Przemysław Wiszniewski: List do Szarego Człowieka

2.3
(3)

Drogi Piotrze,

Twój apel, byśmy się obudzili, odniósł skutek 15 października, ale dopiero sześć długich lat po Twojej ostatecznej demonstracji. Daliśmy porządzić prawicy jeszcze drugą kadencję, daliśmy jej jeszcze tyle lat, by sobie zdążyła nakraść, co było do skradzenia, i zniszczyć, co było do zniszczenia.

I oto mamy demokratyczny rząd, choć musi upłynąć sporo czasu, zanim pozbędziemy się tych wszystkich politycznych chuliganów złej władzy, która Ciebie doprowadziła do śmierci. Czytaliśmy Twój apel wielokrotnie, na głos i w ciszy, niektórzy z nas znają go na pamięć. Teraz już rzadziej wprawdzie doń powracamy, ale Ciebie pamiętamy i będziemy pamiętać.

Ze spraw mało znaczących chcę Ci donieść, że miejsce Twojego protestu całkowicie się zmienia i niebawem stanie się pięknym miejscem, tętniącym życiem, zadrzewionym, przyjaznym. Miejscem wytchnienia, wszak to serce tego miasta. Ścisłe centrum, pełne historycznych odniesień, na skraju warszawskiego getta.

Wiesz, Piotrze, Ty nie jesteś zwykłym, szarym człowiekiem, nigdy nim nie byłeś i nie będziesz. Jesteś jednym z nas, z opozycji ulicznej, jakkolwiek najodważniejszym. My też powoli przenosimy się na tamten świat z różnych przyczyn, chorób, a najczęściej naszego wieku.
Umierając będziemy mogli sobie powiedzieć, tak jak Ty, żeśmy uczynili wszystko, co w naszej mocy, by ten świat istniejący uczynić chociażby odrobinę lepszym.

Wszystko się zmienia dookoła nas, pojawiają się smutki i radości, jak to w życiu bywa, naprzemiennie. Ludzie złej woli, podlece, mają się dobrze, a z kolei ci szlachetni odchodzą nieoczekiwanie. Nigdy nie będzie idealnie, lecz my nadal się trzymamy w doborowym gronie, pośród szlachetnych jednostek, którym wielce zależy na wspólnym dobru.

Narzekamy czasem na młodzież, jak to starzy miewają w zwyczaju, choć przyznać przecież trzeba, że mamy młodzieży dużo do zawdzięczenia, że miała dość pana Kaczyńskiego, i że zmobilizowała się 15 października, przed rokiem, by pójść do urn i oddać swój głos.

Być może zatem, Piotrze, niebawem się spotkamy i będę mógł uścisnąć Ci prawicę, prędzej czy później, i bez skrupułów, bo należę do środowiska, które tak jak Ty, żyje ideałami i nimi się odżywia, jak powietrzem, za nic mając osobiste korzyści.

Już teraz z rzadka wychodzimy na ulice, teraz przyszedł czas rozliczeń poprzedniej złej władzy. Nie pałamy żądzą zemsty, jedynie poczuciem sprawiedliwości, które nakazuje obarczyć odpowiedzialnością politycznych, szkodników, skorumpowanych i zdeprawowanych urzędników i przedstawicieli najwyższych władz państwowych. Czeka ich surowy osąd.

Walka dobra ze złem jest wiecznotrwała i na tym polega nasze życie. Ty stanąłeś po dobrej stronie, opowiedziałeś się za naszymi wspólnymi ideałami. Niestety, wciąż są dookoła nas ludzie, którzy pragną jedynie własnej korzyści za wszelką cenę, za nic mając ten kraj.

Trzymaj się i do zobaczenia, Piotrze!

Przemysław Wiszniewski

Autor opublikował „List” na swoim profilu FB

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating 2.3 / 5. Vote count: 3

No votes so far! Be the first to rate this post.

2.3 3 głosy
Ocena artykułu
Subskrybuj
Powiadom o
guest

wp-puzzle.com logo

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze