Jacek Tylewicz. Zdaniem rzecznika: Przebierańcy w sędziowskich togach i co z tego wynika

5
(1)

Upływający tydzień przyniósł ze sobą sceny poniekąd teatralne. Z udziałem osób silnie zmotywowanych politycznie i dla niepoznaki przebranych w sędziowskie togi.

Zwyczaj przebierania się w sędziowskie togi został wykreowany przez niesławnej pamięci Andrzeja Dudę, gdy powołał w skład Trybunału Konstytucyjnego trzech dublerów. To oni ten zwyczaj zaczęli. Taka przebieranka miała wprowadzić w błąd obserwatorów – obywateli, którzy mieli uwierzyć, że mają do czynienie z prawdziwymi sędziami.

I pooooszło!

Kolejni przebierańcy to ci, którzy również przez niesławnej pamięci Andrzeja Dudę zostali powołani do nowych izb Sądu Najwyższego. Do Izby Dyscyplinarnej, przekształconej dla niepoznaki w Izbę Odpowiedzialności Zawodowej i do Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych. Zaś obie te izby to niesądy. Tak orzekły trybunały międzynarodowe – TSUE i ETPC. Zatem osoby w nich zasiadające to niesędziowie. Nie mogą stworzyć sądu. Ich intelektualne wytwory nie są wyrokami. Rozstrzygają to stale wyroki Europejskiego Trybunału Praw Człowieka zasądzające z tego powodu odszkodowania od Polski na rzecz osób pokrzywdzonych. Uczestnicy spotkań w tych izbach w budynku Sądu Najwyższego też przebierają się w togi sędziowskie.

Najliczniejszą grupą przebierańców stanowią ci sędziowie, którzy przyjęli nominacje na wyższe stanowiska sędziowskie. Oni przynajmniej nadal są sędziami, ale z sądów, w których orzekali przed neonominacją. Zatem to też przebierańcy ale występujący w innej kategorii. Im nieskazitelny charakter nie odrośnie.

A w tym tygodniu ujawniła się kolejna grupa przebierańców w togach. Tym razem użyto tóg sędziów Sądu Najwyższego. To państwo tworzący Trybunał Stanu. Instytucja sama w sobie konstytucyjna i potrzebna. Będąca, tak jak neoKRS, część izb SN, i coś co z przyzwyczajenia nazywamy Trybunałem Konstytucyjnym, przykładem starej leninowskiej zasady: „kadry decydują o wszystkim”. Zobaczyliśmy te kadry w działaniu. Najbardziej żarliwym ich przedstawicielem był pan Piotr Andrzejewski, który nie zdaje sobie pewnie sprawy z tego, że swoim niegodnym zachowaniem splugawił togę sędziowską, którą przywdział. Co gorsze, splugawił też instytucję, która zgodnie z Konstytucją miała być zabezpieczeniem przed łamaniem prawa przez polityków.

Piszę to z głębokim wstydem i goryczą. Większość moich koleżanek i kolegów i ja w tym gronie ciężko pracowaliśmy na ten moment, w którym po raz pierwszy założyliśmy togi. I byliśmy z tego dumni. Dziś ta duma została zastąpiona przez wstyd.

Wstyd i żal.

Jacek Tylewicz

Rzecznik Prasowy Stowarzyszenia Sędziów Themis

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating 5 / 5. Vote count: 1

No votes so far! Be the first to rate this post.

0 0 głosy
Ocena artykułu
Subskrybuj
Powiadom o
guest

wp-puzzle.com logo

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze