RPO przystąpił do postępowania wszczętego przez sędziego prof. Ślebzaka, wybranego do Trybunału w 2015 r., niedopuszczonego do ślubowania. W Internecie zażarta o tym dyskusja

0
(0)
Rzecznik Praw Obywatelskich zgłosił udział w postępowaniu z powództwa prof. Krzysztofa Ślebzaka przeciwko Trybunałowi Konstytucyjnemu o zapłatę uposażenia sędziego w stanie spoczynku. Jego mandatu sędziowskiego, wynikającego z wyboru przez Sejm w 2015 r., nie podważa brak zaprzysiężenia go przez Prezydenta RP – podkreśla prof. Marcin Wiącek w piśmie procesowym.

Rzecznik w piśmie w sprawie przystąpienia do postępowania przed Sądem Rejonowym dla Warszawy-Śródmieścia (sygn. akt VIII P 526/25) nie wypowiada się na temat zasadności powództwa. Natomiast motywem przystąpienia RPO do tej sprawy jest potrzeba odniesienia się do kwestii statusu powoda jako sędziego Trybunału. Znaczenie tego problemu wykracza bowiem poza okoliczności sprawy indywidualnej. Ma ono wagę systemową, wiążącą się z podnoszonymi od lat zastrzeżeniami co do prawidłowości wyboru i statusu niektórych sędziów Trybunału Konstytucyjnego wybranych w latach 2015-2018. RPO uznał za konieczne wyjaśnienie, jaki skutek prawny wywołały działania i zaniechania organów władzy państwowej, które były tłem pozwu.

Rzecznik przypomina, że geneza problemu sięga 2015 r., kiedy zwolniło się pięć stanowisk sędziów TK, z czego trzy wakaty powstały jeszcze w czasie VII kadencji Sejmu, a dwa – już w VIII kadencji. Mimo to Sejm VII kadencji 8 października 2015 r. podjął uchwały o wyborze pięciu sędziów TK, w tym trzech sędziów na kadencje rozpoczynające się 7 listopada 2015 r., a więc w czasie VII kadencji Sejmu, a dwóch – na kadencje, które miały się rozpocząć już w czasie kadencji kolejnego Sejmu.

25 listopada 2015 r. Sejm VIII kadencji w drodze uchwał stwierdził, że wybór wszystkich tych sędziów był pozbawiony mocy prawnej. 2 grudnia 2015 r. Sejm dokonał wyboru pięciu nowych sędziów. Złożyli oni następnie ślubowanie w obecności Prezydenta RP. Sędziom wybranym 8 października 2015 r. nie stworzono warunków do złożenia ślubowania, nie zostali też dopuszczeni do czynności orzeczniczych.

Trzech spośród sędziów wybranych do Trybunału 2 grudnia 2015 r. zostało wybranych z naruszeniem art. 194 ust. 1 Konstytucji. Stanowisko takie wynika z wyroków Trybunału Konstytucyjnego z 3 grudnia 2015 r., sygn. akt K 34/15 i z 9 grudnia 2015 r., sygn. akt K 35/15.

Zostało to potwierdzone w wyrokach Europejskiego Trybunału Praw Człowieka z 7 maja 2021 r. (Xero Flor przeciwko Polsce, z 14 grudnia 2023 r. (M.L. przeciwko Polsce) i 13 listopada 2025 r. (A.R. przeciwko Polsce). Ponadto dopuszczenie do orzekania trzech sędziów wybranych 2 grudnia 2015 r. zostało uznane przez Trybunał Konstytucyjny za niezgodne z Konstytucją (wyrok Trybunału z 11 sierpnia 2016 r., sygn. akt K 39/16).

Naruszenie art. 194 ust. 1 Konstytucji wynikało z faktu, że w chwili wyboru tych trzech sędziów stanowiska, na które zostali wybrani, były już zgodnie z prawem obsadzone.

8 października 2015 r. Sejm dokonał zgodnego z Konstytucją i obowiązującym wówczas ustawodawstwem wyboru trzech sędziów TK, w tym pana Krzysztofa Ślebzaka. Wybór ten nie budzi zastrzeżeń co do zgodności z Konstytucją i innymi przepisami.

Ślubowanie w obecności Prezydenta RP składa osoba będąca, w rozumieniu Konstytucji, wybranym już sędzią TK. Ślubowanie nie jest zatem warunkiem skuteczności uchwały Sejmu o wyborze sędziego, stanowi zaś przesłankę nawiązania sędziowskiego stosunku służbowego.

Prezydent RP ma obowiązek niezwłocznego odebrania ślubowania (wyrok z 3 grudnia 2015 r., sygn. akt K 34/15). Oznacza to, że wybrany przez Sejm sędzia Trybunału ma prawo oczekiwać, iż zostaną mu stworzone warunki umożliwiające złożenie ślubowania, a tym samym, że dojdzie do nawiązania stosunku służbowego.

Można zatem powiedzieć, że splot regulacji konstytucyjnych i ustawowych prowadzi do tego, że w praktyce możemy mieć do czynienia ze swego rodzaju „rozszczepieniem” momentu uzyskania konstytucyjnego mandatu sędziowskiego oraz momentu objęcia urzędu i nawiązania ustawowego stosunku służbowego sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Jest to związane z wprowadzeniem do ustawy o TK nieprzewidzianego konstytucyjnie etapu procedury wyboru sędziego Trybunału, jakim jest złożenie ślubowania w obecności Prezydenta RP.

Kadencja pana Krzysztofa Ślebzaka rozpoczęła się 7 listopada 2015 r. – gdy powstał wakat na stanowisku sędziowskim, na które wybrał go Sejm. Mając na względzie stanowisko Trybunału z wyroku K 35/15, z punktu widzenia powstania mandatu sędziowskiego oraz początku biegu kadencji brak ślubowania nie miał znaczenia.

W świetle wyroków w sprawach K 34/15 i K 35/15, a także wyroku ETPC w sprawie Xero Flor przeciwko Polsce, Sejm VIII kadencji, podejmując uchwały z 2 grudnia 2015 r., naruszył art. 194 ust. 1 Konstytucji. Niekonstytucyjne było już samo zgłoszenie przez Sejm VIII kadencji trzech kandydatów na stanowiska obsadzone przez Sejm poprzedniej kadencji, co stwierdził Trybunał w wyroku z 9 grudnia 2015 r., sygn. akt K 35/15. Nie zmieniły tego uchwały Sejmu z 25 listopada 2015 r., stwierdzające, że wybór sędziów przez Sejm VII nie wywołał skutków prawnych.

Pogląd o braku podstaw prawnych do uznania skuteczności uchwał Sejmu z 25 listopada 2015 r. został wyrażony w 2015 r. i 2016 r. przez Trybunał Konstytucyjny, a następnie w 2021 r. przez ETPC. Uchwały Sejmu z 25 listopada 2015 r. nie doprowadziły do tego, że w Trybunale powstały wakaty, na które Sejm VIII kadencji mógłby dokonać wyboru trzech nowych sędziów.

Statusu sędziowskiego pana Krzysztofa Ślebzaka, wynikającego z mandatu powierzonego w drodze wyboru przez Sejm, nie podważa ani brak zaprzysiężenia go przez Prezydenta RP, ani odmowa dopuszczenia go do orzekania przez Prezesa Trybunału Konstytucyjnego. O tym, od kiedy mamy do czynienia z sędzią Trybunału, przesądza Konstytucja, a nie ustawodawstwo zwykłe.

W świetle art. 194 ust. 1 Konstytucji źródłem mandatu sędziowskiego, a więc podstawą nabycia statusu sędziego Trybunału Konstytucyjnego i rozpoczęcia kadencji sędziowskiej, jest wyłącznie uchwała Sejmu. Konstytucja nie wymaga, aby sędzia Trybunału wybrany przez Sejm składał ślubowanie przed jakimkolwiek organem. Etap ten jest przewidziany wyłącznie przez ustawę i stanowi warunek objęcia urzędu oraz nawiązania stosunku służbowego.

Brak ślubowania doprowadził do faktycznego uniemożliwienia objęcia urzędu przez powoda, nawiązania stosunku służbowego i wykonywania czynności orzeczniczych. Nie pozbawił go jednak konstytucyjnego mandatu sędziowskiego, gdyż podstawę prawną tego mandatu stanowiła uchwała Sejmu z 8 października 2015 r., podjęta na podstawie art. 194 ust. 1 Konstytucji.

rpo.gov.pl

W Internecie dyskusję o roszczeniu zgłoszonym przez prof. Krzysztofa Ślebzaka, o ważności ślubowania np. vià list polecony od notariusza i trwającym dekadę milczeniu trzech profesorów, wybranych na sędziów Trybunału przez Sejm VII kadencji zapoczątkował komentarz dr. Macieja Pacha z Instytutu Nauk Prawnych PAN (poprzednio w Katedrze Prawa Konstytucyjnego WPiA Uniwersytetu Jagiellońskiego), który Monitor przytacza w całości.

Liczne (w momencie publikacji niniejszej – 54) głosy polemiczne m. in. prof. Ewy Łętowskiej, sędziów Stanisława Zabłockiego, Piotra Mgłośka i in. są do odczytania pod wpisem dr. Pacha:

Działanie Rzecznika sensowne, bo akcentuje, że prof. Ślebzak został legalnie wybrany na sędziego TK, a nie wykonywał funkcji z powodu deliktu konstytucyjnego Prezydenta Dudy. Natomiast jako ktoś uważnie śledzący wydarzenia wokół TK zapoczątkowane w 2015 roku z wielką chęcią bym się dowiedział, czy prof. Ślebzak oraz prof. prof. Hauser i Jakubecki z równym zapałem podejmowali jakieś działania zmierzające do rozwiązania w tamtym czasie problemu obstrukcji ze strony Dudy, jak teraz Ślebzak angażuje się w walkę o swoją kasę (i to w sytuacji, gdy nie przepracował — choć nie z własnej winy — choćby minuty). Wystarczyło wtedy posłuchać trafnej rady m.in. prof. Andrzeja Zolla i złożyć ślubowanie na piśmie, w obecności notariusza, a następnie dostarczyć je skutecznie do Kancelarii Prezydenta RP. Na miejscu Prezesa TK prof. Andrzeja Rzeplińskiego nie dostrzegłbym w tej nowej formule złożenia ślubowania przeszkody dla włączania tych sędziów do składów orzekających i rozwiązania w ten sposób problemu stworzonego przez Dudę. Na pewno przeszkodą nie były przepisy prawa, przecież ślubowanie nigdy nie było zdefiniowane w ustawie jako czynność dokonywana przy fizycznej obecności Prezydenta. Chodziłoby zatem wyłącznie o nową praktykę, mieszczącą się w granicach prawa, uzasadnioną zmienionymi okolicznościami, na dodatek wygenerowanymi politycznie w celu naruszenia Konstytucji.

Przykro to pisać, ale wiele wskazuje na to, że tych trzech profesorów nie zdecydowało się wówczas na taki krok wyłącznie ze względu na urażoną dumę („Prezydent ma nas uhonorować osobistym zaproszeniem na ceremonię, inaczej pogwałci naszą profesorską godność”). Ważniejsze było zaspokojenie ich próżności niż interes publiczny w postaci doprowadzenia do podjęcia obowiązków przez legalnie wybranych STK.

Chętnie wycofam się z tych słów, jeśli ktoś przekona mnie, że są krzywdzące. Niestety, sami zainteresowani nie ułatwiają sprawy, bo od 10 lat milczą na ten temat. Zakulisowo dowiedziałem się od jednej bardzo poważnej osoby, że wedle jej wiedzy trzej panowie po prostu nie chcieli złożyć ślubowania w zmienionej formie. Dlatego na ten moment zakładam, że tak właśnie było. Chętnie zmienię zdanie, tylko muszę mieć podstawy.

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating 0 / 5. Vote count: 0

No votes so far! Be the first to rate this post.

0 0 głosy
Ocena artykułu
Subskrybuj
Powiadom o
guest

wp-puzzle.com logo

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze