Sprostowanie wyroku nie oznacza zmiany jego istotnej treści. Odnosi się tylko do „niedokładności, błędów pisarskich albo rachunkowych lub innych oczywistych omyłek” (art. 350 § 1 kpc). Pozytywna autocenzura.
Po latach wykluczenia jest szansa, że Krajowa Rada Sądownictwa zostanie na nowo przyjęta do forum skupiającego samorządy europejskiej judykatury. Oby na stałe!
Różne są opinie na temat kandydata koalicji rządzącej na stanowisko sędziego Trybunału Konstytucyjnego, ale jedno jest pewne: prezydent Nawrocki nie dopuści do utraty przewagi nominatów PiS w TK. Liczenie, że się z tym pogodzi, to ‒ mówiąc po śląsku ‒ bery-bojki.
Okazało się, że jest wyjście z nieporządku zafundowanego asesorom sądowym. Obok ‒ wedle organu p. Święczkowskiego wystarczającego ‒ podpisu głowy państwa dodany został wymagany podpis premiera. Asesorzy mogą więc legalnie orzekać, zaś „specjalistom” z prezydenckiej kancelarii pozostaje czekanie na kolejny popis.
Sędzia Romnicki, bohater powieści Szczypiorskiego „Początek”, na jednej z kart książki został nazwany „naszym Markiem Aureliuszem z ulicy Miodowej”.
To mail od Petrusa Suma: „W swoisty sposób wyroki sądów administracyjnych »prostuje« administracja rządowa. Po prostu nie przyjmuje do wiadomości ich orzeczeń stwierdzających, że przepisy zawieszające bieg terminów na rozpoznanie wniosku cudzoziemca o legalizację jego pobytu są niekonstytucyjne, i nieraz latami (rekordzista czeka blisko osiem lat) nie wydają decyzji.”
Obawa matactwa może być podstawą aresztu. Termin ten ma liczne korzenie staropolskie np. mataczenie, matlanie, mącenie. Ale teraz, gdy w kinach króluje „Odyseja”, musiałem też spojrzeć do słownika dawnej greki. I/taka oto para słów przybyła do nas z Hellady: matajo-logia („próżne gadanie, brednie”) i czasownik matajo-logeo („na wiatr gadać”).
W słowniku Kopalińskiego przy haśle „krzywy” znajdujemy jego dawne znaczenia: zły, niecny, winien („com ja ci krzyw?”). To ostatnie tłumaczę dwojako: „Ile jestem tobie winien?” albo „W czym tobie zawiniłem?”.
Ambaktowie ‒ słowo pochodzące z Galii, sprzed ponad dwóch tysięcy lat ‒ byli ubogimi rolnikami, którzy dobrowolnie oddali się w pełną zależność wobec możniejszych od siebie.
Napis na herbie królewskim Anglii „Bóg i moje prawo” pochodzi z czasów Wilhelma Zdobywcy. Ta dewiza po dziś dzień przemawia po francusku (Dieu et mon droit).
Ilekroć bohater „Martwych dusz”, Paweł Cziczikow zawarł kolejny „metafizyczny” kontrakt, wykonywał zawsze całkiem przyziemną czynność ‒ rejestrował akt zakupu w sądzie, w „wydziale transakcyj”. Opis jednej z takich wizyt (rozdział VII) to gotowy materiał na teatralny spektakl.
Elja Kazan, „Mordercy”. Prokurator Walker kombinuje, jak uzyskać wyrok skazujący oskarżonego, a jednocześnie nie podpaść adwokaturze, w której szeregi zamierzał wstąpić. Tak było na początku książki. Potem wszystko się zmieniło.
§§§§§
W dawnym prawie żydowskim było przykazanie (micwa nr 53) dotyczące nieopłacanego stróża rzeczy cudzej. Otóż jeśli powierzoną mu rzecz skradziono lub zniszczono, wystarczało złożenie przezeń przysięgi, że nie brał w tym udziału.
Y w kryptowalutach ‒ po trzech wetach prezydenta ‒ uległo skręceniu, zmniejszeniu i przemianie w inną literę. Po sprawie Piesiewicza doszło do emisji… krętowalut. Zakładam, że oponenci ustawy (PiS & Belweder) zmienią zdanie. Temat medialnie nie warty, by ją blokować po raz czwarty.
Radiszczew, autor „Podróży z Petersburga do Moskwy” (1790 r.), nim został skazany za ten utwór na karę śmierci, zamienioną potem na zesłanie ‒ był przez kilka lat prokuratorem wojskowym.
O porządku rozpatrywania spraw w prawie kanonicznym. Zasadą ogólną jest „kolejność, w jakiej zostały wniesione i wpisane do rejestru”. Przewidziany jest też wyjątek, jeśli „jakaś z nich wymaga przed innymi szybszego rozpatrzenia” (kanon 1458).
Kratki pojawiają się w słowniku Brűcknera, gdy tłumaczy słowa „kancelarja”. Wychodząc od dwóch łacińskiego słów (cancelli [kratki sądowe], carcer [ogrodzenie, więzienie]), stwierdza, że cancellarius to „odźwierny, co przy kratkach stawał”.
U Moliera („Skąpiec”) rodzina Harpagona nie wychodzi ostatecznie najgorzej na uciążliwej przypadłości głowy domu. Jest to swoiste potwierdzenie tureckiej mądrości przypisywanej zięciowi Mahometa, Alemu: „Skąpiec jest skarbnikiem swoich dziedziców”’.
Marian Sworzeń
prawnik, pisarz, członek PEN Clubu, autor niedawno wydanej książki „Nie odeszli. Eseje o niewygasłej obecności”