Dekret o stanie wojennym w wymiarze sprawiedliwości, a w sądownictwie w szczególności

5
(2)

12 grudnia, dzień przed kolejną rocznicą wprowadzenia w Polsce stanu wojennego, posłowie Prawa i Sprawiedliwości, przywiedzeni do bezsilnej ostateczności przez niedający się przełamać opór środowiska sędziowskiego, przygotowali projekt nadzwyczajnych rozwiązań, kojarzący się, nie tylko przez zbieżność dat, ale też formę i bezwzględną obojętność na ducha praw, w tym – Konstytucji – Dekret o stanie wojennym w wymiarze sprawiedliwości, a w sądownictwie w szczególności.

Od wejścia w życie projektowanej ustawy zakazane będzie „podejmowanie uchwał wyrażających wrogość wobec innych władz Rzeczypospolitej Polskiej i jej konstytucyjnych organów, a także krytykę podstawowych zasad ustroju Rzeczypospolitej Polskiej (art. 9d)

art. 42a par.1 W ramach działalności sądów niedopuszczalne jest kwestionowanie umocowania sądów i trybunałów, konstytucyjnych organów państwowych oraz organów kontroli i ochrony prawa.

par. 2 Niedopuszczalne jest ustalanie lub ocena przez sąd powszechny ani inny organ władzy zgodności z prawem powołania sędziego ani wynikającego z tego powołania uprawnienia do wykonywania zadań z zakresu wymiaru sprawiedliwości

W okresie ostatnich czterech lat sędziowie zorganizowali się i zaczęli być aktywni i widoczni, ich stowarzyszenia nawiązały kontakty z europejskimi odpowiednikami, są słyszani i słuchani, co boli władze, bowiem w ten sposób bardzo łatwo dezawuuje się kłamstwa i krętactwa polityków dobrej zmiany. Skoro więc nie można – nie chce się – zmienić polityki, trzeba uciszyć gęgaczy. Dlatego:

Art 88a par. 1 Sędzia jest obowiązany do złożenia pisemnego oświadczenia o:

1) członkostwie w zrzeszeniu, w tym w stowarzyszeniu – ze wskazaniem nazwy i siedziby zrzeszenia, pełnionych funkcji oraz okresu członkostwa;

2) funkcji pełnionej w organie fundacji nieprowadzącej działalności gospodarczej – ze wskazaniemn nazwy, i siedziby fundacji oraz okres pełnienia funkcji;

3) członkostwie w partii politycznej przed powołaniem sędziego, a także w okresie sprawowania urzędu przed dniem 29 grudnia 1989 r. – ze wskazaniem nazwy partii, pełnionych funkcji oraz okresu członkostwa;

Stary komentator, pamiętający czasy sprzed 1989 roku, może zadać pytanie o Konfederację Polski Niepodległej i Polskie Porozumienie Niepodległościowe, partie wprawdzie nielegalne, ale faktycznie istniejące przed 29 grudnia 1989. One też?

A teraz clou:

4) prowadzeniu portalu, strony internetowej lub aktywności na internetowych portalach umożliwiających założenie konta użytkownika, w tym anonimowo lub pod pseudonimem, jeżeli portal, strona internetowa lub aktywność dotyczą spraw publicznych – ze wskazaniem nazw portali, stron lub sieci, oraz nazw i pseudonimów, pod którymi sędzia występuje.

Dalej jest już tylko gorzej.

Sędzia Sądu Najwyższego odpowiada dyscyplinarnie za przewinienia służbowe (dyscyplinarne), w szczególności za:

1) oczywistą i rażącą obrazę przepisów prawa, w tym odmowę stosowania przepisu ustawy, jeżeli jego niezgodności z Konstytucją lub umową międzynarodową ratyfikowaną za uprzednią zgodą wyrażoną w ustawie nie stwierdził Trybunał Konstytucyjny; (a wyrok w oparciu o przepisy Konstytucji, a nie ustawy?)

2) działania lub zaniechania mogące uniemożliwić lub istotnie utrudnić funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości; (odmowa zgody na tymczasowe aresztowanie będzie więc deliktem?)

3) działania kwestionujące istnienie stosunku służbowego sędziego lub skuteczność jego powołania (tu cię mamy!)

4) działanie o charakterze politycznym (zdjęcie w t shircie z napisem „KONSTYTUCJA”, noszenie opornika?)

5) Uchybienie godności urzędu (czyli wszystko, co się uzna za uchybienie)

W Sądzie Najwyższym wszystkie zagadnienia prawne „dotyczące niezawisłości sędziego lub niezależności sądu będzie rozstrzygać Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN, która nie będzie nawet związana „uchwałą innego składu Sądu Najwyższego: choć uzyskała ona moc zasady prawnej” – profesorowie, macie nad czym teraz deliberować!

Zjawisko prezydenckiej recydywy pojawia się w projekcie w związku z nowym unormowaniem wyboru Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego:

Jeżeli kandydaci na stanowisko Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego nie zostali wybrani zgodnie z zasadami określonymi w ustawie, Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej niezwłocznie powierza wykonywanie obowiązków Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego wskazanemu przez siebie sędziemu Sądu Najwyższego

Konstytucja w art. 193, ust. 3 jasno stwierdza, kogo prezydent powołuje na Pierwszego Prezesa SN. O wskazaniu przezeń wybranego sędziego mowy nie ma. Tak jak nie było w 2016 roku, gdy powierzał sędzi Julii Przyłębskiej kierowanie Trybunałem Konstytucyjnym.

Dekret nie pomija sądów wojskowych, autorów musiało do żywego dotknąć oświadczenie sprzed kliku dni o. powstrzymaniu się od opiniowania kandydatów

No i jest też prokuratura, przepisy dekretu w odniesieniu do niej powielają unormowania dla sądów. Teraz pan Krzysztof Parchimowicz będzie musiała złożyć podobne, jak sędziowie, oświadczenia o przynależności, redagowaniu i aktywności. Nie pomijając przeszłości, naturalnie.

W uzasadnieniu autorzy nie kryją, że „w projekcie proponuje się odejście od samorządowego składu kolegium [odpowiednich sądów] na rzecz kolegium stanowiącego realne forum [co to jest – realne forum?] do omawiania współpracy – w zakresie zarządzania – sądu okręgowego lub apelacyjnego z sądami podległymi. Samorząd sędziowski, w obecnej formule – miał się nie sprawdzić.

Dzisiaj to pierwsze uwagi po wstępnej lekturze projektu Dekretu o stanie wojennym wobec niepokornych sędziów i prokuratorów. 

Piotr Rachtan

adccfe80-b587-4f85-b866-018e2d8e68ff

 

Print Friendly, PDF & Email

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating 5 / 5. Vote count: 2

Dodaj komentarz

Możesz komentować z użyciem konta WordPress.com, Twittera, Facebooka, lub Google+.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
Powiadom o