W związku z powołaniem przez PKN Komisji Konstytucyjnej – z zamiarem wypracowania projektu nowej konstytucji wzmogła się aktywność dziennikarska wzywająca profesorów do wypowiedzi.
Odmawiam udziału – powiadam: wolno prezydentowi powoływać jakie chce rady także i taką. I moim zdaniem nie trzeba tu do tego specjalnej prawnej podstawy, już nie wspominając o rzekomym – w tym wypadku – problemie kontrasygnaty.
Z tym, że sens tego zabiegu powoławczego w tym wypadku jest ewidentnie instrumentalny: potyczka polityczna w wojnie „dwóch pałaców”. Prawo, prawne instytucje i argumenty – niestety – już od dawna w walce na tym ringu występują. Tylko, że to nie jest ring „prawoznawczy” – i każdy, kto na niego wstępuje, musi mieć tego świadomość. Dotyczy to zarówno uczestników jak i komentatorów.
Nie odmawiam nawet istnienia sensu czy satysfakcji intelektualnej w uczestnictwie obradach takiej komisji czy jej komentowaniu – z tym, że trzeba mieć świadomość że to, co dla uczestnika i komentatora-prawoznawcy ma wartość prawoznawczą, jest czymś kompletnie nieznaczącym w mającej tu podstawowe znaczenie warstwie polityczno-publicystycznej i propagandowej.
Gdyby więc PKN powołał np. Zespół doradców do kwestii hodowli ananasów w polskich warunkach klimatycznych – to jako znawca upraw tropikalnych nie brałabym uczestnictwa w takiej radzie (chyba, żebym potraktowała swoją misję w kategoriach kamikadze, aby przekonac inicjatora o tym, że sprawa jest co do zasady dobrze zbadana i nie zachodza warunki do zmiany stanu wiedzy lub ewentualnej udatności uprawy w polskich warunkach). A z kolei komentarza odmówiłabym zawsze, bo co to za ekspert, który w mądra miną potwierdza znane banały.
A do nerwowowo działających dziennikarzy takie mam przesłanie. Ojciec teatru polskiego, Wojciech Bogusławski opisał „Cud mniemany czyli Krakowiaków i Górali”. W tym utworze ów cud to butelka lejdejska , której efekt sieje popłoch wśród niewykształconego ludu. Otóz pp.dziennikarze skłonni sa propagować inny cud – tymi samymi środkami. I gdybyż raczej skupili się na kwestii tego, że idzie o cud jednak mniemany