Piotr Rachtan: Pożegnanie z Krystyną? Nie od razu, miła, nie od razu…

5
(2)

Na internetowej stronie Trybunału Konstytucyjnego ukazało się wzruszające oświadczenie sędzi Trybunału, prof. dr hab. Krystyny Pawłowicz, zapowiadające jej odejście ze służby z powodu uszczerbku na zdrowiu, spowodowanego przez akty nienawiści wobec niej samej, prezesa Trybunału i Trybunału jako konstytucyjnej instytucji.

Ten smutny komunikat wymaga niewielkiego komentarza.

Zwróćmy więc najpierw uwagę na brak daty. Czy więc ono – to oświadczenie – czekało od dawna w szufladzie? Warto się tutaj zastanowić nad pytaniem – w czyjej szufladzie. Bo może w biurku prezesa, a nie własnym – Krystyny?

Pomińmy ten drobiazg i zwróćmy uwagę na jeszcze jeden braczek: autorka tego dokumentu nie proponuje daty swojego pożegnania z Trybunałem. Kiedy ono się więc dokona? Niezwłocznie? Za miesiąc? Po wakacjach?

Czego nie napisała sędzia Pawłowicz w swoim sławnym Oświadczeniu, wykonał za nią autor komunikatu, podając datę 5 grudnia tego jeszcze roku, gdy dopełni się sześciolecie sędziowskiej służby naszej Krystyny. Według wróbli, ćwierkających w zaroślach na Szucha, ta decyzja sędzi Pawłowicz została uzgodniona w czasie ostatniego Zgromadzenia Ogólnego Sędziów Trybunału Konstytucyjnego przed miesiącem a do publikacji komunikatu i Oświadczenia skłonił władzę Trybunału przeciek, jaki popłynął do mediów.

Krystyna Pawłowicz będzie więc sędzią mimo konieczności stawiania czoła nieustannej na nią i Trybunał nagonki, mimo zastraszania, poniżania i ośmieszania. Dopełnienie okresu sześciu lat będzie pewnie miało swój wymiar finansowy, ale też zapewni Trybunałowi niezbędny pełny 11. osobowy skład* na wypadek konieczności rozstrzygania wniosków prezydenta, tego mijającego i tego, co nastanie, a w szczególności spodziewanych sporów kompetencyjnych w początkowym zwłaszcza okresie nadchodzącej niewątpliwie trudnej i konfliktowej kohabitacji.

Co będzie potem, także po odejściu w stan spoczynku sędziego Michała Warcińskiego (20 grudnia tego jeszcze roku) – nie wiadomo. Poza tym,, że ustawa o Trybunale takiej sytuacji nie przewiduje, by w Trybunale orzekało ledwie 9 sędziów (w tym, przypomnijmy, dwóch dublerów).

Tymczasem, wracając do naszej bohaterki, Monitor zobowiązuje się wysłać jej 5 grudnia pożegnalny bukiet, gdyż jej aktywnej postawie i soczystej mowie zawdzięcza przyciągnięcie uwagi sporej grupy czytelników. W końcu Krystyna Pawłowicz jeśli nie cud, jak w piosence Marka Grechuty, to na pewno – fenomen.

Piotr Rachtan

*Art. 37. ust. 2. Ustawy z dnia 30 listopada 2016 r. o organizacji i trybie postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym (Dz. U. z 2019 r. poz. 2393): „Rozpoznanie sprawy w pełnym składzie wymaga udziału co najmniej jedenastu sędziów Trybunału. Rozprawie przewodniczy Prezes Trybunału, a w razie przeszkód w przewodniczeniu przez Prezesa Trybunału – wyznaczony przez niego sędzia Trybunału.”

 

 

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating 5 / 5. Vote count: 2

No votes so far! Be the first to rate this post.

5 1 głos
Ocena artykułu
Subskrybuj
Powiadom o
guest

wp-puzzle.com logo

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

3 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
zzz

Ale chyba nie ma obawy o kworum 11 osobowe, bo skład TK będzie teraz uzupełniany, co wiemy od Hołowni