Drzwi zamknięte to termin prawny, do którego pasuje specjalny klucz. Z nim w ręku (vide art. 153 kpc) możemy się dowiedzieć, kiedy posiedzenie sądu może być utajnione.
Rozprawa 10.III.br. zapowiada się jako klasyka absurdu. Posłowie PiS Marcin Warchoł i Michał Wójcik będą wykazywać przed TK, że ustawa z 30.XI.2016 r. o sędziach Trybunału (powstała na wniosek PiS) ma wady prawne. Uwaga! – obaj panowie w 2016 r. byli podsekretarzami stanu w urzędzie formalnie odpowiedzialnym za rzetelność prawa, czyli w ministerstwie sprawiedliwości u Ziobry. Czyżby prawnicze zejście na dziady? Tak, ale PiS/ane dużą literą. Poselski wniosek ma czterdzieści cztery strony. Liczba znana z wizji księdza Piotra w „Dziadach”.
Z preambuły Konstytucji 3 Maja: „[…] mimo przeszkód, które w nas namiętności sprawować mogą, dla dobra powszechnego, dla ugruntowania wolności, dla ocalenia Ojczyzny Naszej i jej granic, z największą stałością ducha niniejszą Konstytucję uchwalamy”.
W 1932 r. w katowickim wydawnictwie „Polonia” ukazało się sprawozdanie z procesu brzeskiego. Na czterystu stronach ‒ pełna dokumentacja procesu. Mam swój egzemplarz „Sprawy brzeskiej”. Książka jest też dostępna online na www Śląskiej Biblioteki Cyfrowej.
I znów prezydencki urzędnik zaatakował ministra sprawiedliwości. Widać, że p. Bogucki ‒ zarzucając min. Żurkowi „rewolucję bezprawia” ‒ jest po lekturze książki Krzysztofa Szczuckiego „Tyrania praworządności”. Nie zamierzam tracić na nią czasu. Poprzestanę na lekturze artykułu Witolda Gadomskiego („Wyborcza”,1.II.) „Ewangelista Szczucki i biblia pisowskiego autorytaryzmu”. Tytuł dalece znamienny.
§§§§§
Z prasowych doniesień wiem, że „Wichrowe wzgórza” mają frekwencję. W kinie jeszcze nie byłem, ale książkę Emily Brontë znam. Są w niej fragmenty o testamentach, czynszach dzierżawnych, zadłużeniach, hipotekach i sędziach pokoju. Czy będą w fabule, tego się dowiem. Film obejrzę z krzesłowych wzgórz w ostatnich rzędach.
Autor „Ławy przysięgłych” opisał w swej książce sekwestrację ‒ rzadko stosowany środek całkowitego odizolowania przysięgłych. Cała dwunastka mieszka wtedy pod strażą w hotelu i jest dowożona na rozprawy. Ale i to nie zawsze pomaga… (szczegóły w powieści Johna Grishama).
Mecenas ‒ jako tytuł grzecznościowy wobec adwokata ‒ funkcjonuje tylko w Polsce. Słownik Kopalińskiego wskazuje na regulacje prawne w Królestwie Polskim (do 1876 r.) jako źródło tej nazwy. Tylko „mecenas” mógł stawać w sądach wyższych instancji. Dziś może w każdym.
Kajdany wrzucone do morza, trzysta batów chłosty i napiętnowanie gorącym żelazem. To zemsta Kserksesa na Cieśninie Hellespont za burzę i fale, które zniszczyły mosty wiodące do Europy. Nienaturalna kara. Kara przeciw naturze.
Nazwa strony inicjującej proces (powód) to dobry powód do zastanowienia się nad jej pochodzeniem. Wedle słownika Brűcknera jest to staropolskie prasłowo, oznaczające końskie „wodze, lejce”. Konia z rzędem temu prawnikowi, który nie słyszał narzekania, że jakiś proces „ciągnie się, i ciągnie”.
Index librorum prohibitorum (Spis ksiąg zakazanych) został zniesiony przez papieża Pawła VI w VI miesiącu AD 1966. To, co było prawem, stało się dla katolików kwestią sumienia.
Ę ‒ e z zakręconym ogonkiem ‒ wkręciło się do środka słowa krętacz.
Te dwa pojęcia dawnego prawa żydowskiego ‒ mesira, meszicha ‒ wiązały się ze zwyczajowymi sposobami potwierdzenia nabycia rzeczy ruchomych.
Energiczna była to kłótnia! I nagle w tym sporze ktoś kopnął Sokratesa, a ten nie zareagował. Zapadła cisza. Przerwał ją filozof, mówiąc: „Czy gdyby mnie osioł kopnął, wytaczałbym mu sprawę w sądzie?”.
Marian Sworzeń
prawnik, pisarz, członek PEN Clubu, autor książek „Dezyderata. Dzieje utworu, który stał się legendą”, „Opis krainy Gog” i „Czarna ikona – Biełomor”; strona: www.marian-sworzen.pl
Ilustracja: Strona tytułowa „Index Librorum Prohibitorum” – Indeksu Ksiąg Zakazanych (Rzym, 1711)