Stan spoczynku – przypisany sędziom i prokuratorom, także członkom Trybunału Konstytucyjnego – nie jest pojęciem nowym. Spotykamy się z nim już przed ponad stu laty – w art. 78 Konstytucji Marcowej z 1921 r.
Timothy Snyder w „Dwudziestu lekcjach z dwudziestego wieku” wymienia zjawiska zabijające prawdę i godzące w demokrację. Oto one: „otwarta wrogość wobec sprawdzalnej rzeczywistości”, „szamańskie zaklęcia” czyli hasłowe powtórzenia uwiarygadniające fikcję, „myślenie magiczne, czyli otwarta akceptacja sprzeczności”. Listę domyka „wiara pokładana w niewłaściwej osobie”.
Ataki PiS-u i prezydenta Dudy na ministra Bodnara ukazują ich nieprzejednaną niechęć do przyznania się do szeregu prawodawczych błędów popełnionych w przeszłości. Wspólnota w niedobrej sprawie.
Narutowicz i Nawrocki. Patrząc na kwalifikacje i dorobek zawodowy, dalece smutne zestawienie…
Sprawę przydziału drugiego mieszkania dla sędziego Schaba ilustruje palindrom: ŻARTEM DANO NADMETRAŻ. Widać nikt w Trybunale Konstytucyjnym, który najpoważniej wdał się w obronę tegoż lokalu, nie znał tego tekstu prof. Tadeusza Morawskiego. Tyle że czytać go trza od początku, który zaczyna się… z tyłu.
Prezydent USA Richard Nixon zrzekł się stanowiska po ujawnieniu taśm podsłuchu w aferze Watergate. Prokuratorem, który doprowadził do ich wydania, był prawnik polskiego pochodzenia, Leon Jaworski. Rzecz działa się w sierpniu 1974 r.
Odrębne zdania wobec postanowienia izby SN o stwierdzeniu ważności wyborów wnieśli sędziowie Leszek Bosek i Grzegorz Żmij. Nie zmienia to faktu, że w 2018 r. obaj zabiegali o nominację do tego nielegalnego gremium. Skoro jednak siedmioletni okres nauki jest często przedstawiany jako wystarczający do ludzkiej odmiany, przyjmijmy życzliwie tę baśniowo-mityczną perspektywę.
Czy oko może spoglądać ze środka dłoni? Tak, i to po dwakroć. W „Ikonologii” Cesarego Ripy „Działanie jawne” to „kobieta pokazująca otwarte dłonie, z wymalowanym pośrodku każdej z nich okiem”. Od kilku dni media opisują nam niejawne spotkanie kilku polityków. Nic byśmy o nim nie wiedzieli, gdyby nie mężczyzna z okiem w dłoni. Poprawiam: dziennikarz z kamerą w ręce.
Zestawieniem matematyki i etyki była metoda Tołstoja, którą oceniał wartość człowieka. Tworzył mianowicie ułamek: w liczniku – zalety duchowe, w mianowniku – mniemanie danej osoby o sobie. W przypadku jednego z bliskich odnotował nader skromny licznik, ale w mianowniku wstawił ∞.
Y pojawia się wielokrotnie w prawniczych terminach Konstytucji 3 Maja. Oto przykład: Sejm, podzielony na Izby: Poselską i Senatorską, działa pod „Prezydencyą Króla”.
N.N. – ten potoczny skrót oznaczający osobę nieznaną ma łaciński odpowiednik o identycznym zapisie, wywiedzionym od Nomen Nescio czyli „nie znam nazwiska”. Kolejne spotkanie języków.
Konfederacja Grzegorza Brauna wydaje pismo „Zeszyty Norymberskie 2.0.”. Widziałem program, w którym braunowcy zapowiadali Norymbergę dla PiS-owskiej ekipy Morawieckiego za walkę z Covidem-19. Wedle nich żadnej epidemii nie było – był natomiast spisek firm farmaceutycznych. Korona absurdu.
U Mikołaja Reja wyczytane: „Acz mało prawa potrzeba dobremu, lecz mu go trzeba, by się bronił złemu”.
Marian Sworzeń
prawnik, pisarz, członek PEN Clubu, autor książek „Opis krainy Gog” i „Czarna ikona – Biełomor”