Marian Sworzeń. Prawo Wielkich Liter: KURATOR ZAWODOWY

4.5
(2)
Kuratorów zawodowych jest w Polsce około pięciu tysięcy, co odpowiada liczebności niewielkiego miasteczka. Ale nie dajmy się zwieść pozorom – tym miasteczkiem jest cała Polska. Kłaniam się ich cichej i żmudnej pracy!
Uciecha wielka musiała zapanować w post-pisowskich elitach po tych słowach prezydenta Dudy z 12. XII. br.: „Postkomunistyczna hydra, która broni i podkarmia pozostałości komunistycznych łże-elit w Polsce dzisiaj dała po raz kolejny głos, jak rozumiem, w PKW”. Gdyby usunąć przymiotniki, tekst przypomina lata pięćdziesiąte. Przepisany z „Trybuny Ludu”.
Red. Szymaniak w „Rzeczpospolitej” (13. XII. br.) ocenił bilans „ekipy Adama Bodnara” jako „mizerny”. Ani słowa o trudnym przywracaniu praworządności. W tejże gazecie (12. XII. br.) red. Mikowski opisał orzeczenie Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN uchylające odrzucenie przez PKW sprawozdania komitetu wyborczego PiS. Ani słowa o nielegalności izby. Mizeria do kwadratu.
Akt ekumenicznego porozumienia – kalwinista Orbán udziela schronienia Romanowskiemu, członkowi katolickiego Opus Dei.
To nie żart, piszę poważnie… „Karnawał Solidarności” trwał szesnaście miesięcy. Jeśli wygra „obywatelski kandydat” PiS, „karnawał Tuska” potrwa tyle samo. Idzie więc o to, by nie popełniać błędów. Nie tylko w kalendarzu.
Ostrzeżenie skierowane do kilkunastoletniego Harry`ego Pottera, by nie używał czarów w normalnym świecie, opierało się na „Ustawie o Uzasadnionych Restrykcjach wobec Niepełnoletnich Czarodziejów”. Nie muszę dodawać, że pismo wyszło z Ministerstwa Magii.
Różnie mówi się o snach. I chociaż mają swoich teoretyków – od Platona po Freuda, ten dziewięćsił stwierdza jedynie oczywistość. Jest tak mianowicie, że:
S   E   N
S   I    Ę
Ś   N   I
Z książki Romana Fristera, syna zamożnego adwokata, fragment o spotkaniach towarzyskich w przedwojennym Bielsku: „…rodzice zapraszali większość miejscowych osobistości: bankierów i baronów przemysłu włókienniczego, dyrektorów instytucji i sędziów.” Sąd grodzki w Bielsku był wtedy pierwszą instancją, drugą – sąd okręgowy w Cieszynie. Teraz jest na odwrót – rejon jest w Cieszynie, okręg zaś w Bielsku-Białej.
Amerykański adwokat John Quinn skupował na bieżąco manuskrypty utworów Josepha Conrada. Niezwykłe zainteresowanie – szacowne i dobre. Także prorocze.
Waga w rękach bogini sprawiedliwości to atrybut dobrze znany. Bywa nieraz, że u boku „niewiasty ubranej na biało” stoi struś. Jak czytamy w „Ikonologii”: „Struś poucza nas, że rozsądzane sprawy, jakkolwiek by były zagmatwane, zawsze trzeba próbować rozplątać i rozwikłać z wielką cierpliwością, tak jak struś trawi żelazo, choć przecież substancja to bardzo twarda.”
Określenie „licowna” słownik etymologiczny Brűcknera rezerwuje dla „kradzieży, dowiedzionej na gorącym uczynku”. I to jest też główna cecha takiego spotkania ze złodziejem – face to face, lico w lico.
Dorpat (dzisiejsze Tartu w Estonii) i jego uniwersytet zostały opisane we wspomnieniach Józefa Weyssenhoffa, studenta prawa w latach 1879-1884. Tamże znajdujemy wzmiankę o ojcu, pobierającym wcześniej nauki na kierunku zwanym „Cameralia”, stanowiącym „mieszaninę prawa z ekonomią polityczną, bardziej już stosowną do zawodu ziemianina”.
O ile czyn został dokonany z premedytacją, zwie się w prawie żydowskim bemezid. Jeśli popełniono go nieumyślnie, jest to beszogeg. Oba terminy podaję za zbiorem „613 przykazań judaizmu”. Niełatwe to słowa, ale wyobraźmy sobie, proszę, że ktoś w Izraelu, pisząc podobny felieton wstawia tam słowa „czyn umyślny” i „czyn nieumyślny”. Współczuję czytelnikom.
W Kafkowym „Procesie” spotykamy nader krótką definicję: „Prokurent to prawie adwokat”. Pamiętajmy, że jej autor był czynnym i kompetentnym prawnikiem.
Y ratuje sytuację w Barańczakowym przekładzie wiersza Theodora Roethke pt. „Krowa”. Tamże, czytając o „Krowie z Podwójnym Wymieniem”, dowiadujemy się, ileż to codziennego trudu „musiał Farmer przy współpracy Żony” przez całe lata wkładać w… „Wymię (w Ymię czego?)”.

Marian Sworzeń

prawnik, pisarz, członek PEN Clubu, autor książki „Dezyderata. Dzieje utworu, który stał się legendą
Ilustracja: Portret Józefa Weyssenhoffa

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating 4.5 / 5. Vote count: 2

No votes so far! Be the first to rate this post.

5 1 głos
Ocena artykułu
Subskrybuj
Powiadom o
guest

wp-puzzle.com logo

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze