Marian Sworzeń. Prawo Wielkich Liter: LICYTACJA PUBLICZNA

4
(1)
Licytacja publiczna jest szczegółowo uregulowana w procedurze cywilnej (art. 867 kpc i nast.). Znamy jej wymogi, terminy, listę uprawnionych (i wyłączonych) oraz zasady odpowiedzialności za zlekceważenia przepisów. Całkiem inaczej jest przy publicznej licytacji w stawianiu zarzutów natury politycznej. Tutaj liczne ograniczenia zastępuje bezlik pretensji.
Iwan Krastew w wywiadzie udzielonym „Rzeczpospolitej” (18.8.br.) stwierdził, że „powrót do rządów prawa nie może nastąpić w jednym cyklu wyborczym.” Zgadzam się ‒ to robota na dłużej. Dlatego należy zgłosić sędziów na wolne miejsca w Trybunale Konstytucyjnym.
Czytając wspomniane pismo z 28.8.br., znalazłem tam obrazową wypowiedź szefa Kancelarii Prezydenta RP. Nazwał on cztery filary planów ministra finansów „czterema jeźdźcami Apokalipsy”. To kolejny wpis do zbioru metafizycznych podsumowań autorstwa Zbigniewa Boguckiego.
Yes-man, po naszemu ‒ potakiwacz. Postać nie wymagająca przedstawienia. Osobnik niewymagający.
Tłum przed chatą z carskim orłem nad wejściem. Dwaj chłopi w pokłonie przed urzędnikiem z łańcuchem na piersi. To obraz Józefa Chełmońskiego „Sprawa u wójta” powstały w 1873 r. Całość w scenerii zimowej i… popańszczyźnianej (poddaństwo zniesiono przed dziesięciu laty).
A w tym samym mniej więcej czasie (1865 r.) Karol Miarka opublikował „Głos wołającego na puszczy Górnośląskiej”. Apelował w nim do polskiej społeczności: „Jako sędziowie pokoju macie także sposobność kary pieniężne na bibliotekę ludową obracać.” Prusy zniosły poddaństwo kilka dekad wcześniej niż Rosja.
Czytelnicy „Rewizora” wiedzą, że jeden z bohaterów sztuki Gogola, Ammos Fiodorowicz Lapkin-Tiapkin, był czynnym prawnikiem. Z „Uwag dla aktorów”: „Sędzia, przeczytał w życiu pięć-sześć książek i dlatego jest trochę wolnomyślny. W tym, co słyszy, lubi dopatrywać się głębszego znaczenia, i dlatego nadaje wagę każdemu własnemu słowu”. C.d. jego charakterystyki zainteresowani znajdą w edycji tej poważnej komedii przełożonej przez Juliana Tuwima (KiW 1954).
Jak głosowało Jedwabne w ostatnich wyborach? Dane z komisji nr 1: za Nawrockim ‒ 335 głosów, 84 ‒ za Trzaskowskim.
Andrew Eliot, prapraprzodek poety-noblisty, był ‒ wedle rodzinnego przekazu ‒ jednym z ławników w procesie kobiet oskarżonych o czary w miasteczku Salem. Zapisano, że „właśnie z tego powodu cierpiał niepomiernie przez resztę żywota swego”. Szczegóły w biografii T.S. Eliota pióra Petera Ackroyda (WL 1996, tłum. Krzysztof Mazurek).

§ § § § §

Przyjemcą weksla był jego akceptant (czyli przyszły płatnik). Zobowiązanie powstawało z chwilą złożenia przez niego podpisu (czyli akceptu). Czytam dawne prawo wekslowe z 1936 r. (czyli się go uczę).
Uwłóczenie ‒ słowo z rozdziału X Konstytucji 3 Maja o edukacji dzieci królewskich („Przeto baczność o dobre ich wychowanie do Narodu należy, bez uwłóczenia jednak prawom rodzicielskim.”).
Bardzo pomocną dla Josepha Conrada była królewska dotacja, przyznana w 1905 r. Przy procedurze jej odbioru powstał spór o wysokość zadłużenia pisarza. Conrad był przeciwny negocjacjom z udziałem adwokatów. Jego stanowisko podaję za biografią pióra Zdzisława Najdera: „Długów można było nie płacić, kiedy się nie miało z czego ‒ ale nie wolno ich było negować, targując się o wysokość należnej kwoty”. Dodam, że szło o dżentelmeńskie pożyczki na słowo.
Litkup ‒ termin z historii prawa oznaczający poczęstunek (na koszt nabywcy) po zawarciu ważnej umowy. Staropolskie słowo już nie funkcjonuje. Ma jednak następcę w zwyczaju „opijania” drogiego zakupu.
Ius, iutis mando; ius, iuris in agmine pando. Prześmiewczy zwrot, w którym dwa słowa (polewka i prawo) tylko w mianowniku wyglądają tak samo, ale w dopełniaczu ‒ inaczej. Oto jego przekład: „Polewkę zjadam, sprawiedliwość po kolei wykładam” („Listy ciemnych mężów”, PIW 1977, tłum. Tadeusz Brzostowski).
Czytamy w „Kwiatach polskich” o ekspansji kapitału w postaci „banków braterskich i siostrzanych”, „akcji ciotecznych i stryjecznych”. Są tam też „akcje-kuzynki, akcje-szwagry, firmy-synowe, firmy-teście”. Poetycki bukiet wręczony przez Tuwima.
Ze zbioru antycznych facecji: „Głupiec słyszał, że w Hadesie są sprawiedliwe sądy. Więc kiedy miał sprawę do sądu, powiesił się”.
Niezłą ilustracją obecnych sporów na linii prezydent ‒ rząd jest ten wers Mikołaja Reja: „Rzeczpospolita nigdy więtszej szkody nie miewa, jedno z swych stróżów niezgody”. Dobra rada sprzed pięciu wieków, ale cóż, kiedy pochodzi od kalwina…
Arabskie korzenie ma słówko wakil, które w Indiach, Pakistanie i Bangladeszu oznacza pełnomocnika. Wakilem był, co oczywiste, Gandhi podczas swej praktyki adwokackiej.

Marian Sworzeń

prawnik, pisarz, członek PEN Clubu, autor książek „Dezyderata. Dzieje utworu, który stał się legendą”, „Opis krainy Gog” i „Czarna ikona – Biełomor”.
Ilustracja: Ammos Fiodorowicz Lapkin-Tiapkin, rysował Dimitrij Kardowskij

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating 4 / 5. Vote count: 1

No votes so far! Be the first to rate this post.

5 1 głos
Ocena artykułu
Subskrybuj
Powiadom o
guest

wp-puzzle.com logo

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze