Sprawy rejestrowe podlegają rozpoznaniu przez wydziały gospodarcze sądów rejonowych. Drugą stroną w nich nie jest ‒ mniej lub bardziej kłótliwy ‒ pozwany, ale formularz ‒ milczący i rygorystyczny.
Plakat izraelskich kibiców ‒ wobec antypolskiej treści ‒ wywołał spór o adresata skargi na ich zachowanie (UEFA, rząd, ambasada?). Dla mnie ów napis odzwierciedla zasadę kibolskiej mentalności. Byle dowalić! Jak nie ręką, to słowem…
Rozpoczęcie kadencji prezydenckiej od zawetowania ustawy wiatrakowej odeśle nas do lektury przygód don Kichota. Pierwszym bojem rycerza z Manczy było starcie z wiatrakami. Miał ich przed sobą około czterdziestu. U nas jest ich półtora tysiąca.
Autor „Utopii”, Tomasz Morus, syn prawnika, sam również przystąpił do adwokatury. W tym roku minęło 490 lat od jego śmierci na szafocie i 90 lat od kanonizacji.
Wcale nie zdziwiły mnie słowa szefa prezydenckiej kancelarii, p. Boguckiego. Zapowiedziałem wcześniej, że dosadność będzie pudrowana metafizyką. Tym razem usłyszałem żartobliwe zrównanie z chińskim cesarzem (ten ‒ jak wiemy ‒ miał boską rangę). Czekam na kolejne objawienia.
Y pojawia się w nazwie jednego z pięciu resortów rządowych powołanych przez Konstytucję 3 Maja. Oto ich lista: policyi, pieczęci, belli, skarbu i spraw zagranicznych.
§ § § § §
Rozdział XX powieści Teodora Dreisera „Tragedia amerykańska” opisuje początek rozprawy karnej głównego bohatera. Z pierwszego zdania wynika, że dobór składu trwał „pełne pięć dni”. Z drugiego, że „dwunastu mężów, od których miał zależeć los Clyde`a, przysięgło i zasiadło w swych ławach”.
Enumeratywne wyliczenie członków neo-KRS zawiera nazwisko obecnego ministra sprawiedliwości. Waldemar Żurek, który z urzędu został członkiem tego organu, figuruje na ostatku alfabetycznego spisu. Rzec można, że na nim to gremium się zamyka.
Jeśli ktoś pyta, skąd słowa: „Niech prawo zawsze prawo znaczy, a sprawiedliwość – sprawiedliwość”, odpowiedź znajdzie w „Kwiatach polskich” Juliana Tuwima.
Elja Kazan w „Mordercach” równie dokładnie jak Dreiser opisuje nam tworzenie ławy przysięgłych. I uzupełnia, że prócz dwunastki wybrano jeszcze dwóch zastępców.
Siekiery (w ilości trzynastu) były dowodami w procesie o „gwałtowny napad” na wioskę Trepcza blisko Sanoka. Szczegóły wydarzenia z 1439 r. w wierszu „Fienna Pełczyna” Janusza Szubera.
Ten fragment z XVII-wiecznej facecji ‒ „Dano pielgrzymowi rok do burmistrza” ‒ cóż oznacza? Ano że pątnik otrzymał pozew, który zostanie rozpoznany przez głowę miasta.
Rej nigdy nas nie zwodzi ‒ gdy mowa o prawie ‒ na manowce. Kolejna myśl z Nagłowic: „Twardemi mury to więc żawżdy zwano, gdzie prawa ludziom statecznie dzierżano.”
Odroczenie w procesie kanonicznym jest dopuszczalne. Jest tam zalecenie dla sędziego, który „powinien czuwać, by spór nie trwał zbyt długo” (kanon nr 1465). Słowo „spór” w łacińskim oryginale pobrzmiewa swojsko: lis.
Wyczytane w „Procesie” Kafki: „Jeden adwokat prowadzi swego klienta po nitce do wyroku, drugi natomiast od razu bierze klienta na plecy i niesie go, nie zsadzając, aż do wyroku i jeszcze dalej.”
Energiczne zakwestionowanie przedawnienia znajdujemy w afrykańskiej mądrości: „Złorzeczenia i długi nigdy nie próchnieją.”
Marian Sworzeń
prawnik, pisarz, członek PEN Clubu, autor książek „Dezyderata. Dzieje utworu, który stał się legendą”, „Opis krainy Gog” i „Czarna ikona – Biełomor”
Ilustracja: El Quijote y Sancho, autor José Javier Mejia Palacio. Źródło: Wikimedia Commons