Rosyjskie dawne daty marcowe: 2.III.1917 r. (abdykacja cara Mikołaja II) i 5.III.1953 r. (śmierć Stalina). Jak zostaną zapisane – nie tylko w historii Rosji – te współczesne, pomiędzy 2 a 5 marca 2022 r.?
Ekonomista? Nie. A może politolog? Też nie. W takim razie inżynier? Nic z tego. Putin ukończył studia prawnicze.
Filmową relację z procesu Nawalnego można zobaczyć w niezależnych mediach rosyjskich. Państwo rosyjskie walczy nie tylko z Ukrainą, ale i z człowiekiem, którego wcześniej próbowało otruć. Kolejna rozprawa odbędzie się 3 marca.
Ex nihilo nihil… Z niczego – nic. Czyli figa. Tę zobaczył dziś minister Czarnek po prezydenckim zawetowaniu ustawy. Normalną reakcją powinno być świeckie posypanie głowy popiołem: dymisja.
Rosyjski Sąd Najwyższy w ostatnim dniu lutego rozwiązał „Międzynarodowy Memoriał”, organizację, do której należy „Memoriał”, ten już wcześniej rozwiązany. Bój z pamięcią o przeszłości został wzmożony do kwadratu.
Echa wielkich wydarzeń to jedno, zaś zwykłe życie publiczne w każdym kraju toczy się po swojemu. Na przykład u nas powstała lista chętnych do neo-KRS. Każdy z kandydatów jest przekonany, że w Polsce nic się nie zmieni i będą mogli nadal traktować sądownictwo jak swój folwark. Nic bardziej błędnego.
Niepoważnie brzmią narzekania prof. Zybertowicza na niezborność Europy w obliczu obecnego kryzysu. Ten, który wcześniej wymyślił „MaBeNę”, maszynę bezpieczeństwa narracyjnego, jest teraz w jej trybach.
Do każdej spółki są przypisane rady nadzorcze. Okazało się niedawno, że wielu polityków europejskich zasiada w radach spółek rosyjskich (gdyby nie wojna z Ukrainą, znany byłby tylko eks-kanclerz Schrőder). Pewno taką karierę widział przed sobą Orban, podejmując decyzję o odmowie wysłania transportu z bronią do Ukrainy.
Ani razu słowo „Kijów” nie pada w „Białej gwardii” Bułhakowa. Zawsze jest Miasto, pisane przez duże M. W środku tej litery jest V. Dostrzegłem to dopiero dzisiaj.
Referendarz sądowy to zawód i nowy, i stary. Nowy, bo niejeden obywatel nawet nie wie o jego istnieniu. Stary, bo istnieje już ponad dwadzieścia lat. I choć w drugiej linii – jest przydatny i pomocny w codziennej pracy sądownictwa.
Zanim powstały „Cztery kwartety”, T. S. Eliot napisał „Środę popielcową”. Sześcioczęściowy poemat ukazał się drukiem w kwietniu 1930 r. – w miesiącu wymienionym w pierwszym wersie „Ziemi jałowej” powstałej osiem lat wcześniej.
Marian Sworzeń
prawnik, pisarz, członek PEN Clubu – autor książek „Dezyderata. Dzieje utworu, który stał się legendą”, „Opis krainy Gog”, „Czarna ikona – Biełomor. Kanał Białomorski. Dzieje. Ludzie. Słowa”.
Zdjęcie ilustrujące: T. S. Eliot w 1923 r. Autorka: Lady Ottoline Morrell. Źródło: Wikipedia.org