Komunikat z dnia dzisiejszego, który w oryginale zamieszczam poniżej, wywołał moje mieszane uczucia. Wynika z niego, że rozpatrywanie wniosków złożonych w kontekście reorganizacji systemu sądownictwa w Polsce – w sytuacji, którą wielu obserwatorów określa, jakże słusznie, mianem „kryzysu praworządności” – zostało odroczone o kolejny rok, to jest do 23 listopada 2026 r., aby dać polskiemu rządowi więcej czasu na przyjęcie środków o charakterze ogólnym po wydaniu tzw. wyroku pilotażowego w sprawie Wałęsa przeciwko Polsce.
Przypomnijmy w tym kontekście, że Trybunał ma obecnie ponad 1100 oczekujących spraw przeciwko Polsce, dotyczących wszczętej w naszym kraju w 2017 roku tzw. reformy sądownictwa, która – jak pokazał czas – okazała się wręcz deformą. Około 900 z tych spraw zostało odroczonych właśnie po wydaniu w dniu 23 listopada 2023 r. wyroku pilotażowego w sprawie Wałęsa przeciwko Polsce (nr 50849/21). W tej sprawie, a także w świetle wcześniejszych orzeczeń, w których ETPC stwierdził naruszenia podstawowych zasad, rządów prawa, podziału władz i niezależności sądownictwa (zob. wyroki wydane w 2021 i 2022 roku w sprawach Reczkowicz przeciwko Polsce, Dolińska-Ficek i Ozimek przeciwko Polsce oraz Advance Pharma sp. z o.o. przeciwko Polsce), Trybunał orzekł, że naruszenia Konwencji wynikały z powiązanych ze sobą problemów systemowych związanych z nieprawidłowym funkcjonowaniem krajowego ustawodawstwa i praktyki.
Stwierdzając, że rozwiązanie sytuacji systemowej wymaga szybkiego działania, które powinno obejmować podjęcie odpowiednich działań legislacyjnych i innych środków na poziomie krajowym, Trybunał w wyroku pilotażowym w sprawie Wałęsy udzielił szczegółowych wskazówek co do ogólnych środków, jakie powinna podjąć Polska. Rozpoznawanie podobnych spraw zostało odroczone do czasu przyjęcia ogólnych środków przez państwo polskie. Także i w komunikacie noszącym dzisiejszą datę Trybunał podkreślił, że – cyt. „…istnienie sytuacji systemowej wymaga szybkiego działania, które powinno przede wszystkim obejmować podjęcie odpowiednich środków legislacyjnych i innych”.
Przypomnijmy raz jeszcze, że zgodnie ze wskazanymi wyżej orzeczeniami Trybunału owym pierwotnym, systemowym problemem jest wadliwa procedura powoływania sędziów do Krajowej Rady Sądownictwa, która w sposób ciągły wpływa na niezależność sędziów powołanych w tej procedurze (zob. § 324 orzeczenia Wałęsa przeciwko Polsce).
Mając powyższe na uwadze, w dzisiejszym komunikacie Trybunał z zaniepokojeniem zauważył, że ustawa o zmianie ustawy o KRS, uchwalona przez Sejm 12 lipca 2024 r., mająca na celu uzdrowienie sytuacji, poprzez odwrócenie zmian wprowadzonych od 2017 r., które pozbawiły polskich sędziów prawa wyboru tzw. sędziowskiej części składu KRS i umożliwiły władzy wykonawczej i ustawodawczej bezpośrednią lub pośrednią ingerencję w procedurę powoływania sędziów, nie została ogłoszona.
Przypomnijmy też, że w listopadzie 2024 r. Trybunał już raz zgodził się na przedłużenie o rok odroczenia orzeczonego w wyroku pilotażowym w sprawie Wałęsy (pierwotnie odroczonego o rok). Pomimo tego odroczenia wady systemowej nie udało się w trakcie tego roku usunąć i 10 października 2025 r. polski rząd ponownie zwrócił się z wnioskiem o (kolejne już) przedłużenie odroczenia. Na poparcie wniosku rząd przekazał Trybunałowi informacje o dotychczas podjętych i przygotowywanych środkach, mających na celu skuteczne rozwiązanie problemów systemowych zidentyfikowanych w wyroku pilotażowym. W szczególności odniósł się do projektu ustawy o przywróceniu prawa do niezależnego i bezstronnego sądu ustanowionego ustawą, który reguluje skutki uchwał Krajowej Rady Sądownictwa przyjętych w latach 2018–2025.
A teraz kilka zdań o tym, dlaczego mam mieszane uczucia po zapoznaniu się z komunikatem Trybunału. Z jednej strony powinienem czuć satysfakcję z tego powodu, że wniosek polskiego rządu został uwzględniony, co świadczy o zrozumieniu instytucji Rady Europy (a należy sądzić, że także organów unijnych) dla niezwykle trudnej sytuacji, w jakiej rządowi temu przyszło realizować zalecenia wyroku pilotażowego Wałęsa przeciwko Polsce. Z drugiej jednak strony trudno czuć satysfakcję w sytuacji, gdy z komunikatu Trybunału zdaje się jednoznacznie wynikać, że nie posunie się on ani o krok dalej w ocenie sytuacji, do której doszło wszak nie z winy aktualnego rządu, czy też przy jego udziale, a która tak jednoznacznie krytycznie została opisana i napiętnowana w wyroku pilotażowym. W szczególności, z komunikatu zdaje się wynikać, że żadna ze spraw, w których zarzucono naruszenie prawa do niezawisłego i bezstronnego sądu ustanowionego ustawą – w rozumieniu art. 6 ust. 1 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka i Podstawowych Wolności – a dotycząca działania sądów powszechnych, nie zostanie rozpoznana przez kolejny rok. Każda z ponad tysiąca już osób, które skierowały swe skargi do Trybunału i oczekują na ich rozpoznanie może zatem poczuć się swoistym zakładnikiem sporu, w rozstrzygnięciu którego ETPC przyjął na obecnym etapie wydarzeń bierną postawę, pomimo dość jasnych sygnałów, które przekazał w wyroku pilotażowym w sprawie Wałęsy. Co więcej, Trybunał zdaje się nie do końca rozumieć, iż przy najdalej idących staraniach także i przez ten kolejny rok rządowi może nie udać się osiągnąć celu, który zakreślony został w wyroku pilotażowym, bowiem starania te będą torpedowane przez inny ośrodek władzy. A nadal mam nadzieję, że Trybunałowi chodzi nie o osiągnięcie jakiegokolwiek celu, ale tego nakreślonego we wcześniejszych wyrokach i doprowadzenie nie do jakiegokolwiek rozwiązania, ale właśnie do takiego, które będzie w pełni odpowiadało wymogom przewidzianym w art. 6 Konwencji.
Ciśnie się na usta (raczej: na klawiaturę) pytanie, jakie stanowisko zajmie Trybunał, jeśli za rok zdiagnozuje, iż sytuacja nie uległa zmianie? Także pytanie, jak w tzw. międzyczasie zwiększy się ilość bliźniaczych spraw skierowanych przez obywateli polskich do Trybunału. W końcu również i pytanie, czy jasne, w moim głębokim przekonaniu, racje prawne, powinny być zawieszane/odraczane, z uwagi na racje polityczne. Przecież chcemy wierzyć, że w orzecznictwie ETPC i TSUE rolę grają jedynie te pierwsze.
Stanisław Zabłocki
Autor opublikował wcześniej ten komentarz na swoim profilu FB.
Further extension of adjournment of Polish rule-of-law cases