Tomasz Tadeusz Koncewicz:
Jak Odbudować Państwo Prawa w Polsce? O Prawie, o Nas Samych i o Obietnicy „Nawyków Serca”*
Pamięci Profesora dr hab. Tomasza Kaczmarka, przyjaciela, mentora, prawnika – gentlemana, dobrego człowieka.
Nigdy nie zapomnę naszych rozmów o wszystkim i wspólnych spacerów z biegającymi wokół i tak ukochanymi przez Profesora wyżłami
Dziękuję, Panie Profesorze
O kondycji wymiaru sprawiedliwości decyduje nie tylko dobre prawo,
ale równie dobry sędzia.
Wymaganie od sędziego, aby był on człowiekiem gruntownie wykształconym, oczytanym,
o otwartym sposobie myślenia, emocjonalnie zrównoważonym i refleksyjnym w postrzeganiu
ludzi i przeżywaniu świata, stale towarzyszy życzeniom określającym
etos sędziego.
Zdaniem Bronisława Wróblewskiego i Witolda Świdy takie właśnie oczekiwanie jest czymś naturalnym, gdyż sędzia ubogi pod względem umysłowym i duchowym
razi tak samo jak tępy profesor wyższej uczelni.
Tomasz Kaczmarek, Przedmowa,
w: System Prawa karnego. Nauka o karze. Sądowy wymiar kary[1]
————————————————————————
* Tekst oparty na manuskrypcie złożonym w 2021 r. do Księgi Jubileuszowej z okazji 85 urodzin Profesora dr hab. Tomasza Kaczmarka. Fragmenty tej analizy publikowane obecnie na łamach Monitora Konstytucyjnego ukazują się pod oryginalnym tytułem.
[1] (C.H. Beck, Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2015, s. VI.*****
Zapomnij o łodziach, skup się na podróży
To, co stało się z Trybunałem Konstytucyjnym, sądami powszechnymi, Krajową Radą Sądownictwa i Sądem Najwyższym (lista jest daleka niestety od wyczerpującej …) to nie są przypadkowe zdarzenia. Wprost przeciwnie łączy je wspólny mianownik w postaci konsekwentnego przejmowania państwa we wszystkich jego wymiarach. Specyfika polskiej transformacji ustrojowej oraz błędy popełnione w jej trakcie (których skalę odkrywamy dopiero teraz, o czym niżej) sprzyjały przejmowaniu państwa prawa i instytucji.
Obojętność, by nie powiedzieć obywatelska abdykacja były do niedawna normą. Dzisiaj jednak coraz większa część społeczeństwa wydaje się w końcu rozumieć powagę sytuacji i życia w państwie, w którym stan naruszania Konstytucji ma charakter permanentny, władza funkcjonuje poza wszelką kontrolą […].
Już po wyborach parlamentarnych z 13 października 2019 r. odezwały się (i dosyć szybko zostały boleśnie zweryfikowane) umiarkowanie optymistyczne głosy, że wynik tych wyborów to żaden koniec, ale raczej początek. Aby jednak tak się faktycznie stało, kierunek marszu musi zostać dobrze nakreślony, nacisk na państwo prawa prawidłowo rozłożony i wyzwania w sposób czytelny nazwane. Oczywiście, że od silnej i pryncypialnie wiernej Konstytucji opozycji politycznej będzie w ciągu następnych 4 lat wiele zależeć. W każdym dojrzałym systemie demokratycznym opozycja polityczna stanowi jeden z kluczowych demokratycznych ograniczeń władzy większościowej. Jeżeli jednak nowe liberalne i społecznie odpowiedzialne otwarcie (“początek”) mają być rzeczywiste i poważne, sama wiara w moralny kręgosłup opozycji, jej sprawność organizacyjną, wizję i odwagę jej przywództwa (mając na uwadze anemiczność i miałkość polskiej opozycji wszystkie wymienione elementy są przyszłe i niepewne niestety), nie mogą absolutnie wystarczać.
Poniższa analiza stawia sobie jednak ambicję otwarcia nowego rozdziału w studiach nad tym, co się wydarzyło w Polsce w latach 2015 – 2019: zamiast rwania szat i rozpamiętywania w duchu „co by było, gdyby” i koncentrowania się na „tu i teraz”, stara się raczej zadać trudniejsze pytanie o to, dlaczego i, przede wszystkim, co dalej?.
prof. KACZMAREK TEKST (2)