Michał Matusiak: Aplikanci sędziowscy bezskutecznie walczą o godziwą płacę

0
(0)
Z najbliższego naboru na aplikację sędziowską wykluczone są osoby, które po ukończeniu studiów nie mają możliwości utrzymywania się za kwotę niższą niż minimalne wynagrodzenie „na rękę”. Tym samym pozbawia się osoby niezamożne szansy ubiegania się o służbę sędziego w ramach podstawowej ścieżki – choćby spełniały wszelkie merytoryczne predyspozycje do podjęcia aplikacji.

Dlatego na początku maja, kilka dni po ogłoszeniu nowego naboru na następny rocznik aplikacji, złożyłem na ręce Ministra Sprawiedliwości kolejną petycję w przedmiocie nowelizacji rozporządzenia w celu zniesienia ekonomicznej bariery w ubieganiu się o służbę sędziego.

W zeszły piątek [23 maja – przyp. MK] Minister Sprawiedliwości zaproponował podwyżki dla kolejnych grup zawodowych. Nie uwzględniono jednak wśród podwyżek aplikantów sędziowskich – którzy przez pierwsze miesiące na aplikacji muszą utrzymywać się za kwotę niższą niż minimalne wynagrodzenie. Dzisiaj o swoistym cenzusie majątkowym w sądownictwie pisze (już po raz drugi) dziennikarka Kasia Bielecka na łamach Gazety Wyborczej.

Siła wymiaru sprawiedliwości opiera się przede wszystkim na jego niezależności od władz politycznych – to fundament. Jednakże równie istotna jest otwartość wymiaru sprawiedliwości na przedstawicieli różnych grup społecznych. Ta otwartość, umożliwiająca ubieganie się o służbę sędziego nie tylko zamożnym, była jednym z filarów wiarygodności sądownictwa.

W 2024 roku, pierwszy raz od inauguracji pierwszego rocznika aplikacji sędziowskiej w Krajowej Szkole Sądownictwa i Prokuratury w 2011 roku, wysokość stypendium pozostającego „na życie” spadła poniżej minimalnego wynagrodzenia „na rękę”. Tym samym Ministerstwo odeszło od praktyki ustalania wysokości stypendium na poziomie 40/45% wynagrodzenia początkującego sędziego.

W zeszłym roku aplikanci wielokrotnie kierowali prośby o zmianę tej sytuacji. Bezskutecznie. Aplikanci składali petycje – zarówno do Ministra Sprawiedliwości, Ministry Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, jak i do sejmowej Komisji do Spraw Petycji. Brali udział w konsultacjach publicznych dotyczących wysokości stypendium. Została nawet wniesiona interpelacja w sprawie rażąco niskiego stypendium aplikantów sędziowskich, zaś na łamach Gazety Wyborczej ukazał się pierwszy z artykułów i podcast o wykluczeniu osób niezamożnych z możliwości ubiegania się o służbę sędziego.

Ministerstwo Sprawiedliwości odpowiadało, że stypendium nie musi być równe ani wyższe od minimalnego wynagrodzenia. Trzeba przy tym podkreślić, że dla zdecydowanej większości aplikantów stypendium to jedyne źródło utrzymania ze względu na przepisy mocno ograniczające możliwość dodatkowego zatrudnienia. W toku aplikacji nie można bowiem dorobić nawet w branżach nieprawniczych – chociażby jako grafik wykonujący zlecenia popołudniami czy w weekendy. Ministerstwo Sprawiedliwości zaznaczało, że stypendium to świadczenie quasi-socjalne, a nie wynagrodzenie [a], albo że „czynności wykonywane przez aplikanta nie muszą zawsze skutkować usprawnieniem pracy w danym wydziale” [b].

Można prowadzić rozważania, czy stypendium jest odpowiednikiem wynagrodzenia, czy też świadczeniem quasi-socjalnym. Bezspornym jest jednak to, że dzisiaj, żeby móc ubiegać się o służbę sędziego w ramach podstawowej ścieżki, po ukończeniu pięcioletnich studiów trzeba mieć możliwość utrzymywania się za kwotę niższą niż minimalne wynagrodzenie „na rękę” (zasadniczo bez możliwości podjęcia dodatkowego zatrudnienia).

Trudno wskazać inny zawód w sferze budżetowej, w którym bariera ekonomiczna na etapie wejścia do zawodu byłaby równie wysoka jak w przypadku służby sędziego.

Dla porównania – absolwent medycyny w celu uzyskania nieograniczonego prawa wykonywania zawodu lekarza musi bezpośrednio po studiach zdać Lekarski Egzamin Końcowy. Pierwsze podejście do tego egzaminu jest bezpłatne, a każde kolejne kosztuje 100 zł. Tymczasem Minister Sprawiedliwości pod koniec kwietnia wyznaczył wysokość opłaty za przystąpienie do tegorocznego konkursu na aplikację sędziowską na 2333 zł (również przy pierwszym podejściu).

Aplikanci sędziowscy w każdym miesiącu przez tydzień uczestniczą w zjeździe szkoleniowym, z kolei przez trzy tygodnie pracują w bezpośredniej relacji z sędziami. Owszem, przez jeden tydzień w miesiącu, podczas zjazdów szkoleniowych, aplikanci wyłącznie przygotowują się do pracy na rzecz obywateli i wymiaru sprawiedliwości. Jednak podobna sytuacja dotyczy policjantów, którzy przed rozpoczęciem służby również przechodzą intensywne szkolenie – i już w tym czasie otrzymują wynagrodzenie zdecydowanie przewyższające minimalne.

Ministerstwo Sprawiedliwości argumentuje, że ograniczone możliwości budżetowe uniemożliwiają poprawę dostępności do służby sędziego i podwyższenie stypendium. Możliwości budżetowe nie pozwoliły także na to, żeby uwzględnić stypendium aplikantów sędziowskich przy 20-procentowym wzroście wynagrodzeń w sferze budżetowej na przełomie 2023 i 2024 roku czy żeby stypendium aplikantów objąć zerowym PIT-em dla osób do 26. roku życia. Od 2022 do 2025 roku stypendium aplikantów wzrosło jedynie o 10%, podczas gdy w tym czasie wynagrodzenia początkujących asystentów sędziów (a więc i między innymi osób bezpośrednio po studiach) Minister Sprawiedliwości zwiększył o 63%.

Podwyżki, poprawiające dostępność do służby sędziego, stanowiłyby znacznie mniejsze obciążenie dla budżetu państwa. Aplikanci Krajowej Szkoły są jedną z najmniej licznych grup w wymiarze sprawiedliwości (około 220 aplikantów na każdym roczniku).

Zresztą, porównując odpowiedzi Ministerstwa z realiami rynku prywatnego, pracownikom, którzy dopiero szkolą się czy zdobywają doświadczenie zawodowe, przedsiębiorcy nie mogą wypłacać wynagrodzeń poniżej minimalnej krajowej. Przedsiębiorcy nie mogą zasłaniać się też ograniczeniami budżetowymi.

Ministerstwo Sprawiedliwości, odpowiadając dotychczas na petycje składane przez aplikantów, ani razu nie odniosło się do kwestii, co ma począć osoba, której nie stać na podjęcie aplikacji sędziowskiej. W tym tygodniu Gazeta Wyborcza ponownie zapytała Ministerstwo o wysokość stypendium, a odpowiedź ograniczyła się do stwierdzenia, że „podjęcie przez kandydatów w naborze decyzji o wyborze konkretnej aplikacji prowadzonej w KSSiP świadczy o akceptacji określonych zasad związanych z jej odbywaniem”.

Petycja, którą złożyłem Ministrowi Sprawiedliwości, jest głosem tego, że nowoczesne i niezależne sądownictwo nie może być budowane w oparciu o ukryty cenzus majątkowy. Odnosząc się do odpowiedzi Ministerstwa, nie każda osoba, która spełnia wszelkie merytoryczne przesłanki do ubiegania się o służbę sędziego, ma możliwość zaakceptowania zasad związanych z odbywaniem aplikacji w KSSiP. Drzwi wymiaru sprawiedliwości nie mogą pozostawać zamknięte dla osób, które po ukończeniu studiów nie mają możliwości, by utrzymywać się za kwotę niższą niż minimalne wynagrodzenie „na rękę”. Osoby niezamożne także powinny mieć szansę na ubieganie się o służbę sędziego w ramach podstawowej ścieżki.

Zachęcam do zapoznania się z:

[2] petycją złożoną do Ministra Sprawiedliwości – https://drive.google.com/…/1W6NnZPvQgw0…
DW:
Ministerstwo Sprawiedliwości
Adam Bodnar
Dariusz Mazur – Wiceminister Sprawiedliwości
Arkadiusz Myrcha
Maria Ejchart – Wiceministra Sprawiedliwości
Zuzanna Rudzińska-Bluszcz

Michał Matusiak

Artykuł został opublikowany na profilu FB Autora 27 maja 2025r.
Tytuł – od redakcji Monitora Konstytucyjnego.

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating 0 / 5. Vote count: 0

No votes so far! Be the first to rate this post.

0 0 głosy
Ocena artykułu
Subskrybuj
Powiadom o
guest

wp-puzzle.com logo

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze