Pisaliśmy w Monitorze wielokrotnie o wciąż nierozwiązanym problemie odszkodowań dla polskich ofiar niemieckiego nazizmu w czasie II Wojny Światowej, publikowaliśmy apele i inne dokumenty.
Przyznaję: rząd niemiecki nie uchylał się od odpowiedzialności za tę bolesną kwestię, rozważał, debatował, pochylał się z troską w poczuciu… . Nic z tych debat i rozważań nie wynikło. Z upływem lat kurczy się w coraz szybszym tempie społeczność deportowanych, niewolników pracy przymusowej, więźniów obozów koncentracyjnych, dzieci porwanych do Niemiec.
W wywiadzie udzielonym 28 kwietnia 2026 r. ambasador Niemiec w Polsce, Miguel Berger, ocenił, że „w Niemczech już wszyscy zrozumieli konieczność humanitarnego gestu wobec polskich ofiar niemieckiego nazizmu”. Dodał przy tym, że „chodzi tu o absolutnie polityczną decyzję”, na którą – jak zaznaczył – „musimy jeszcze poczekać”.
Decyzja nie zapadła. Czas nie chce poczekać – ludzie odchodzą.