Rzecz wspólna należy do więcej niż jednego właściciela ‒ kodeks cywilny nie ogranicza ich liczby. Ustawowa nieskończoność.
Z prezydenckiej kancelarii: „Państwo pod rządami Donalda Tuska jest w procesie gnilnym”. Kompostowa retoryka.
Energia, z jaką Belweter (weta!) zapowiada prace na nową ustawą zasadniczą, wynika najpewniej z tego, że obecna Konstytucja nie pozwala na zawetowanie budżetu. Podczas pielgrzymki kibiców na Jasnej Górze odbyły się już pierwsze konsultacje społeczne.
Conrad, „Jądro ciemności”. Jacht na Tamizie ‒ kapitan i czterech członków załogi, w tym jeden uprzywilejowany. „Prawnik ‒ najmilszy z towarzyszy ‒ miał ze względu na pokaźną ilość lat i cnót jedyną poduszkę na pokładzie i leżał na jedynej derce.”
Z filmu „Chopin” pamiętamy sylwetkę niemieckiego kompozytora Schumanna. Jego małżeństwo poprzedził wieloletni proces z ojcem wybranki, sprzeciwiającym się planom córki. Dopiero wyrok sądu w Dreźnie z lata 1840 r. zezwolił Robertowi i Klarze na ślub.
§§§§§
W powieści „Birmańskie dni” George´a Orwella występuje U Po Kyin, „podokręgowy sędzia z Kyauktada w Górnej Birmie”, wcielenie nieuczciwości i przewrotności. Obawiając się wpadki, nie brał łapówki od jednej strony. Brał od obu i … orzekał zgodnie z prawem.
Sędzia śpiewający tenorem? Ależ tak! To don Curzio w operze Mozarta „Wesele Figara”.
Przygana z Biblii Tysiąclecia: „Ty, widząc złodzieja, razem z nim biegniesz” (Psalm 50,18) w przekładzie ks. Wujka (1594 r.) brzmi: „Jeśliś widział złodzieja, biegałeś z nim”.
Ów dług, zwany tramem, powstawał ‒ według słownika prof. Brűcknera ‒ w karczmie; zapisywano go na jednej z belek. Już Rej odnotował to w zwrocie: „na tram pisać”. Samo słowo Tramm było pochodzenia niemieckiego.
Lata lecą, sprawa trwa ‒ vide „Proces” Kafki. Kupiec Bloch walczy o swoje od ponad pięciu lat. Mając adwokata, korzysta z kilku doradców pokątnych. Tłumaczy Józefowi K., że wszystko zużył na proces ‒ nie ma nawet biura, urzęduje w komórce.
Norymberga, jesień 1945 r. ‒ składowi sądu przewodniczył sir Geoffrey Lawrence (1880-1971), absolwent Oksfordu, adwokat i sędzia w Londynie.
Abisyńskie przysłowie: „Jakie to dziwne, gdy złodziej okrada złodzieja!”.
Marian Sworzeń
prawnik, pisarz, członek PEN Clubu, autor książek „Dezyderata. Dzieje utworu, który stał się legendą”, „Opis krainy Gog” i „Czarna ikona – Biełomor”; strona: www.marian-sworzen.pl