Jerzy Adam Stępień: Na czym polega błąd w rozumowaniu Komisji Weneckiej?

5
(2)
Decyzja wycofania przez nowego Ministra Sprawiedliwości z trybu konsultacyjnego Komisji Weneckiej ustaw dotyczące normalności w sądownictwie (normalności – bo o to w tym wszystkim chodzi) zasługuje na aprobatę.

Komisja uwikłała się w pułapkę bez sensownego wyjścia. Stwierdza w dotychczasowych swoich wywodach, że niekonstytucyjna pozycja Krajowej Rady Sądownictwa generuje powoływanie przez prezydenta sędziów „z wadą” i to na tyle poważną, że trzeba im odmówić atrybutu niezawisłości, a jednocześnie sugeruje, że w ramach specjalnego trybu sprawdzającego można byłoby tę wadę usunąć. Tymczasem ta wada jest nieusuwalna, ponieważ jej źródłem jest decyzja niekonstytucyjnej KRS.

Status neosędziego jest czymś wtórnym i od niego samego w istocie niezależnym. Pozytywna weryfikacja takiego sędziego nie konwaliduje przecież decyzji samej rady. I to jest ta pułapka. Największy błąd rozumowania Komisji Weneckiej polega jednak na uprzedniej zgodzie, by neosędziowie, którym odbiera się atrybut niezawisłości, do czasu pozytywnej weryfikacji jednak orzekali. Byłaby zatem w naszym państwie jakaś gorsza grupa obywateli (gorszy sort chyba), która miałaby prawo do nie w pełni niezawisłego sędziego. A w imię jakiej to zasady konstytucyjnej? Na kwestię statusu neosędziów Komisja Wenecka patrzy przez pryzmat interesów samych neosędziów i generalnie resortu.

Perspektywa zmienia się radykalnie, kiedy popatrzymy na ten problem z perspektywy obywatela, który jest kierowany przez algorytmiczny system przydziału spraw do „sędziego z wadą”. Panie Ministrze! Śmiało, decyzja o wycofaniu projektów z Komisji Weneckiej, która chciałaby problem neosędziów rozmyć w odległej przyszłości, jest ze wszech miar, także z uwagi na konstytucyjną zasadę równości, uzasadniona.

Niestety, zapominamy, że bieżące wyroki neosędziów ogłaszane są w imieniu Rzeczpospolitej i tak będzie się działo aż do momentu zasadniczego rozwiązania tego problemu. Wszystkie te wyroki są wadliwe i słusznie Rzeczpospolita płaci odszkodowania skarżącym te wyroki. Trudno. Nie potrafimy zapewnić stronom dostępu do niezawisłego sędziego – musimy kryć odszkodowania z kieszeni podatnika. Ale czy wszyscy płacący podatki o tym wiedzą?

I jeszcze jeden problem na rozpoczęcie kadencji nowego prezydenta. Pewnie będzie też kierował niektóre sprawy do Trybunału Konstytucyjnego. Ale czy skuteczne jest kierowanie do obecnego Trybunału jakiejkolwiek sprawy, jeśli jego wyroki są z góry nieuznawane, nieogłaszane, niewykonywane, a urzędującym w budynku sędziom, zgodnie z decyzją parlamentu nawet nie płaci się pensji?

Jerzy Adam Stępień

Autor wcześniej opublikował ten komentarz na swoim profilu FB

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating 5 / 5. Vote count: 2

No votes so far! Be the first to rate this post.

5 1 głos
Ocena artykułu
Subskrybuj
Powiadom o
guest

wp-puzzle.com logo

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze