Granice Rosji nigdzie się nie kończą – powiedział Putin. Nie on pierwszy tak prawił.
Dla nas, dla partyjniaków Związek Radziecki jest naszą Ojczyzną, a granice nasze nie jestem w stanie dziś określić, dziś są za Berlinem, a jutro na Gibraltarze – rzekł w 1948 r. Mieczysław Moczar* (dla młodych: za komuny szef MSW i pezetpeerowskiej frakcji nacjonalistów, tzw. partyzantów, sowiecki agent, główny peerelowski antysemita,).
Ot, mamy kolejne potwierdzenie, że Wołodia to nieodrodny syn sowieciarskich służb specjalnych.
I jeszcze jedno potwierdzenie, dotyczące Polski: kto gra na antysemickiej nucie i nacjonalizmie ten… Sami sobie odpowiedzcie i nie głosujcie na takiego.
Radosław Januszewski
*Z oświadczenia dla Biura Politycznego KC PPR, 28 sierpnia 1948
Zdjęcie ilustrujące: Mieczysław Moczar w 1965 r. (Trybuna Ludu). Źródło: Wikimedia Commons