Piotr Rachtan. Ostatni komentarz* w 1981 roku: O tupaniu i samotnym robotniku w ZM Ursus

0
(0)

Kolejna rocznica wprowadzenia stanu wojennego przypomniała mi niewydany 38 numer Tygodnika Solidarność, w którym pracowałem od pierwszego numeru. Pamiętam, że tekst komentarza, już napisany w sobotę 12 grudnia, miałem zanieść do redakcji w niedzielę. Nie odnalazłem tego komentarza. Ale wcześniejszy*, opublikowany w ostatnim – 37 wydaniu TySola – przecież też zapowiadał nadchodzący zamach. Oto ten krótki tekst z drugiej strony Tygodnika:

Większość wydarzeń ubiegłego tygodnia przyćmił atak na Wyższą Szkołę Oficerów Pożarnictwa, o którym piszemy w innym miejscu. Wokół tego dramatycznego incydentu koncentrowały się i wystąpienia przywódców partyjnych. Mówi o tym, między innymi, Stefan Olszowski, ostatnio nad wyraz czynny uczestnik spotkań z grupami aktywu partyjnego.

W Ursusie aktyw dobrano starannie, zaproszenia rozdano w konspiracji, robotnicy na sali byli nieobecni z wyjątkiem jednego, który przeciwko temu zaprotestował, ale nie dokończył wypowiedzi. Sala zatupała jego słowa. Tupanie to stosunkowo świeży element w dyskusji partyjnej, w ten sam sposób zareagowali na jednym z plenów członkowie KC na wypowiedź wicepremiera Rakowskiego. Widać przykład idzie z góry.

Sekretarz KC udzielił po spotkaniu wywiadu dziennikarzowi TV. Jego arogancję wobec wydarzeń w Szkole Pożarniczej najlepiej charakteryzuje odpowiedź na pytanie: ezy ten atak był demonstracją siły: Tak, to była demonstracja, ale bez użycia siły. Czym był więc, jak nie demonstracją siły, atak uzbrojonej w pistolety maszynowe spec-grupy, desantującej się z helikoptera na dach szkoły? Jeśli nie siły, to słabości racjonalnych argumentów. A może arogancji właśnie i pogardy dla pewnych zasad, których przestrzegano od ubiegłego roku, a przede wszystkim dla nieużywania siły?

Drugie spotkanie S. Olszowskiego, z aktywem partyjnym Śródmieścia, przebiegało już zapewne bez takich niespodzianek. jalt nieodpowiedzialne wystąpienie robotnika w Ursusie. Na tym poziomie selekcja działa staranniej. I tu już mogły paść mocniejsze słowa. Przede wszystkim o zagrożeniu ustroju, państwa i partii. Być może zagrożenie istnieje, ale tylko dla takiej władzy państwowej, która używa siły to do tłumienia niezadowolenia (WOSP), to do jego prowokowania Bydgoszcz, Chorzów. Władza państwowa widać tylko siłą potrafi zdobywać zaufanie do ustroju i do partii.

Na tle prepozycji, jakie ostatnio padały (rozwiązać strajkujące uczelnie N. Michta; wcielić podchorążych-strażaków do wojska – S. Olszowski) fałszywie brzmią deklaracje o konieczności powołania Frontu Porozumienia Narodowego, wypowiadane przez tych samych ludzi, którzy domagają się jednocześnie specjalnych pełnomocnictw dla rządu i pogwałcenia tym samym konstytucyjnych praw.

– Linia podziału rysuje się zatem coraz wyraźniej, jest to podział między uczciwymi patriotami a antysocjalistycznymi politykierami – powiedział S. Olszowski na spotkaniu z aktywem Śródmieścia.

Do której grupy zaliczyć więc tych, co już kilkakrotnie zdecydowali o zastosowaniu siły i teraz chcą na stale wyposażyć władzę w możliwość użycia jej przeciwko społeczeństwu? Czy to oni są uczciwymi patriotami rozwiązującymi nasze sprawy poprzez konsultację i dialog? I czy spec-grupy oraz tupiący aktyw przekonają o tym społeczeństwo?

Piotr Rachtan

Zdjęcie ilustrujące: Pierwsza siedziba redakcji TySola na ul. Malczewskiego w Warszawie. Od lewej: Piotr Rachtan, Bohdan Cywiński, Kazimierz Dziewanowski. W głębi siedzi Wiesława Grochola. Autorem fotografii jest Tomasz Wierzejski.

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating 0 / 5. Vote count: 0

No votes so far! Be the first to rate this post.

0 0 głosy
Ocena artykułu
Subskrybuj
Powiadom o
guest

wp-puzzle.com logo

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze