Pamiętacie tamte – niemal kosmiczne – emocje? Wspólnotę, odwagę, siłę, nadzieję na lepsze i pewność, że nie ustąpimy kroku, gdy przyjdzie bronić zasad?
16 lipca 2017 roku Polacy dookoła Sądu Najwyższego i setek sądów w całej Polsce poczuli, jak silny może być ich wspólny sprzeciw wobec niegodziwości, ubieranej nocą w płaszczyki kolejnych przepisów i ustaw.
Tysiące ludzi stało na ulicach w obronie całkiem abstrakcyjnych idei – niezależności sądów i sędziowskiej niezawisłości. Bo zrozumieli, że bez nich nikt nie będzie bronił ich konkretnych praw ani wolności, również przed zakusami władzy.
Nauczyliśmy się wtedy wszyscy, że nasz głos może być mocny i jasny. I że umiemy domagać się głośno rzeczy naprawdę dla nas ważnych.
Wiemy, jak krzywo wieją czasem wiatry historii. Widzimy, jak można dzielić na drobne rzeczy naprawdę wielkie i przesypiać dziejowe szanse i przełomowe momenty.
Ale nie rezygnujcie, prosimy, z tamtego zapału. Wszyscy z niego nie rezygnujmy.
Mamy prawo domagać się tego, co dla Was ważne. Mamy prawo mówić donośnym głosem.
Mamy prawo żądać od decydentów konkretnych decyzji i jasnych rozwiązań.
Bo mamy obowiązek wymagać od nich i siebie odpowiedzialności za Polskę.
Bądźcie z nami. Jak wtedy. Razem znaczymy najwięcej.
Zdjęcie ilustrujące: Sąd Najwyższy 16 lipca 2017. Autor: Piotr Rachtan
How useful was this post?
Click on a star to rate it!
Average rating 5 / 5. Vote count: 2
No votes so far! Be the first to rate this post.