z panem Boguckim na czele, nie rozumie!

Adam Jankiewicz

Dr Adam Jankiewicz opublikował wcześniej powyższy komentarz na swoim profilu FB

Zdjęcie: Adam Jankiewicz. Autorka: Renata Zawadzka Ben Dor

Piotr Rachtan – Od Redakcji:

Pluralizm w Trybunale najlepiej ilustrują rekomendacje sił politycznych reprezentowanych w Sejmie dla poszczególnych kandydatów na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Przedstawiłem w 2018  roku w artykule „P. Rachtan: Jaka jest prawda o pluralizmie w Trybunale Konstytucyjnym przed 2015 rokiem – glossa do wywiadu prof. Andrzeja Nowaka„, Monitor Konstytucyjny, 16/10/2018. Pisałem tam:

„[…] W politycznym zgiełku nikną fakty, trzeba więc przypomnieć sędziów Trybunału Konstytucyjnego wybranych od czasu przyjęcia konstytucji w 1997 roku do początku Dobrej Zmiany.

Jest to grupa licząca 30 osób, których poglądów politycznych nie oceniam, jak to z upodobaniem robią politycy i komentatorzy nie tylko gazet bulwarowych, bowiem każdy z nich pozostawił je na zewnątrz Trybunału (co widać w orzecznictwie TK). Można tylko posegregować ich wedle rekomendacji poszczególnych klubów parlamentarnych, które zgłaszały kandydatów. Poniżej lista, ułożona chronologicznie, z podaniem okresu kadencji, liczby głosów, które otrzymał każdy/każda z nich oraz nazwy klubu/klubów, które go/ją zaproponowały.

Andrzej Mączyński, 1997 – 2006, 263, AWS
Wiesław Johann, 1997 – 2006, 254, AWS
Marian Zdyb, 1997 – 2006, 257 głosów, AWS
Biruta Lewaszkiewicz-Petrykowska, 1997 – 2006, 240, AWS
Teresa Dębowska-Romanowska, 1997 – 2006, 234 gł, UW
Marek Safjan, 1997 – 2006, 274, AWS
Jerzy Ciemniewski, 1998 – 2007, 240, UW
Jerzy Stępień, 1999 – 2008, 199, AWS
Mirosław Wyrzykowski, 2001 – 2010, 378, SLD
Marian Grzybowski, 2001 – 2010, 299, SLD
Bohdan Zdziennicki, 2001 – 2010, 290, SLD
Janusz Niemcewicz, 2001 – 2010, 364, (UW?)
Marek Mazurkiewicz, 2001 – 12.2010, 291, SLD
Ewa Łętowska, 2002 – 2011, 219, SLD+PSL+UP
Adam Jamróz, 2003 – 2012, 210, SLD
Zbigniew Cieślak, 2006 – 2015, 224, PiS
Marek Kotlinowski, 2006 – 2015, 231, LPR+Samoobrona
Wojciech Hermeliński, 2006 – 2015, 237, PiS
Maria Gintowt-Jankowicz, 2006 – 2015, 224, PiS
Teresa Liszcz, 12. 2006 –, 303, PiS
Mirosław Granat, 04. 2007 – , 328, LPR+Samoobrona
Andrzej Rzepliński, 2007 – , 222, PO
Stanisław Biernat, 2008 – , 270, PO
Sławomira Wronkowska-Jaśkiewicz,2010 – , 415, PO
Stanisław Rymar, 2010 -, 293, PO
Piotr Tuleja 11. 2010 -, 348, PO
Marek Zubik 12. 2010 – , 200, PSL+PO+niezrz.
Małgorzata Pyziak-Szafnicka, 2011 – , 253, PO
Andrzej Wróbel, 2011 – , 243, SLD+PO+SDP+PJN+SD+niezrz.
Leon Kieres, 2012 – , 340, PO, PSL, SLD

A zatem jasno widać, że pluralizm jest górą: AWS zgłosiła 6 wybranych sędziów, UW – 3, SLD – 6, PiS – 4, PO – 6, LPR+Samoobrona – 2 oraz kilka klubów wspólnie zgłosiło 3. W przypadku wiceprezesa TK Janusza Niemcewicza brak jest informacji o klubie, który go zaproponował, jednak znając jego wcześniejszą aktywność parlamentarną (był posłem UW) można założyć, że to klub tej partii właśnie wysunął jego kandydaturę. […]”

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating 5 / 5. Vote count: 1

No votes so far! Be the first to rate this post.

0 0 głosy
Ocena artykułu
Subskrybuj
Powiadom o
guest

wp-puzzle.com logo

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze