Jerzy Adam Stępień: Co eksperci wiedzą o rządzeniu

0
(0)

Wydawać by się mogło, że po 36 latach praktykowania demokracji będziemy znali przynajmniej podstawowe jej mechanizmy. Okazuje się jednak, że jest to wiedza tajemna dla wielu polityków, jak i tzw. ekspertów, nie licząc szerokich kręgów społeczeństwa.

Nie przyswoiliśmy sobie np. takiej podstawowej wiedzy jak ta, że premierem rządu powinien być przewodniczący największej partii w koalicji rządzącej. W przeciwnym wypadku kto inny podejmuje decyzje, a kto inny za nie odpowiada, co jest zabójcze dla skuteczności działania jak i dla transparentności życia publicznego.

Miejmy też na uwadze, że premierostwo nie jest działalnością indywidualną. Premier to nie prezydent czy król. Zarządzanie dużym przedsiębiorstwem wymaga współdziałania wieloosobowego kierownictwa, a co powiedzieć o takim skomplikowanym organizmie jak państwo. Rząd stanowi wieloosobową całość, której sprawność wymaga tylko w części oparcia o ustalone przepisami procedury. Reszta to zaufanie i oddziaływanie autorytetu przywódcy. Może 15 % to procedury, zdecydowana większość to uzgodnienia oparte o zaufanie, a także o siłę autorytetu.

W Polsce mamy skomplikowany system parlamentarno-gabinetowy, z elementem prezydenckim, wymagający współdziałania wielu osób w ramach samego rządu, ale także wielu instytucji odbudowujących rząd. Trzeba silnie trzymać partię w garści i to tę największą, by w ogóle ten wóz jechał. Wniosek stąd, że wszelkie dywagacje na temat „kto powinien być premierem” są bez sensu, o ile wcześniej nie zapytamy, czy premier już stracił zaufanie własnej partii.

Przykładem bezsensownej publicystyki są rozważania prof. Dudka, który komentuje sondaż wskazujący ranking kandydatów na premiera, a jednocześnie stwierdza, że nie widać w PO następcy Tuska. Skoro nie widać następcy Tuska jako lidera partii, to szanujący się politolog powinien stwierdzić, że taki ranking jest z założenia błędny z powodów warsztatowych. W przeciwnym wypadku taki ekspert wspomaga zamieszanie, którego celem jest pogłębienie kryzysu, a niczego nie tłumaczy.

Brak wiedzy na temat instrumentarium rządowego to niestety przypadek częsty wśród polskich politologów, którzy nie wychynęli nosa spoza uniwersytetu, a wiedzę budują na podstawie sondaży, gazet, Facebooka, TikToka i zewnętrznie obserwowanej gry politycznej.

To, szanowni eksperci, stanowczo za mało.

Jerzy Adam Stępień

Komentarz opublikowany wcześniej przez Autora na Jego profilu FB

Tytuł od redakcji Monitora Konstytucyjnego

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating 0 / 5. Vote count: 0

No votes so far! Be the first to rate this post.

0 0 głosy
Ocena artykułu
Subskrybuj
Powiadom o
guest

wp-puzzle.com logo

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze