Dr Jerzy Plewa, były dyrektor generalny Dyrekcji Rolnictwa Komisji Europejskiej, wcześniej były wiceminister rolnictwa w rządach Jerzego Buzka i Leszka Millera, bodaj najlepszy polski ekspert w sprawach rolnictwa i polityki rolnej w ramach wspólnego rynku, obecnie ekspert sieci Team Europe Direct, przedstawił w Europejskim Przeglądzie Sądowym (maj 2025) obszerny artykuł przybliżający historię negocjacji umowy Unia Europejska – Mercosur, prawdziwe zagrożenia oraz rzeczywiste, płynące z analiz skutki dla europejskiego rynku rolnego, w tym rolnictwa polskiego.
4 września 2025 r. Komisja Europejska zatwierdziła umowę międzynarodową UE z państwami Mercosur, czyli Brazylią, Argentyną, Paragwajem i Urugwajem. Umowa ta musi uzyskać akceptację Rady UE kwalifikowaną większością głosów i Parlamentu Europejskiego, zanim wejdzie w życie.
Aby rozwiać wątpliwości niektórych państw członkowskich Unii co do treści i następstw przyszłej umowy, Komisja zapowiedziała dodatkowe rozporządzenie przewidujące środki ochronne. Mają one zostać wdrożone w sytuacji, gdyby import produktów rolno-spożywczych z krajów Mercosur – zagroził unijnym rynkom.
Ma to przekonać do umowy niektóre państwa członkowskie, które obawiają się negatywnego jej wpływu na rolnictwo tych państw. Chodzi tu głównie o Francję i Polskę. Państwa ta nie są w stanie zbudować tzw. mniejszości blokującej, która sprzeciwiłaby się zawarciu umowy.
Jest prawdopodobne, że zapowiedź Komisji wprowadzenia środków ochronnych doprowadzi do zmiany podejścia Francji i poparcia przez to państwo umowy. Jeśli Polska podtrzyma swoje negatywne stanowisko, głosowanie zakończy się znanym skądinąd wynikiem 27 do 1. Nie ma przekonującego merytorycznego wytłumaczenia, dlaczego omawiana umowa miałaby być nie do przyjęcia akurat przez nasze państwo.
Z rzeczowym tekstem dr. Jerzego Plewy, który Monitor udostępnia w całości (za zgodą Autora oraz Redaktora Naczelnego) powinni zapoznać się publicyści („Europa tonie. Po wprowadzeniu umowy z Mercosur, pierwsi pod wodę pójdą rolnicy” Tygodnik Solidarność; „Marcin Wroński: Umowa Mercosur dobije polskie rolnictwo. Żadna klauzula nas nie uratuje”, AgroNews – to tylko przykłady), jak i politycy, których ton wypowiedzi sięga poziomu histerii.
Jak pisze we wstępie dr Plewa, umowa partnerska UE-Mercosur to jedno z najważniejszych porozumień handlowych Unii Europejskiej, negocjowane przez ponad dwie dekady. Obejmuje aspekty handlowe, polityczne oraz współpracy i budzi liczne kontrowersje wśród państw członkowskich UE. Główne elementy umowy to redukcja i eliminacja ceł, regulacje dotyczące środowiska i klimatu, standardy pracy oraz mechanizmy rozwiązywania sporów. Negocjacje rozpoczęły się w 1999 r., a porozumienie polityczne osiągnięto w 2019 r., jednak od tego czasu ratyfikacja została opóźniona z powodu obaw związanych z ochroną europejskiego rolnictwa i środowiska. Kluczowe państwa sprzeciwiające się umowie to Francja, Polska, Austria, Irlandia i Holandia. Umowa przewiduje m.in. zniesienie ceł na ponad 90% wymiany handlowej, ochronę oznaczeń geograficznych oraz mechanizmy egzekwowania standardów sanitarnych i fitosanitarnych. Jednym z głównych wyzwań jest zabezpieczenie zasobów surowcowych i energetycznych UE oraz zapewnienie zgodności z Porozumieniem paryskim. Spór o umowę ujawnia podziały między dążeniem do globalnej liberalizacji handlu a obawami o zrównoważony rozwój i interesy europejskich rolników. Przyszłość porozumienia pozostaje niepewna, zależna od kompromisu w kwestiach ekologicznych i rolniczych oraz politycznej woli ratyfikacji.
Polska polityka rolna od kilku lat skupia się na blokowaniu zmian proponowanych na poziomie UE, zamiast dostosowywać się do globalnych realiów. To krótkowzroczne podejście prowadzi do stagnacji sektora. Potrzebujemy rzeczowej debaty o tym, jak najlepiej wykorzystać potencjał umowy UE-Mercosur. Polska powinna aktywnie kształtować politykę handlową UE, zamiast podążać za nierzetelnymi stwierdzeniami. Czas na zmianę podejścia, zanim stracimy szansę na szybszy rozwój – napisał dr Plewa.
I jeszcze jeden cytat, demistyfikujący zagrożenia umową z Mercosur:
MercosurWarto przypomnieć, że nie tak dawno podobne obawy towarzyszyły umowie CETA między UE a Kanadą. W Polsce straszono zalewem tanich produktów i bankructwem rolników. Po 5 latach obowiązywania umowy eksport żywności z UE do Kanady wzrósł o 50%, a z Polski o 40%. Polska branża rolno-spożywcza nie straciła, lecz skorzystała.