Jakub Tau: Żale pięknego płatnerza

5
(1)

Ach, gdzież są tamte demonstracje, wszak tak niedawne, gdy Margot skuta z tyłu i siad na głowie agresywnego uczestnika zbiegowiska?

I ta obrona kościołów wspólnie z narodowcami?

I choćby spało się po dwie godziny na dobę, to posła z głową i do suki, bo on przecież ch… nie poseł?

I ten ścisk na rondzie w Warszawie, kiedy chorego eskortowało się do lekarza i pieska ktoś też tam wiózł, też pod eskortą, i nie dowiózł?

Było się czym zajmować i na co żalić…

A teraz? Najpierw hełmy zdjęli, tarcze opuścili i z demonstrantami poszli w Krakowie.

Potem we czterech nic robili, kiedy Lotna Brygada Opozycji pieluchomajtki i wieszaki układające się w wulgarne słowo zawiesiła na bramie żoliborskiej willi. I za karę zawieszeni zostali! Razem ze swoim komendantem!

***

Wybacz o wielki Villonie, wybacz o genialny tłumaczu Boyu-Żeleński, żem ośmielił się sparafrazować Wasze słowo – w tytule, ale jak miałem napisać, skoro płatnerze stopniowo znów stają się policjantami i przechodzą na naszą stronę?

Jakub Tau

Na ilustracji: François Villon, z Grand Testament de Maistre François Villon, Paris, 1489

Print Friendly, PDF & Email

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating 5 / 5. Vote count: 1

No votes so far! Be the first to rate this post.

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments