Rozpętana przez Jarosława Kaczyńskiego kampania antyimigranckiej i antyunijnej histerii, prowadząca wprost do rozniecenia nienawiści i, nie daj Bóg, nieodwracalnych konsekwencji, nad którymi ani władza, ani tym bardziej opozycja nie będzie mogła zapanować, znalazła swój wyraz w projekcie uchwały Senatu, złożonym przez senatorów Zjednoczonej Prawicy niezwłocznie po słowach prezesa. Nawiasem mówiąc, najgłupszy nawet pomysł tego polityka uzyskuje gremialne i bezwarunkowe poparcie posłów, senatorów i, rzecz jasna, partyjnych mediów. Podkreślam – nawet najgłupszy pomysł. Bo jakże inaczej można zakwalifikować wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego o niemieckich Patriotach, dających w szyję 25. letnich Polkach, zarobaczonych uchodźcach i o kolejnym wcieleniu Hupki/Czai czyhającym na naszą drogą suwerenność rozumianą jako wolność trucia Odry i psucia powietrza wokół.
Senatorowie Zjednoczonej Prawicy już 21 czerwca złożyli w lasce marszałkowskiej swój projekt uchwały, twórczo rozwijającej myśl prezesa Polski. Sam jej tytuł przesądza negatywną opinię wyrażoną w dokumencie: „w sprawie propozycji wprowadzenia unijnego mechanizmu relokacji nielegalnych migrantów”. Nie szczędzą w nim oskarżeń Unii Europejskiej, że narzuca „mieszkańcom danego kraju wol[ę] innych społeczeństw”, a to „oznacza zredukowanie tego kraju do roli niesuwerennej kolonii”. Obwiniają o szkodzenie Polsce złe decyzje z lat 2014 i 2015 o kierunkach „polityki Unii Europejskiej wyznaczanych przez Niemcy, jak i decyzji podejmowanych przez polityków rządu PO-PSL.”.
Autorzy – jest ich aż 28, zapewne każdy z nich liczy na uwagę i aprobatę suzerena – uderzają w patetyczny ton, nie widząc, że jest to wysiłek próżny, gdyż relokacja nie będzie przymusowa, a już na pewno nie będzie dotyczyć Polski. Choć może i o to właśnie chodzi, by – nawet wbrew faktom – pokazać naszą zbolałą ojczyznę jako odwieczną ofiarę wrogich zakusów i knowań, od których uchronić nas może tylko prezes i pełna izolacja od wrogiego świata.
1008
Na szczęście projekt klubu PiS nie jest jedyny. Bo oto 4 lipca do laski marszałkowskiej wpłynął projekt 3 senatorów – Marka Borowskiego, Tomasza Grodzkiego i Kazimierza Ujazdowskiego – „w sprawie propozycji wprowadzenia unijnego mechanizmu zarządzania polityką migracyjną i azylową”. Uchwała akcentuje korzystne dla Polski rozwiązania, wynikające z naszego zaangażowania w pomoc dla uchodźców z Ukrainy i apeluje do Unii Europejskiej o wspólne działania w lepszej ochronie wspólnych granic.
Wreszcie, senatorowie zwracają się do polskiego rządu aby „w dalszych pracach nad wypracowaniem ostatecznego kształtu paktu migracyjnego zadbał o zachowanie […] korzystnych dla Polski zapisów i rzetelnie informował opinię publiczną o ustaleniach w tej sprawie.”
Tak oto w dwóch projektach uchwał senackich jak w lustrze odbijają się dwa sposoby postrzegania świata i dwie postawy: z jednej strony lęk przeradzający się w słowną agresję, z drugiej – otwartość i rzetelna ocena sytuacji. No i świadomość nierzetelnego dotychczas sposobu informowania opinii publicznej o drażliwych kwestiach.
Podejrzewam jednak, że trzej autorzy projektu uchwały doskonale wiedzą, że nie ma co liczyć na zmianę polityki informacyjnej partii i rządu. Ale próbować trzeba, skoro po ich stronie nie ma żadnego prezesa…
1027