Nie mam ani chęci, ani interesu by znęcać się nad dr. hab. Ryszardem Piotrowskim, profesorem Uniwersytetu Warszawskiego. Chciałbym raczej zrozumieć powody, albo przesłanki zmiany jego poglądu na status pseudo-, neo- czy po prostu niesędziów. Może to się kiedyś uda, tymczasem jednak proponuję wrócić do mocno i jednoznacznie wyrażanego przezeń poglądu, że osoby te nie były – jeszcze ledwie cztery lata temu – prawdziwymi sędziami. Publikuję tę Opinię (za Archiwum Osiatyńskiego), gdyż powstały nowe okoliczności, które wiążą się bezpośrednio z treścią wywodów Ryszarda Piotrowskiego, antycypującego, rzec można, osobliwą wypowiedź wygłoszoną przez Prezydenta RP w miejscu, które jest / było sercem konstytucyjnego porządku prawnego – w siedzibie Sądu Najwyższego. Andrzej Duda tak tam mówił:
Z politowaniem słucham nieraz profesorów uniwersyteckich, którzy mówią, że rola prezydenta w tym zakresie [powoływania sędziów – red. tvn24.pl] jest w zasadzie rolą techniczną. Że jak notariusz – nie obrażając notariuszy – ma po prostu podpisywać. Otóż nic bardziej mylnego. Z punktu widzenia obywateli i istoty ustroju prezydent mógłby sam wskazywać sędziów na zasadzie ten się nadaje, ten się nadaje, ten się nadaje. […] Dziesięć miesięcy mi zostało i zapewniam, że sędziów, których nominowałem, będę bronił do upadłego. Do upadłego…
Piotr Rachtan
*****
dr hab. Ryszard Piotrowski, prof. UW 11 stycznia 2020 r.
Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego
Opinia
o skutkach powołań sędziowskich dokonanych na wniosek organu niespełniającego wymagania bezstronności i niezawisłości od władzy ustawodawczej i wykonawczej
Przedmiotem niniejszej opinii jest odpowiedź na następujące pytania:
Czy powołanie sędziowskie dokonane przez Prezydenta Rzeczypospolitej stosownie do art. 179 Konstytucji RP, na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa, która nie jest organem konstytucyjnym w rozumieniu 186 Konstytucji RP (z uwagi na jej ukonstytuowanie i sposób funkcjonowania oraz wykonywania powierzonych zadań w sposób sprzeczny z art. 186 Konstytucji), należy uznać za wadliwe?
Czy osoby w ten sposób powołane przez Prezydenta mają status sędziego?
Tezy opinii:
1. Powołanie sędziowskie, dokonane przez Prezydenta Rzeczypospolitej stosownie do art. 179 Konstytucji RP, na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa, która nie jest organem konstytucyjnym w rozumieniu 186 Konstytucji RP (z uwagi na jej ukonstytuowanie, funkcjonowanie oraz wykonywanie powierzonych zadań w sposób sprzeczny z art. 186 Konstytucji), należy uznać za wadliwe.
2. Osoby w ten sposób powołane przez Prezydenta nie mają statusu sędziego w rozumieniu art. 179 Konstytucji RP.
Uzasadnienie:
1. W myśl art. 179 Konstytucji RP sędziowie są powoływani przez Prezydenta Rzeczypospolitej, na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa.
Oznacza to ustanowienie zasadniczego ograniczenia kompetencji Prezydenta RP do powoływania sędziów, ponieważ brak wniosku wyklucza powołanie. W świetle stanowiska doktryny „nie ulega wątpliwości, że nie może” Prezydent „powołać na stanowisko sędziego osoby, wobec której KRS nie przedstawiła wniosku o dokonanie takiego powołania”[1]. Swoboda działania Prezydenta ,,ogranicza się do zajęcia stanowiska wobec zaproponowanego kandydata”[2].
Podkreślono również, że „odmawiając uwzględnienia wniosku KRS, Prezydent RP nie może w to miejsce powołać osoby nieobjętej” wnioskiem Rady[3]. Prezydent,, „dopiero po złożeniu wniosku może podjąć działania mające na celu powołanie sędziów”[4].
W doktrynie nie budzi wątpliwości, że system powoływania sędziów w świetle art. 179 Konstytucji „nie jest systemem wolnym (systemem swobodnego uznania), lecz systemem ograniczonym, gdyż osoba spełniająca cenzus sędziowski może być powołana na urząd sędziego przez Prezydenta tylko na wniosek KRS”[5]. Konstytucja wymaga współdziałania obu organów w porządku chronologicznym w niej ustalonym. Żaden z tych organów nie ma wystarczających kompetencji do powołania sędziego – „udział każdego z nich w nominacji jest bowiem bezwzględnie konieczny. Ich kompetencje wzajemnie się dopełniają, co nie oznacza, że rola obu organów w procesie nominacyjnym jest równorzędna”[6]. Konstytucyjny model powoływania sędziów służy „zapewnieniu właściwej równowagi pomiędzy kompetencjami nominacyjnymi Prezydenta, a zasadą niezależności władzy sądowniczej”[7]. Kompetencję do występowania do Prezydenta z wnioskiem w przedmiocie powołania sędziego ma jedynie KRS, ponieważ ten właśnie organ w myśl art. 186 Konstytucji RP – stoi na straży niezależności sądów i niezawisłości sędziów. Jedynie wniosek pochodzący od KRS może być podstawą powołania sędziego przez Prezydenta.
Prezydent RP nie może zatem powołać sędziego na wniosek Ministra Sprawiedliwości, Sejmu czy też przewodniczącego partii, która dysponuje większością mandatów poselskich. Nie może także powołać sędziego na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa, która utraciła tożsamość konstytucyjną w rezultacie niezgodnych z ustawą zasadniczą zmian ustawowych.
2. W demokratycznym państwie prawnym wartością konstytucyjną określającą tożsamość aksjologiczną ustroju jest niezależność sądów i niezawisłość sędziów, a tym samym także niezależność Krajowej Rady Sądownictwa, mająca szczególne znaczenie dla zagwarantowania zasady podziału i równowagi władz oraz prawa do sądu.
Wyodrębnienie władzy sądowniczej jako niezależnej od innych władz jest współistotne zasadzie demokratycznego państwa prawnego oraz zasadzie podziału władz i ich roli w dziedzinie zagwarantowania praw jednostki „przez uniemożliwienie nadużywania władzy przez którykolwiek ze sprawujących ją organów”[8]. Podstawowy cel regulacji konstytucyjnej, a więc zagwarantowanie wolności i godności jednostki, wymaga podziału i równowagi władz, którym preambuła do Konstytucji nakazuje „dbałość o zachowanie przyrodzonej godności człowieka, jego prawa do wolności i obowiązku solidarności z innymi”. Podobnie jak pozostałym władzom preambuła nakazuje władzy sądowniczej uczynić godność człowieka „niewzruszoną podstawą” ustroju państwa. Prawa Rzeczypospolitej powinny być zatem w świetle preambuły do Konstytucji interpretowane i stosowane w myśl zasady „in dubio pro dignitate„. Ustrojowy sens władzy sądowniczej polega więc na tym, że jest ona strażnikiem godności człowieka, strażnikiem wartości uniwersalnych, ponadczasowych. Zdarza się, że większość parlamentarna zapomina o tych wartościach, albo nie chce o nich pamiętać, bo nie są w cenie i nie poprawiają sondaży. I wtedy władza sądownicza ma możliwość dokonania korekty ze względu na wartości, które kultura praw człowieka uznaje za niezależne od jakiejkolwiek władzy[9]
Niezawisłość sędziów i niezależność sądownictwa to wartości konstytucyjne określające tożsamość aksjologiczną ustroju, tożsamość aksjologiczną demokratycznego państwa prawnego. Tym samym niezależność Krajowej Rady Sądownictwa, mająca szczególne znaczenie zagwarantowania tej zasady, jest także wartością konstytucyjną.
Konstytucję trzeba czytać w całości, a nie we fragmentach. Dlatego nie można uznać, że Prezydent RP wykonujący prerogatywy nie jest w tym zakresie związany postanowieniami Konstytucji i może postępować wyłącznie według własnego uznania. Kiedy Prezydent korzysta z prerogatywy, to ze względu na zasadę współdziałania władz powinien uzasadnić swoje stanowisko, jeśli odmawia uwzględnienia wniosku Krajowej Rady Sądownictwa w przedmiocie powołania na urząd sędziego. W świetle orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego i przeważającego poglądu doktryny Prezydent może odmówić dokonania powołania jedynie wyjątkowo, po uprzednim przedstawieniu zastrzeżeń przez przedstawiciela Prezydenta w Krajowej Radzie Sądownictwa, przy czym odmowa powinna być uzasadniona. Niezbędne jest poinformowanie Krajowej Rady Sądownictwa o przyczynach uzasadniających odmowę powołania na urząd sędziego[10].
3. Konstytucja RP stanowi w art. 179, że sędziowie są powoływani przez Prezydenta, na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa, na czas nieoznaczony. Wykładnia tego przepisu wymaga interpretacji konstytucyjnego modelu relacji między głową państwa a władzą sądowniczą, wyznaczonego przez zasady: demokratycznego państwa prawnego (art. 2 Konstytucji RP), podziału i równowagi władz (art. 10 ust. 1 Konstytucji RP), odrębności i niezależności sądów od innych władz (art. 173 Konstytucji RP) oraz przez zasadę niezależności sądów i niezawisłości sędziów (art. 178 ust. 1 i 3 Konstytucji RP), stanowiącą gwarancję prawa do sądu (art. 45 ust. 1 Konstytucji RP), które jest fundamentem demokratycznego państwa prawnego. Tym samym sposób powoływania sędziów określony w art. 179 Konstytucji jest zdeterminowany przez zadania Krajowej Rady Sądownictwa w zakresie strzeżenia niezależności sądów i niezawisłości sędziów (art. 186 ust. 1 Konstytucji RP). Wewnętrzna spójność Konstytucji wyklucza taką jej wykładnię, która pozbawiałaby Radę zdolności wypełniania jej zadań, stwarzając możliwość arbitralnego powoływania sędziów. Szczególne znaczenie dla wykładni art. 179 Konstytucji RP ma zasada współdziałania władz znajdująca wyraz we wstępie do Konstytucji RP. Niezbędne jest także uwzględnienie art. 9 Konstytucji RP, zgodnie z którym Rzeczpospolita przestrzega wiążącego ją prawa międzynarodowego.
Zbyt daleko idące powiązanie między sędziami a Prezydentem RP wydaje się nie do pogodzenia z art. 45 ust. 1 Konstytucji RP, ponieważ umożliwia niszczenie tego społecznego wyobrażenia o wymiarze sprawiedliwości, które odpowiadałoby konstytucyjnym wymaganiom dotyczącym bezstronności, a więc byłoby zgodne z postulatem obiektywnej bezstronności polegającej – jak to ujął Europejski Trybunał Praw Człowieka – na tym, że sąd daje „wystarczające gwarancje wykluczające wszelkie uzasadnione wątpliwości”[11]. W warunkach obowiązywania ustawy powierzającej pewien zakres władzy w dziedzinie sądownictwa rządowi mogą zrodzić się wątpliwości co do istnienia tego rodzaju gwarancji, a przecież – jak to ujął Trybunał Konstytucyjny – „gwarancje te odnoszą się do budowy i ustroju władzy sądowniczej oraz pozycji sędziów – po to, by prawo do sądu miało realny wymiar”[12]. Z tego punktu widzenia zbyt daleko idące powiązania między władzą sądowniczą a władzą wykonawczą mogą sprzyjać odrealnieniu prawa do sądu.
4. W świetle stanowiska doktryny nie budzi wątpliwości, że decyzje personalne dotyczące obsadzania stanowisk sędziowskich „rzutują na sprawowanie władzy państwowej, a z drugiej strony – w procesie podejmowania tych decyzji muszą być szanowane zasady niezależności sądów i niezawisłości sędziów”[13], a sposób określenia uprawnień Prezydenta RP i Krajowej Rady Sądownictwa w procesie powoływania sędziów „zawiera jedną z gwarancji niezawisłości sędziowskiej”[14]. Sposób powoływania sędziów i ich nieusuwalność oraz praktyka urzeczywistniania awansu zawodowego są nie tylko gwarancjami niezawisłości sędziowskiej[15], ale także gwarancjami prawa do sądu16, a tym samym także gwarancjami rządów prawa. [16] Zagrożenia dla rządów prawa zostały spowodowane przez ustawowe zmiany konstytucyjnych reguł dotyczących Krajowej Rady Sądownictwa. W myśl Konstytucji organ ten ma stać na straży niezależności sądów i niezawisłości sędziów; jego zadaniem jest w szczególności występowanie do Prezydenta z wnioskiem o powołanie sędziów. W skład Rady w myśl Konstytucji wchodzić powinni między innymi sędziowie w liczbie 15, dotychczas wybierani przez sędziów.
Konstytucja stanowi, że w skład Rady wchodzą członkowie wybrani spośród sędziów. W orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego znalazł wyraz pogląd, że „regulacje dotyczące wyboru sędziów do Rady mają umocowanie konstytucyjne i szczególne znaczenie ustrojowe, gdyż ich pozycja de facto decyduje o niezależności tego organu konstytucyjnego i o efektywności pracy Rady”[17]
Trybunał Konstytucyjny uznał, że ustawa zasadnicza reguluje „bezpośrednio zasadę wybieralności sędziów do KRS, decydując w ten sposób o strukturze osobowej Rady. Wyraźnie określa, że członkami KRS mogą być sędziowie, wybierani przez sędziów, nie wskazując żadnych dodatkowych cech, które warunkowałyby ich członkostwo w Radzie. Wybór jest dokonywany spośród czterech wymienionych w art. 187 ust. 1 pkt 2 Konstytucji grup sędziów. Nie przewidziano w Konstytucji możliwości ich odwołania, wskazując czteroletnią ich kadencję w Radzie. Procedura wyborcza, określona w ustawie o KRS, której zakres działania określa art. 187 ust. 4 Konstytucji, mieści się w ramach przewidzianych w art. 187 ust. 1 pkt 2 Konstytucji, realizując zasadę wyboru sędziów przez sędziów”[18].
Jednakże wskutek zmian ustawowych zakończono ustanowioną w Konstytucji kadencję członków Rady, a pochodzący z wyboru sędziowie członkowie Rady zostali wybrani nie przez samych sędziów, a przy decydującym udziale Sejmu. Nie gwarantuje to niezależności Rady. Zmiany przekreślające ograniczenie „kompetencji władz politycznych w kwestiach nominacyjnych” mogą „doprowadzić do – konstytucyjnie niedopuszczalnej sytuacji, gdy w aspekcie politycznym – proces powoływania i awansowania sędziów znajdzie się pod kontrolą parlamentu, Prezydenta i Ministra Sprawiedliwości”[19].
5. Zmiana konstytucyjnej tożsamości Rady została stwierdzona przez Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku[20] z dnia 5 grudnia 2019 roku. Sąd Najwyższy stwierdził w konkluzji uzasadnienia, że „Krajowa Rada Sądownictwa w obecnym składzie nie jest organem bezstronnym i niezawisłym od władzy ustawodawczej i wykonawczej”[21]. Według Sądu Najwyższego nieodłącznym elementem oceny, czy organ nazwany sądem jest sądem niezawisłym i niezależnym od władzy ustawodawczej i wykonawczej jest stwierdzenie, czy „w ukonstytuowaniu jego składu brał udział organ stojący na straży niezależności sądów i niezawisłości sędziów, który rzeczywiście wykonuje swoje funkcje w sposób dający wystarczające gwarancje niezależności od organów władzy ustawodawczej i wykonawczej”[22]. Litera prawa, zdaniem Sądu Najwyższego, „nie ma decydującego znaczenia dla oceny, czy organ taki jak nowa KRS działa w sposób wystarczająco niezależny od władzy wykonawczej i ustawodawczej. Liczy się praktyka i cały złożony kontekst otoczenia prawnego i faktycznego, w jakim dochodzi do wykonywania przez ten organ jego konstytucyjnych kompetencji”[23]
Skoro zatem Krajowa Rada Sądownictwa w obecnym składzie nie jest organem, o którym mowa w art. 179 Konstytucji RP, co Sąd Najwyższy szczegółowo omawia w powołanym uzasadnieniu wyroku (pkt 25-59) – to wnioski kierowane przez tę Radę do Prezydenta RP w przedmiocie powołania sędziów nie są wnioskami w rozumieniu art. 179 Konstytucji RP. Nie każdy organ posługujący się nazwą Krajowa Rada Sądownictwa jest nią w istocie, lecz tylko taki, który stoi na straży niezależności sądów i niezawisłości sędziów. Skoro mamy do czynienia z organem nie odpowiadającym standardowi konstytucyjnemu, co stwierdza przecież Sąd Najwyższy, to wnioski kierowane przez ów organ do Prezydenta RP w przedmiocie powołania sędziów nie są wnioskami konstytucyjnie wymaganymi.
W doktrynie znalazł wyraz pogląd, że uprawnienie głowy państwa „jest uzależnione od przedstawienia przez Krajową Radę Sądownictwa stosownego wniosku”[24], a „swoboda działania Prezydenta w powoływaniu sędziów „ogranicza się do zajęcia stanowiska wobec zaproponowanego kandydata”[25], przy czym Prezydent nie może „powołać na stanowisko sędziego osoby, wobec której KRS nie przedstawiła wniosku o dokonanie takiego powołania”[26], a także „odmawiając uwzględnienia wniosku KRS Prezydent RP nie może w to miejsce powołać osoby nieobjętej wnioskiem”[27].
Uznanie, że Prezydent RP, powołując sędziego na skutek wniosku pochodzącego od podmiotu nieuprawnionego – jakim jest w świetle stanowiska Sądu Najwyższego KRS w obecnym składzie – sanuje wady owego wniosku, naruszałoby zasadę legalizmu (art. 7 Konstytucji RP). Jak wskazano w orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego – „w związku z zasadą legalizmu na podstawie przedstawionych unormowań nie ma wątpliwości, że Prezydent nie może dokonywać czynności składających się na wykonywanie kompetencji opiniowania kandydatów do pełnienia urzędu sędziowskiego przyznanej Radzie. W płaszczyźnie prawnej Prezydent nie ma kompetencji do formułowania opinii alternatywnej w stosunku do opinii wyrażonej przez KRS; nie może wchodzić w jej kompetencje opiniodawcze. Krajowa Rada Sądownictwa nie może natomiast powołać sędziego. Są to bowiem różne akty, będące wykonaniem odmiennych kompetencji”[28] Uznanie, że prezydencki akt powołania sędziego pozbawia organ wnioskujący właściwych mu wad ustrojowych zacierałoby granicę między kompetencjami Rady i Prezydenta. Przede wszystkim jednak brak wniosku pochodzącego od podmiotu uprawnionego pozbawia Prezydenta zdolności procedowania w tym przedmiocie, a więc tym samym zdolności sanowania wniosku, który nie istnieje w świetle Konstytucji RP, ponieważ pochodzi od podmiotu niespełniającego wymagań określonych w art. 186 Konstytucji RP. Nie jest to więc organ wskazany w art. 179 Konstytucji RP jako uprawniony do wystąpienia z wnioskiem.
6. Skoro wniosek w przedmiocie powołania sędziego kierowany do Prezydenta nie jest wnioskiem podmiotu, o którym mowa w art. 179 Konstytucji, to i powołanie sędziego na skutek takiego wniosku nie jest powołaniem w konstytucyjnym rozumieniu tego pojęcia. Brak wniosku konstytucyjnie uprawnionego organu pozbawia Prezydenta możliwości powołania sędziego. Jeśli KRS w obecnym składzie nie jest Krajową Radą Sądownictwa w rozumieniu konstytucyjnym, to powołanie sędziego staje się niemożliwe – ex iniuria iudex non oritur.
7. Sąd Najwyższy, w składzie siedmiu sędziów, po rozstrzygnięciu w Izbie Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych w dniu 8 stycznia 2020 r. zagadnienia prawnego[29], w uzasadnieniu uchwały mającej moc zasady prawnej, stwierdził: „Prawomocność uchwały KRS pozwala Prezydentowi RP powołać osobę w niej wskazaną do pełnienia urzędu na stanowisku sędziego. Konsekwencją skorzystania przez Prezydenta RP z jego prerogatywy jest powstanie ustrojowego stosunku prawnego, który podobnie jak sam akt powołania – nie podlega jakiejkolwiek procedurze badania jego skuteczności”. Stanowisko to zakłada jednak, że mamy do czynienia z uchwałą Krajowej Rady Sądownictwa, a więc organu spełniającego konstytucyjne i – jak to wynika zwłaszcza z uzasadnienia wyroku Sądu Najwyższego z dnia 5 grudnia 2019 r. – europejskie wymagania dotyczące niezależności i niezawisłości. Deficytu legalności w tym przypadku nie może wypełnić ani Sąd Najwyższy, ani Prezydent RP, który także w zakresie przysługujących mu prerogatyw podlega postanowieniom Konstytucji RP i za przestrzeganie tych postanowień również w odniesieniu do powoływania sędziów – ponosi odpowiedzialność[30] przed Trybunałem Stanu, nawet jeśli uznamy, że kompetencja określona w art. 179 Konstytucji „traktowana jest jako uprawnienie osobiste (prerogatywa) Prezydenta, a zarazem sfera jego wyłącznej gestii i odpowiedzialności”[31].
Konstytucja powierza KRS prawo do występowania z wnioskiem – zatem przygotowania go w sposób zobiektywizowany. Prezydent nie ma ustawowego umocowania do procedowania w zakresie merytorycznej poprawności wniosku, gdyż zgodnie z art. 126 ust. 3 Konstytucji – Prezydent wykonuje „swoje zadania w zakresie i na zasadach określonych w Konstytucji i ustawach”. Skoro Konstytucja nie zawiera żadnych postanowień regulujących sposób weryfikowania przez Prezydenta wniosków KRS, to znaczy, że Prezydent nie może przeprowadzać żadnych czynności mających na celu weryfikację takiego wniosku, ani prowadzących do sanowania wad proceduralnych, gdyby wniosek pochodził od podmiotu uprawnionego. Jeśli jednak mamy do czynienia z wnioskiem podmiotu, który – jak zauważył Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z 5 grudnia 2019 r. nie jest konstytucyjnie legitymowany, to tym bardziej powołanie sędziego oparte na prerogatywie prezydenckiej nie może być uznane za prawidłowe, ponieważ Prezydent RP nie powołuje sędziów według swego uznania. Osoba powołana na podstawie wniosku KRS, której nie można uznać za organ konstytucyjny w rozumieniu art. 186 Konstytucji RP, a więc powołana w sytuacji braku wniosku organu uprawnionego do jego złożenia, nie jest zatem sędzią z uwagi na wątpliwości konstytucyjne, prowadzące do immanentnego zagrożenia niezawisłości sędziowskiej. Status prawny tej osoby zależy przecież od tego, czy uwarunkowania polityczne wykluczą kwestionowanie owego statusu i zagwarantują jego trwałość. Ustawowe wykluczenie tego rodzaju zagrożenia nie stanowi wystarczającej gwarancji z uwagi na łatwość, z jaką dokonywane są zmiany ustroju sądownictwa. Zgodnie z dotychczasowym orzecznictwem Sądu Najwyższego wyroki wydane przez osoby nieuprawnione (niebędące sędziami), to wyroki nieistniejące[32].
8. Z powyższych względów należy uznać tezy opinii za uzasadnione.
—————————————————————————————-
1 Tak L. Garlicki: uwagi do art. 179, w: L. Garlicki, red.: Konstytucja RP. Komentarz, t. IV, Warszawa 2005, s. 4.
2 Tak J. Ciapała: Prezydent w systemie ustrojowym Polski, Warszawa 1999, s. 204.
3 Tak B. Banaszak: Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej. Komentarz, Warszawa 2009, s. 797.
4 Ibidem, s. 799.
Tak K. Weitz: uwagi do art. 179, w: M. Safjan, L. Bosek: Konstytucja RP. Komentarz, t. II, Warszawa 2016, s. 1041.
6 Ibidem.
7 Tak L. Garlicki: op. cit., s. 4.
8 Tak Trybunał Konstytucyjny w uzasadnieniu wyroku w sprawie K 11/93.
9 Por. R. Piotrowski: Władza sądownicza w Konstytucji RP,,,Krajowa Rada Sądownictwa”, nr 1/2010, s. 17 i
nast.
10 Por. R. Piotrowski: Konstytucyjne granice reformowania sądownictwa,,,Krajowa Rada Sądownictwa”, nr 2/2017, s. 5 i nast.
11 Tak w orzeczeniu w sprawie Findley przeciwko Wielkiej Brytanii, w: M. A. Nowicki: Orzecznictwo Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w 1997 r., Biuletyn Centrum Europejskiego Uniwersytetu Warszawskiego 1997, nr. 3.
12 Tak w uzasadnieniu wyroku w sprawie K 11/98.
13 Tak L. Garlicki: op. cit., s. 1.
14 Tak W. Skrzydło: Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej. Komentarz, Warszawa 2013, s. 237.
15 Por. L. Garlicki: Polskie prawo konstytucyjne, Warszawa 2019, s. 336.
16 Por. J. Ciapała: Charakter kompetencji Prezydenta RP. Uwagi w kontekście kompetencji w zakresie powoływania sędziów,,,Przegląd Sejmowy” nr 4/2008, s. 39.
17 Tak w uzasadnieniu wyroku w sprawie o sygn. K 40/07.
18 Ibidem.
19 Tak L. Garlicki: Polskie…, s. 386.
20 Sygn. akt III PO 7/18.
21 Ibidem, pkt 88 uzasadnienia.
22 Ibidem, pkt 25.
23 Ibidem, pkt 26.
24 Tak M. Haczkowska, red.: Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej. Kommentarz, Warszawa 2014, s. 448.
25 Tak J. Ciapała: Prezydent w systemie…, s. 304.
26 Tak L. Garlicki: uwagi…, s. 4.
27 Tak B. Banaszak: op. cit., s. 797.
28 Tak w uzasadnieniu wyroku w sprawie o sygn. Kpt 1/08.
29 W sprawie o sygn. I NOZP 3/19.
30 Por. K. Kozłowski: uwagi do art. 145, w: M. Safjan, L. Bosek: op. cit., s. 715.
31 Por. uzasadnienie wyroku Trybunału Konstytucyjnego w sprawie o sygn. K 18/09. Por. także – przykładowo – postanowienie NSA z 26 listopada 2019 r. (Sygn. akt I OZ 550/19).
32 Por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 17 listopada 2005 r., I CK 298/05.