Po burzliwych i skandalicznych wydarzeniach w czasie posiedzenia Trybunału Stanu 3 września br. w siedzibie Sądu Najwyższego, gdy mec. Piotr Andrzejewski w sposób nielicujący z jego wiekiem i godnością wiceprzewodniczącego Trybunału Stanu ciskał gromy, przekleństwa, a w końcu popchnął jednego z sędziów Trybunału – głos zabrał sam „bohater” wydarzenia i wydał oświadczenie*). W którym czytelnik nie znajdzie ani jednego słowa odnoszącego się do zachowania autora tej enuncjacji. Cały tekst jest poświęcony atakowi na tych, których obraził i dowodzeniu, że są oni, w gruncie rzeczy, anarchistami, nie przestrzegającymi norm konstytucji i prawa. Nie odniósł się, bo jeszcze nie mógł, do decyzji adwokatury o uruchomieniu sprawy dyscyplinarnej przeciwko niemu.
W podobny tonie zabrzmiało oświadczenie dr. hab. Małgorzaty Manowskiej, wykonującej obowiązki Pierwszego Prezesa SN i przewodniczącej Trybunału Stanu. Jej immunitet jest powodem awantury, której kulminacją był występ mec. Piotra Andrzejewskiego. Przytaczamy je w całości, przy czym należy zwrócić uwagę na komiczny „zabór tóg” przez sędziów Trybunału Stanu. (Red. MK)
Oświadczenie Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego
4 września 2025 r.
W związku z wydarzeniami, które miały miejsce w dniu 3 września 2025 r. przed posiedzeniem Trybunału Stanu oraz w trakcie zarządzonej przerwy, wyrażam najwyższe oburzenie zdziczeniem obyczajów i rażącym naruszeniem zasad etyki prawniczej, jakie zaprezentowała część sędziów tego konstytucyjnego organu. Nie można przejść obojętnie wobec faktu, że doszło nie tylko do bezprawnego wtargnięcia grupy członków Trybunału Stanu do pomieszczeń Sądu Najwyższego objętych kontrolą dostępu, lecz także do zaboru tóg sędziowskich – symbolu urzędu, który winien być traktowany z najwyższym szacunkiem. Jeszcze bardziej bulwersujące jest kierowanie wobec pracowników Sądu Najwyższego krzyków, butnych i niekulturalnych odzywek, a także zmuszanie ich do ujawniania swoich danych osobowych w świetle kamer telewizyjnych, mimo że nie pełnią oni funkcji publicznych. Takie zachowania nie mieszczą się w żadnych granicach dopuszczalnych standardów – ani prawnych, ani etycznych, ani ludzkich.
Podkreślam jednoznacznie: fakt, że przedmiotem obrad był wniosek o uchylenie immunitetu dotyczący mojej osoby, w żadnym razie nie zwalnia mnie z obowiązku dbania o bezpieczeństwo w budynku Sądu Najwyższego i jego pracowników, a także zapewnienia niezakłóconego funkcjonowania tej instytucji. Krzyki, wrzaski i bezprawne działania, poniżające zachowania podejmowane wobec kobiet, których byliśmy świadkami, nie będą przeze mnie tolerowane – ani teraz, ani w przyszłości. Zaistniała sytuacja zmusza mnie do podjęcia stanowczych kroków prawnych w celu ochrony pracowników Sądu Najwyższego oraz bezpieczeństwa w budynku sądowym.
dr hab. Małgorzata Manowska
Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego
Przemysław Rosati: Pani Manowska kłamie
Mec. Przemysław Rosati skomentował w rozmowie z portalem Onet.pl oświadczenie dr hab. Małgorzaty Manowskiej. Oto fragmenty jego wypowiedzi:
Pani Manowska kłamie. Kłamstwem jest całe to oświadczenie, bo pomawia nas o działania, których nie było. Pani Manowska jest ostatnią osobą, która powinna zajmować stanowisko wobec zdarzeń, które dotyczą jej sprawy i jej immunitetu, zwłaszcza że była na środowym posiedzeniu nieobecna […] [Do] żadnego „zaboru tóg” nie doszło, te bowiem w środę na sędziów czekały, były przygotowane na zwołane posiedzenie pełnego składu TS i były imiennie podpisane. — Nie było żadnego nielegalnego wtargnięcia. Stawiliśmy się w trybunale zgodnie z prawem. Posiedzenia tego nikt nie odwołał, a w otrzymanych zawiadomieniach było wskazane obowiązkowe stawiennictwo […] […] Z oświadczenia zamieszczonego przez panią Manowską można się dowiedzieć, kto odpowiada za wyłączenie mikrofonów sędziom TS, a także kto wyłączył światło. […] Działania, które zostały w środę podjęte przez panów Andrzejewskiego i Saka, byłych polityków PiS, nie pozostawiają wątpliwości, że obaj panowie, nie zważając na obowiązujące prawo, próbują sparaliżować prace TS.
*) Internetowa strona Trybunału Stanu jest w momencie publikacji tego materiału niedostępna.