5 minut od marszałek Witek dla RPO, organu konstytucyjnego. Posłowie PiS zatykają uszy. Komentarz z dedykacją dla posła Lipca.

4.5
(2)

21 maja Rzecznik Praw Obywatelskich prof. Adam Bodnar przedstawił w Sejmie swoje ostatnie sprawozdanie z działalności RPO w 2020 roku. Marszałek Elżbieta Witek wyjatkowo skrupulatnie przestrzagała regulaminu Izby, dając Rzecznikowi – organowi konstytucyjnemu przecież, ledwie 5 minut na to wystąpienie. Także gdy przyszedł czas odpowiedzi na pytania posłów, E. Witek była równie bezkompromisowa. W końcu to tylko rzecznik, wybrany przez inny Sejm, a nie zwykły poseł, który może występować bez żadnego trybu, i gadac tyle, ile tylko mu się zachce.

Wystąpienie RPO z 21 maja 2021 r. – stenogram roboczy

Szanowna Pani Marszałek, Szanowne Panie Posłanki, Szanowni Panowie Posłowie,

Mam świadomość i przekonanie, że jest to moje ostatnie wystąpienie przed Wysoką Izbą w roli Rzecznika Praw Obywatelskich. Chciałbym podkreślić, że wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 15 kwietnia traktuję i oceniam i oceniam jako bezprawny. Jego bezprawność, moim zdaniem, dodatkowo została podkreślona przez niedawne rozstrzygnięcie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w sprawie Xero Flor przeciwko Polsce, w którym to wyroku Trybunał w Strasburgu ocenił skład Trybunał Konstytucyjnego. Jednakże fakt opublikowania wyroku TK w Dzienniku Ustaw powoduje, że nie będę miał innego wyjścia niż dostosowanie się do tego, że norma prawna pozwalająca na wykonywanie działań Rzecznika do czasu wyboru następcy przestanie obowiązywać i będę musiał się do tego wyroku – niestety – dostosować. Ale wierzę, że być może jeszcze do tego 15 lipca uda się Sejmowi i Senatowi wybrać mojego następcę. Wtedy te konsekwencje wyroku TK będą mniejsze niż zakładamy.

Pozwólcie Państwo, że moje wystąpienie dzisiejsze będzie osadzone w nieco szerszym kontekście, niż tylko złożenie informacji o działaniach Rzecznika Praw Obywatelskich i stanie przestrzegania praw obywateli w roku 2020 – do czego zobowiązuje mnie ustawa. Tak się bowiem złożyło, że mam możliwość podsumowania i zamknięcia całej pięcioletniej kadencji. A ponieważ mamy drugą połowę maja 2021roku, jest to również szansa na wskazanie na aktualne szanse i zagrożenia związane z ochroną praw człowieka i praw obywatela.

Chciałby podkreślić, że to, że mogłem wykonywać zadania Rzecznika Praw Obywatelskich jest dla mnie wielkim honorem. Miałem zaszczyt być kontynuatorem misji poprzednich Rzeczników, którzy zbudowali autorytet tego urzędu. Jednakże każda z kadencji ma swoje wyzwania. Okres mojego urzędowania trafił na szczególne czasy w najnowszych dziejach naszego państwa. Czasy, w których obywatele potrzebowali coraz większego wsparcia, a władza robiła wiele, aby ograniczyć możliwości działania urzędu RPO. Zarówno  względem prawno-instytucjonalnym, jak i finansowym.

Natomiast w tym czasie niestety nastąpił niespotykany dotąd w takiej skali chaos prawny. Wielokrotnie pogwałcona została Konstytucja i naruszona została zasada trójpodziału władz w państwie. Wiele instytucji publicznych utraciło przypisane im wcześniej przez Konstytucję i ustawy cechy niezależności. Przez całe te blisko sześć lat zmierzaliśmy w stronę państwa, w którym władza jest scentralizowana, państwa, w którym narastają problemy związane z praworządnością i przestrzeganiem standardów demokracji. I niestety, nie jest to tylko moja ocena, ale także wysyłane są w tym kierunku sygnały przez renomowane organizacje międzynarodowe, przez Unię Europejską, przez różnego rodzaju inne instytucje. Warto też zauważyć pogarszającą się pozycję Polski w rankingach dotyczących demokracji, swobód obywatelskich czy wolności słowa.

Na dodatek, w ostatnim roku pojawiła się pandemia wirusa COVID-19, co doprowadziło do skumulowania się wielu nie rozwiązywanych wcześniej problemów społecznych i prawnych, powstały też nowe zagrożenia dla praw obywatelskich.

Jednak przez cały ten okres urząd RPO pracował tak, aby żaden problem, żadna skarga nie pozostała bez reakcji. Efektem tego było to, że do Rzecznika wpłynęło w zeszłym roku ponad 72 tysiące pism i sygnału od obywateli i jest to wzrost o 22 proc. w stosunku do roku 2019.

Rzecznik także intensywnie pracował i występował przed władzami krajowymi, przyłączał się do postępowań administracyjnych i sądowych, przyłączał się także do spraw toczących się przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej i Europejskiego Trybunały Praw Człowieka.

Oczywiście tym najważniejszym problemem była kwestia pandemii i różnego rodzaju problemy dotyczące wolności osobistej, wolności przemieszczania się, wolności religijnych, wolności organizowania pokojowych zgromadzeń, czy wolności prowadzenia działalności gospodarczej. W zasadzie nie było tematu, który nie stałby się przedmiotem refleksji ze strony Rzecznika Praw Obywatelskich. Jednym z tych elementów, interwencji była także organizacja wyborów prezydenckich zaplanowanych na 10 maja 2020 r., ale także te późniejsze wybory zaowocowały szeregiem skarg kierowanych do Biura RPO.

Wiele interwencji i działań było związanych z prawami osób LGBT+, co było wynikiem m.in. bardzo przykrych wydarzeń 7 sierpnia, kiedy to zatrzymano 47 osób po demonstracji solidarnościowej, a także przyjmowanie przez lokalne samorządy uchwał przeciwko ideologii LGBT, przeciwko czemu występowałem przed sądami administracyjnymi.

(Upływa 5 minut przeznaczone na sprawozdanie roczne RPO. Marszałkini informuje, że czas wyznaczony został na 5 minut, bo taki obowiązuje regulamin, prosi o kontunuowanie,  ale skupienie się na sprawach istotnych, bo – zdaniem prowadzącej obrady – pierwszą minutę RPO poświęcił ocenie swojej osoby, a kolejne 2 minuty oceniał demokratycznie wybrane instytucje państwa polskiego. Czas został przedłużony. RPO kontynuuje.)

Dobrze, dziękuję bardzo Pani Marszałek.

Drodzy Państwo, może w takim razie hasłowo przedstawię te najważniejsze kwestie, które dotyczyły praw człowieka. O pandemii w dużej mierze powiedziałem.

Oczywiście kwestie związane z kryzysem praworządności były bardzo istotne w 2020 roku, jak  również kwestie dotyczące konsekwencji wyroku TK z 22 października 2020 r., który zaostrzył przepisy antyaborcyjne i te wszystkie konsekwencje, zwłaszcza w kontekście organizowania demonstracji, to zajmowało urząd Rzecznika Praw Obywatelskich.

W 2020 r. udało się osiągnąć znaczące sukcesy dotyczące poprawienia sytuacji  osób posiadających kredyty walutowe, dotyczące uchylenia przez 4 sądy administracyjne uchwał samorządowych przeciwko ideologii LGBT. Również 16 września 2021 r. SN uznał że przy obniżaniu świadczeń emerytalno-rentowych pracowników i funkcjonariuszy służb PRL trzeba oceniać ich indywidualne czyny, a nie samą przynależność do służby. To jest myślę, ważny wyrok w z punktu widzenia ograniczenia skutków ustawy represyjnej z 16 grudnia 2016 r.

W wyniku wniosków Rzecznika, udało się przygotować kilka senackich projektów ustaw dotyczących systemowych zmian w polskim prawie.

Odnosząc się do takich wniosków na przyszłość – bo wydaje mi się to jest także moja rola, ponieważ Rzecznik nie tylko informuje o działalności, ale również o stanie przestrzegania praw i człowieka i obywateli – chciałbym przypomnieć cytat z 1985 r., który znalazł się w raporcie przygotowanym przez ekspertów nielegalnej wówczas „Solidarności”. W konkluzjach dotyczących rozdziału poświęconego praworządności napisano: „Przede wszystkim musi ulec zmianie sam sposób myślenia rządzących o prawie i sposób posługiwania się prawem przez władze. Z instrumentu dyktatu państwa wobec społeczeństwa i jednostki prawo musi się przekształcić w mechanizm tworzący system wzajemnych praw i obowiązków. Tylko przy takim pojmowaniu prawa można skutecznie domagać się, by było ono szanowane przez obywateli i przyczyniało się do wzrostu kultury i świadomości prawnej w społeczeństwie”. Podkreślono także : „Należy zapewnić niezawisłość sędziowską i niezawisły wymiar sprawiedliwości. Sądy nie mogą być traktowane jako instrument realizujący politykę rządu”.

Wydaje mi się, że warto 36 lat później, przypomnieć ten postulat „Solidarności”, ponieważ jest on – niestety – aktualny z punktu widzenia relacji między państwem a jednostką.

Po drugie chciałbym także odnieść się do społeczeństwa obywatelskiego. Dr Janusz Kochanowski, jeden z moich poprzedników powiedział tak: „Nie ma praw i wolności bez sprawnie funkcjonujących instytucji silnego państwa prawnego – tworzonego przez wolnych obywateli. Nie ma wolnych obywateli i silnego państwa, bez społeczeństwa obywatelskiego, które promuje cnoty obywatelskie i poczucie odpowiedzialności za dobro wspólne.”

I chciałbym to podkreślić – to jest fundament ochrony praw i wolności obywatelskich. Jeżeli nie będzie dbali o społeczeństwo obywatelskie, które korzysta z wolności zrzeszania się, wolności słowa, wolności organizowania pokojowych zgromadzeń, prawa do petycji, prawa dostępu do informacji publicznej, to wtedy nie będziemy w stanie dbać wszyscy o ochronę praw i wolności obywatelskich.

I wreszcie, w zasadzie najważniejsza rzecz, która chciałem dzisiaj powiedzieć – pandemia. Zastanówmy się w maju 2021 roku, jakie wnioski z niej wyciągniemy.

Czy przejdziemy do porządku dziennego nad śmiercią prawie 100 tys. osób?

Czy będziemy się zastanawiali, jak państwo polskie było do tej sytuacji przygotowane. Bo to nie był zwyczajny kryzys. Wg opinii Sekretarza Generalnego ONZ, to była największa tragedia zdrowotna, społeczna, gospodarcza na świecie od czasów II Wojny Światowej.  I musimy z niej wyciągnąć wnioski. Musimy postępować zgodnie z zasadą public accountability, czyli rozliczalności władz publicznych.

Musimy dokonać kompleksowej analizy wszystkich procedur i mechanizmów, które zawiodły we wszystkich sferach życia społecznego: zdrowia, pomocy społecznej, edukacji, funkcjonowania władz publicznych.

Musimy stworzyć fundusz kompensacyjny dla ofiar zwłaszcza wszystkich tych rodzin, które straciły bliskich ze względu na zaniedbania władz publicznych.

Po trzecie musimy zrekompensować straty przedsiębiorcom, którzy utracili potężne majątki i dochody, zgodnie z zasadami konstytucyjnymi odpowiedzialności odszkodowawczej władzy publiczne

I wreszcie musimy – i to najważniejsze – wyciągnąć wnioski dotyczące naprawy funkcjonowania polskiego państwa. I to przesłanie, które wynika także z raportu rocznego Rzecznika, powinno być realizowane i to jest odpowiedzialność wszystkich organów władzy publicznej, to jest odpowiedzialność także samorządów lokalnych. To powinno być także zadanie programowe dla opozycji parlamentarnej i pozaparlamentarnej, to powinno być także wyzwanie dla organizacji społeczeństwa obywatelskiego. Bo nie możemy zapomnieć, nie możemy przejść obojętnie do kolejnych zadań, wyzwań czy realizacji zaległych, odłożonych w czasie planów. Jesteśmy winni pamięć i staranność wszystkim ofiarom pandemii koronawirusa.

Debata

Debata po wystąpieniu RPO

Krzysztof Lipiec (w imieniu PIS) powiedział, że cieszy się, że to już ostatnie wystąpienie Adama Bodnara jako RPO.  – Kadencja skończyła się we wrześniu 2020, co potwierdził Trybunał Konstytucyjny z wniosku klubu PiS. Dziwię się, że rzecznik, doktor habilitowany tego nie rozumie. TK jest legalną władzą sądowniczą w Polsce i nie ma Pan prawa o tym mówić – powiedział. Zarzucił RPO zbyt mocne angażowanie się w spór polityczny: -. Pochwała dla działaczki i przywódczyni Strajku Kobiet jest rzeczą haniebną, bo ta osoba narażała życie ludzi, którzy w tych protestach uczestniczyli – stwierdził.

Nie można się zgodzić z RPO, który krytykuje władze publiczne za nieogarnięcie pomocy ludziom, którzy przeżywają kryzys światowy. Dla mnie większym autorytetem jest tu Komisja Europejska, która wystawiła laurkę polskim władzom – mówił. W tym momencie opozycja zaczęła mu przerywać, więc zdenerwowany poseł Lipiec powiedział:

– Wy jesteście specjalistami od bzdur. Ja reprezentuję większość tej sali i większość społeczeństwa. Nie jest to mój RPO, bo moje prawa jako większości nigdy nie były wykonywane.

Poseł Lipiec powiedział, że chodzi mu o naruszenie godności wolności religijnej.

Podsumował, że klub PiS przyjmuje informację RPO do wiadomości, choć nie zgadza się z wieloma działaniami RPO i z jego zaniechaniami.

Posłowie KO, KP, Lewicy i Polski-2050 dziękowali RPI za pracę. Michał Szczerba (KO_ wskazał, że informacja RPO jest lustrem dla władz. Mówi im, jak jest. Jest też receptą na kryzys.

Krzysztof Śmiszek (Lewica) dziękował zastępcom RPO, co sala nagrodziła oklaskami. Adrain Zandberg podziękował RPO za wsparcie za inicjatywę uwolnienia patentów na szczepionki przeciw COVID-19.

Krytyczne stanowisko wobec działania RPO wyraziła Konfederacja. Poseł Janusz Korwin Mikke  powiedział, ze ocenia pracę Adama Bodnara tak jak PiS. Powołał się przy tym na sprawę Mateusza Piskorskiego twierdząc, że RPO w tej sprawie „palcem nie kiwnął” [RPO już wielokrotnie wyjaśniał posłowi, że to nie prawda].

Poza tym zdaniem Konfederacji RPO załatwia sprawy za inne instytucje państwowe, więc jest niepotrzebny, a jego lewicowa agenda jest nieakceptowalna.

Ponieważ wystąpienia w imieniu klubów ograniczone były do 5 min, pięćdziesięcioro posłowe KO, KP, Lewicy i PL-2050 wykorzystali prawo do zadawani minutowych pytań do wyliczenia, jakie aspekty pracy RPO były dla nich ważne.

Posłowie Zjednoczonej Prawicy wyszli z sali.

Odpowiedź RPO

Na odpowiedź na te wystąpienia RPO dostał także 5 minut. Podziękował więc współpracownikom, a także parlamentarzystom – za współpracę („Poza salą sejmową lewa i prawa strona sejmowa znała drogę do Biura RPO, a także posłowie PiS byli wdzięczna za interwencje, jakie podejmował RPO”). Wobec ograniczenia czasu na wystąpienie RPO obiecał, że postara się na pytania odpowiedzieć pisemnie. Uwagi dotyczące tego, że RPO nie zajmował się wieloma sprawami, RPO w części ocenił za krzywdzące – nie jest prawdą, że nie zajmował się prawami chrześcijan (RPO wyliczył przykłady swoich działań:  symulowanie podcięcia gardła kukle z wizerunkiem arcybiskupa Marka Jędraszewskiego, atak nożownika na księdza w kościele we Wrocławiu, atak na księdza w zakrystii bazyliki w Szczecinie, Napaść na księdza w Mosinie, znieważenie miejsca kultu, zgłoszenie napaści na zakonnika, Napisy wzywające do przemocy wobec duchownych w Szczecinie, wystąpienie do Komendanta Głównego Policji z pytaniem o incydenty w kościołach, towarzyszące protestom po wyroi Trybunału Konstytucyjnego, profanacja krzyża oraz napisy wzywające do przemocy wobec duchownych w Gdańsku, sprawa usiłowania zabójstwa proboszcza parafii w Wielkiej Woli-Paradyżu).

Wiele pytań dotyczyło wyzwań, jakie stoją przed instytucją Rzeczniika Praw Obywatelskich i państwem. – Wszyscy musimy wyciągnąć wnioski z pandemii. To jest nas obowiązek wobec tych, którzy umarli. To nie jest kwestia odwetu i rozliczeń. To jest kwestia poprawy naszego państwa i tego, byśmy o tych śmierciach nie zapomnieli. – powiedział Adam Bodnar. – Są też oczywiście inne wyzwania – wyliczał. Marsząłkini Witek uznała, że czas minął,

– Szanowna Pani Marszałek – zwrócił się do niej RPO Adam Bodnar, – To jest bardzo ważny moment. Do 15 lipca trzeba wybrać nowego RPO. Odpowiedzialność spoczywa nie tylko na posłach, ale i na marszałku…. (Chodziło o to, że Marszałek Sejmu ma praw przedstawiania kandydatur na RPO, ale Adam Bodnar nie mógł tego powiedzieć, bo marszałkini Witek mu znowu przerwała. Posłowie klaskali Rzecznikowi, podczas gdy posłanka Lidia Burzyńska (PiS) sprawozdawała już stanowisko komisji edukacji, nauki i młodzież w kolejnym punkcie obrad.)

rpo.gov.pl

Komentarz dedykowany posłowi Krzysztofowi Lipcowi

Dzieło literackie i gazrurka 

To „dzieło literackie nie odbiega swoimi standardami od informacji, które były wcześniej przedstawione”. Poseł Krzysztof Lipiec chciał tym sarkastycznym, a w istocie pogardliwym określeniem zdeprecjonować wagę plonu działalności Adama Bodnata, zebranego w dokumencie o zbyt dużej zapewne objętości, by jego zawartość można łatwo ogarnąć. W ten niezamierzony sposób Krzysztof Lipiec, chcąc zredukować znaczenie i powagę opisanych w Informacji działań RPO i ich efektów zdjął maskę i ujawnił swój i swojego obozu stosunek do pracy intelektu, w tym – do sfery sztuki. Nazwać obelżywie – taki wszak był zamiar posła ze Starachowic – efekt pracy wielu ludzi mianem dzieło (w domyśle – tfu, literackie) to wyraźny sygnał, że dzieł (literackich) nie darzy się w tym środowisku szacunkiem. Wiadomo – elity…

Jedyna merytoryczna uwaga pana Lipca to zarzut, że Rzecznik Praw Obywatelskich nie chronił praw wyznawców religii rzymsko-katolickiej (określił je mianem większości). Jednak ta konstatacja posła PiS była zwykłym kłamstwem! Jeśli tego nie wiedział, bo może bez zapoznania się z działalnością RPO tego nie wiedzieć, a nie chce mu się czytać zbyt obszernego dzieła, niech poprosi senatorkę Marię Koc, koleżankę z PiS, o udostępnienie załącznika (6 stron) do listu, który Adam Bodnar do niej skierował, zatytułowanego „Przykładowe interwencje Rzecznika Praw Obywatelskich VII kadencji w sprawach dotyczących przestępstw motywowanych nienawiścią wyznaniową względem chrześcijan”. tam Krzysztof Lipiec znajdzie katalog podkętych przez RPO działań, które zaprzeczają bezczynności, o ktorą poseł go oskarżył.

„Ja reprezentuję większość tej sali i większość społeczeństwa” – rzucił poseł w stronę ław opozycji, której reakcje wybijały go z rytmu. Dziwne to rachunki, w których większość sejmowa (ponad 50 procent liczby posłów) utożsamiana jest z mniejszością ogółu (prawie 27 proc. wszystkich uprawnionych do głosowania). Ale widać stosunek do arytmetyki świętokrzyskiego posła nie różni się od jego wzgardy dla literackich dzieł.

Cała zaś wymowa wystąpienia posła Lipca sprowadza się do szczerego, nieskrywnego zadowolenia, że już wkrótce nie będzie „ten” Rzecznik Praw Obywatelskich, prof. Adam Bodnar mógł patrzeć uważnie władzy na ręce i, co więcej, nie będzie przeciwdziałać tej władzy nadużyciom.

Obywatele, już niedługo staniecie bezbronni wobec pałki teleskopowej, która niczym się nie różni od gazrurki!

Piotr Rachtan

Print Friendly, PDF & Email

How useful was this post?

Click on a star to rate it!

Average rating 4.5 / 5. Vote count: 2

No votes so far! Be the first to rate this post.

5 1 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments