Marian Sworzeń. Prawo Wielkich Liter: SPROWADZENIE PRZYMUSOWE

0
(0)
Sprowadzenie przymusowe (art. 163 kpc), a nie potoczne „doprowadzenie przymusowe”. Słowa nieco inne, ale tożsamy środek przymusu. Ma on sprowadzić na ziemię (tj. na salę sądową) osoby lekceważące wezwania do osobistej obecności. Skoro nie chcą przyjść, sami doprowadzają do tego, że trzeba ich spro/dopro/wadzić.
Prezydencka Rada Nowych Mediów najpewniej uczestniczy teraz w szykowaniu trzeciomajowego przemówienia głowy państwa. Nie sądzę, by ludziom „nowych mediów” było wiadomo, że konstytucja z 1791 roku zniosła liberum veto „jako duchowi Konstytucji przeciwne, Rząd obalające, społeczność niszczące”, i to „na zawsze”.
Rok 1823, początek maja. Policmajster donosi gubernatorowi Wilna o „polskich napisach kredą” na murach kościołów: „Niech żyje Konstytucja 3 Maja! Śmierć despotom! Daj Boże gdyby to się sprawdziło!”.
Obelne prawo to wcale nie kary za obelgi. Długosz wzmiankuje, że nieraz na sąd mówiono „prawo”, zaś „obelne prawo” to nic innego, jak sąd łowiecki. Więcej szczegółów można upolować celując w tom III encyklopedii Glogera.
Wilkierz regulował życie w miastach lokowanych na prawie niemieckim. Chociaż nazwa statutu pochodzi od samowoli (niem. Willkűr), jej sens był nader pozytywny: radni z własnej woli uchwalali prawo samowolę wykluczające.
Alternata ‒ tak się kiedyś zwał spór kompetencyjny między urzędnikami. Pamiętam ze studiów rozróżnienie między sporem pozytywnym („To moja działka!”) a negatywnym („O nie, to nie mój zakres!”).
Delia Łaszcza to symbol lekceważenia prawa w dawnej Polsce. Samuel Ł., właściciel ozdobnego płaszcza, kazał (rzekomo) podbić swoje odzienie dziesiątkami, jeśli nie setkami (rzeczywistych) wyroków.
Ze „Zmór” Emila Zegadłowicza kolejny cytat: „Dr Feliks Murek był adwokatem; sławnym, wziętym adwokatem; specjalność: pyskówki (obrona dialektyczna, zasypująca przeciwników gradem słów, wyśmiewu, gmatwanina słów oplatająca sędziów przysięgłych)”.
Epitetów niemało zebrali prawnicy w „Listach ciemnych mężów”. Oto dwa przykłady. Juryści garną się do rządzenia, ale ta ich chęć jest „nieprzyzwoita”. To skandal, że „juryści chcą się zrównać z teologami”. Jest też drobna pochwała ‒ prawnicy wiele przytaczają z pamięci.
Nakładanie czynszu, a także ustalanie procentu od pożyczki, było opatrywane w średniowiecznej polszczyźnie słowami lotunek lub lot. Po szczegóły lecieć trzeba do słownika Brűcknera.
Ileż pochwały w przemowie Księcia do starego urzędnika, Escalusa… „Nie znam prawnika dosyć ćwiczonego/ Samotną pracą i długą praktyką,/ Co by cię przeszedł w znajomością ludzi/ I ustaw naszych, i prawnych terminów.” Tak się rozpoczyna „Miarka za miarkę” Szekspira.
Ernst, „początkowo prawnik i urzędnik państwowy”, potem „współdyrektor Banku Hipotecznego” i jego żona, „boska, mała Angela”. Historię małżeństwa Beckerów przedstawia opowiadanie Tomasza Manna „Anegdota”. Jest ono i poważne, i krótkie (liczy pięć stron).

§§§§§

Pośród bohaterów „Morderców” Kazana jest porucznik Alan Kidd, syn sędziego, pracownik prokuratury wojskowej w dziale prawnym bazy lotniczej w Collins w stanie Nowy Meksyk. Postać ważna i tragiczna – ginie od strzału w serce w budynku wznoszonym na potrzeby sądu okręgowego.
Rozdział VI książki św. Tomasza „O władzy” zatytułowany „Jak troszczyć się o to, żeby król nie stał się tyranem” zawiera szereg rad, od spokojnych przez umiarkowane po radykalne. Rzecz godna lektury nie tylko w monarchiach, ale również w republikach. Także w XXI wieku.
Zamiarem Gandhiego były studia medyczne, ale rodzina wysłała go na prawo. Studia odbył w latach 1988-91: jeden semestr w Indiach (uniwersytet w Bhawnagarze), potem już tylko Anglia. Do kraju powrócił z tytułem „adwokata Londyńskiej Izby Adwokackiej”.
Yield w krajach anglosaskich oznacza dochód z inwestycji, w tym kapitałowych np. yield of 4 %.
Mór w etymologicznym słowniku Brűcknera wiedzie ku prawu (umorzenie długu), boleści (kogoś morzy na żołądku) i zaśnięciu (sen go zmorzył).
Upływ czasu mierzony przez upływ wody ‒ to zasada działania klepsydry. Równie płynnie można wyjaśnić jej nazwę: antyczny zegar był złodziejką (gr. kleptria) wody (gr. hydor). Warto też dodać (dolać?), że na Akropolu było źródełko Klepsydra, w którym wody stale ubywało.
Szewet w dawnym prawie żydowskim oznaczał szkodę polegającą na utracie zarobku z powodu uszkodzenia ciała. Ta hebrajska nazwa zawiera czytelne zalecenie powetowania krzywdy.
Ostatni tom trylogii Galsworthy’ego. Młody Mont do Soamesa Forsyte’a: „Przypuszczam, że jako prawnik pan dość dobrze poznał naturę ludzką”. Odpowiedź doświadczonego adwokata: „Owszem”. Jaka byłaby nasza?
W słowniku Kopalińskiego o staropolskiej karze zawieszenia w koszu nad bagnem. Dotyczyła „przestępców winnych obrazy moralności”. Skazany miał do dyspozycji nóż, więc jedynym sposobem uwolnienia się było… odcięcie sznura i nieuniknione samoutytłanie w brudach.
Eksplikacja ważnego pojęcia wedle Demadesa z Aten: „Najlepsza jest taka demokracja, w której wszyscy, jak pana, boją się prawa. Bo dla niewolników konieczność jest prawem, dla ludzi wolnych prawo koniecznością.”

Marian Sworzeń

prawnik, pisarz, członek PEN Clubu, autor książek „Dezyderata. Dzieje utworu, który stał się legendą”, „Opis krainy Gog” i „Czarna ikona – Biełomor”; strona: www.marian-sworzen.pl
————————–
Ilustracja: Samuel Łaszcz i jego delia. Źródło: Wikipedia.org

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating 0 / 5. Vote count: 0

No votes so far! Be the first to rate this post.

0 0 głosy
Ocena artykułu
Subskrybuj
Powiadom o
guest

wp-puzzle.com logo

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze