Jurysdykcja krajowa oznacza, że określona kategoria spraw może toczyć się wyłącznie przed sądami danego państwa. Są od niej wyjątki, w tym sytuacje zezwalające stronom na wybór. Dowodem znaczenia tej kwestii jest mnogość przepisów podyktowanych przez ustawodawcę (art. 1097-1111 kpc).
Umiejętność głowy państwa w zakresie ośmieszania prawa… napawa smutkiem. Przykładem ostatnie nominacje asesorów. Przyszli sędziowie otrzymali od prezydenta dokumenty bez kontrasygnaty premiera (bo tak postanowił trybunał Święczkowskiego). Ich wyroki mogą być skutecznie podważane.
Rozwój Plus ‒ nowy twór polityczny wokół b. premiera Morawieckiego ‒ w dziesiątce swych zadań programowych nie ma żadnego związanego z naprawą sytuacji w wymiarze sprawiedliwości. Ale też dziwiłbym się, gdyby go miał… Wszak to właśnie za rządów Morawieckiego położono krzyżyk (+ czytaj Plus) na praworządności.
Yvain, jeden z dworzan króla Artura, był pierwowzorem literackiego obrazu błędnego rycerza. Pośród cech mu przypisanych była niezmienna gotowość do obrony prawa i mszczenia krzywd.
Słabo znam twórczość Balzaca, ale spotkałem się z twierdzeniem, że są u niego strony lepiej opisujące istotę bankructwa niż uczone rozprawy na temat upadłości.
Długie zdanie z artykułu prof. Leona Petrażyckiego: „Jeśli patrzeć na prawo cywilne, jako na obronę procesową interesów prywatnych, oczywiście bardzo dziwne i niezrozumiałe jest, w jaki sposób […] zajmuje się ochroną interesów posiadaczy bezprawnych […], po czym postponuje interesy ograbianego właściciela, zmuszając go do przegrania procesu o posiadanie z grabiącym.”
Y ‒ ponownie. Rozdział VII Konstytucji 3 Maja, wymieniając sprawy szczególnej wagi, stanowi, że w tych „materyach propozycye, od Tronu prosto do Izby Poselskiej przychodzić mające, pierwszeństwo w prowadzeniu mieć będą.”
Katowicka „Gazeta Urzędowa” z 15.7.1922 r., wydana po objęciu części Górnego Śląska przez Polskę, zawiera listę nominacji „podprokuratorów przy Sądzie Okręgowym w Katowicach”. Był na niej „dr. Teofil Sworzeń, dotychczasowy podprokurator przy Sądzie Okręgowym w Wadowicach”. Tak, to mój dziadek.
Czy w „Utopii” Morusa są wzmianki o prawie, które rządziło życiem obywateli tej wyspy? Tak, jest ich kilka ‒ zrelacjonuję je w kolejnych tekstach. Na początek jedno zdanie: „Praw mają bardzo niewiele, a jednak wystarczają one przy ich urządzeniach.”
Jeńców i więźniów skuwano kajdanami. Bywało, że to samo robiono z uczonymi księgami (w tym prawniczymi), mocując je w łańcuchami w bibliotekach. Zwano je libri catenati (vide „Listy ciemnych mężów”).
Absolwentem prawa na UJ (dyplom w 1926 r.) ‒ a dopiero potem teologii ‒ był ksiądz Władysław Bukowiński (1904-1974 r.), piękna postać Kościoła, błogosławiony. Wierny zesłańcom do końca, spoczywa w Karagandzie. W więzieniach i łagrach przebywał łącznie trzynaście i pół roku.
§§§§§
Kopaliński ‒ przywołując w słowniku dawne wyrażenie „paść kruki” ‒ wyjaśnia, że oznacza ono „zawisnąć na szubienicy”.
Rebaudengo, nieuczciwy notariusz z „Cmentarza w Pradze” Umberta Eco o swoim procederze: ‒ „Ja nie sporządzam dokumentów fałszywych, lecz kopie dokumentów autentycznych, które zaginęły lub które przez prosty przypadek nigdy nie powstały, ale które mogły i powinny były powstać.”
Adam Bell i Robin Hood byli rozbójnikami. Angielskie słowo outlaw oddaje czytelnie ich kondycję jako wyjętych spod prawa.
Jedlnia, 1430 r., przywilej króla Jagiełły. Cytuję fragment kroniki Długosza: „Również pisarze ziemscy wyniesieni do godności notariuszy mają zawsze, jeżeli będą to mogli zrobić bez przeszkód, osobiście uczestniczyć w rozprawach sądowych, a nie przez jakichś zastępców lub składających w ich imieniu podpisy.”
Orwell, „Wivat Aspidistra!”. Gordon, bohater książki, sądzony za zakłócenie porządku publicznego, przedstawił się jako poeta: ‒ „Piszę wiersze.” Sędzia na to: ‒ „Hm! Wygląda na to, że nie nauczył się pan przy tym przyzwoitego zachowania, prawda? Zapłaci pan pięć funtów albo pójdzie do więzienia na czternaście dni.”
W Ewangelii św. Mateusza (20,1-16) czytamy, że właściciel winnicy zawierał z kolejnymi grupami robotników umowy ustne. Godziny pracy były różne, ale stawka ta sama: jeden denar. Przy wypłacie niektórzy szemrali (łac. murmurabant), ale nikt nie groził sądem.
Abisynia, pradawne czasy. Źródło sporu: „W pewnej okolicy owce jednego człowieka objadły winnicę innego.”. Po procesie przed miejscowym sędzią, sprawa trafiła do króla. Jej szczegółów nie zdradzę (są w tomiku „Z Czarnego Lądu”), ale dopiero wyrok monarchy zasłużył na pochwałę: „Roztropne serce jest jak waga. Bóg i ludzie kochają tego, kto sądzi sprawiedliwie.”
Marian Sworzeń
prawnik, pisarz, członek PEN Clubu, autor niedawno wydanej książki „Nie odeszli. Eseje o niewygasłej obecności”
——————————–
Ilustracja: Honoré de Balzac, rysował Nadar, ok. 1850 r.